Aktualności
Skandal w Porcie Gdańskim: Import hula, polskie kopalnie pod nóż!
Obraz nędzy i rozpaczy dla polskiego górnictwa, ale „eldorado” dla zagranicznych pośredników. Przedstawiciele Komisji Krajowej na własne oczy zobaczyli w Porcie Gdańskim to, o czym rządzący milczą: gigantyczne hałdy importowanego węgla, które zalegają na nabrzeżach, podczas gdy polskie kopalnie są wygaszane, a polski węgiel nie znajduje nabywców.
Obraz hipokryzji na jednym zdjęciu:
- Węgiel z importu po horyzont: Podczas gdy polskiemu górnikowi mówi się o „nieuchronnej transformacji” i zamyka kolejne szyby, w Gdańsku portowe place pękają w szwach od surowca przywiezionego z drugiego końca świata. To jawne uderzenie w bezpieczeństwo energetyczne kraju i plucie w twarz polskim pracownikom.
- Inwestycje w obce, nie w nasze: Na miejscu pracują nowoczesne koparko-ładowarki i przesiewarki warte miliony złotych. Ten potężny sprzęt nie służy jednak do wydobycia polskiego „czarnego złota”, ale do obsługi zagranicznego towaru, który zalewa nasz rynek.
- Logistyczny absurd: Widok pociągów i infrastruktury portowej nastawionej na masowy import to dowód na to, że system został zaprojektowany przeciwko polskiemu górnictwu. Zamiast modernizować nasze zakłady, miliony inwestuje się w infrastrukturę, która pomaga dobijać polskie kopalnie.
Gdzie jest logika?
Sytuacja jest absurdalna: z jednej strony Unia Europejska i polski rząd forsują radykalne odejście od węgla w kraju, a z drugiej – bez żadnych oporów pompujemy miliony w import z zagranicy.
„WZZ Sierpień 80” jasno wskazuje: To nie jest transformacja, to likwidacja polskiego przemysłu przy jednoczesnym finansowaniu gospodarek innych krajów. Port Gdański stał się symbolem upadku suwerenności energetycznej, gdzie za ogromne pieniądze przesiewa się obcy węgiel, podczas gdy polski górnik drży o jutro.
#NieoPolityce