Aktualności
Niedotrzymane obietnice w Rybniku. Jak przedwczesny koniec węgla uderzy w region i gospodarkę
Wspólna konferencja prasowa Marcina Sypniewskiego, Hanny Boczek oraz Krzysztofa Szyrockiego (WZZ Sierpień ’80) obnażyła brutalną prawdę o transformacji energetycznej na Śląsku. Przedwczesne wygaszanie bloków węglowych w Elektrowni Rybnik to nie tylko jawne złamanie rządowych obietnic z 2021 roku, ale przede wszystkim realne zagrożenie dla tysięcy miejsc pracy, lokalnych przedsiębiorców i suwerenności energetycznej kraju.
Złamanie umowy społecznej z 2021 roku
Fundamentem sprawiedliwej i bezpiecznej transformacji polskiego górnictwa miała być historyczna Umowa Społeczna, podpisana w 2021 roku. To tam czarno na białym zadeklarowano, że bloki węglowe w Elektrowni Rybnik będą stabilnie funkcjonować do 2030 roku. Harmonogram ten miał dać czas lokalnej gospodarce, pracownikom oraz całemu regionowi na płynne i bezbolesne dostosowanie się do nowych realiów.
Rzeczywistość zweryfikowała te obietnice w sposób bezwzględny. Proces likwidacji jednostek węglowych ruszył drastycznie wcześniej. Z końcem czerwca dwa bloki węglowe zostaną wygaszone i zastąpione blokami gazowymi. Co gorsza, plany zakładają, że od początku 2027 roku kolejne dwa bloki gazowe całkowicie przejmą funkcję ostatnich pracujących jednostek węglowych. Skrócenie tego procesu o kilka kluczowych lat to cios poniżej pasa dla Śląska i jawne niedotrzymanie zawartego porozumienia.
Bogactwo regionu kontra niepewny import
Decyzja o rezygnacji z węgla w Rybniku budzi ogromny sprzeciw również ze względów czysto ekonomicznych i logistycznych. Rybnicki Okręg Węglowy (KWK ROW) dysponuje gigantycznym zapleczem surowcowym. W strukturach okręgu z powodzeniem i pełną wydajnością funkcjonują cztery zakłady wydobywcze: Ruch Jankowice, Ruch Chwałowice, Ruch Rydułtowy oraz Ruch Marcel.
Kopalnie te posiadają bogate złoża węgla o bardzo wysokich parametrach jakościowych, który idealnie nadaje się do zasilania rybnickiej elektrowni. Lokalne zasoby mogłyby bez przeszkód zabezpieczyć ciągłe i stabilne dostawy surowca. Zamiast tego decydenci wolą postawić na gaz – surowiec, który w przeważającej mierze pochodzi z importu. W dobie globalnych zawirowań geopolitycznych jego długoterminowa cena oraz stabilność dostaw pozostają wielką niewiadomą, co stwarza bezpośrednie ryzyko drastycznego wzrostu cen energii dla odbiorców.
Podczas zorganizowanej w trybie pilnym konferencji prasowej, sytuację dosadnie skomentował Krzysztof Szyrocki, przewodniczący WZZ Sierpień '80 KWK Marcel:
"To jest bezpośrednie złamanie umowy społecznej, która została stworzona i podpisana w 2021 roku. Mamy w naszym okręgu kopalnie – Jankowice, Chwałowice, Rydułtowy i Marcel – które mogą wydobywać bardzo dobrej jakości węgiel i w pełni zabezpieczyć dostawy dla rybnickiej elektrowni. Zamiast tego przechodzimy na importowany gaz o nieprzewidywalnych cenach. To realne zagrożenie dla utrzymania miejsc pracy, dla rozwoju całego regionu oraz dla funkcjonowania wielu mniejszych podmiotów i firm, które na co dzień świadczą usługi dla obecnej elektrowni. Nie możemy się na to biernie godzić."
Widmo kryzysu i uderzenie w sektor MŚP
Pośpieszna i wymuszona transformacja uderzy rykoszetem nie tylko w samych pracowników elektrowni czy górników. Kryzys dotknie gigantyczną sieć lokalnych podwykonawców. Małe i średnie przedsiębiorstwa – firmy transportowe, remontowe, budowlane, serwisowe czy cateringowe – od lat budowały swoją stabilność finansową na współpracy z energetycznym gigantem.
Nagłe odcięcie tych podmiotów od zamówień bez realnego programu osłonowego wywoła efekt domina. Lokalne firmy staną przed widmem bankructwa, co bezpośrednio przełoży się na wzrost bezrobocia strukturalnego w regionie.
Głos sprzeciwu liderów
Obecni na konferencji prasowej Marcin Sypniewski oraz Hanna Boczek wraz z przewodniczącym Krzysztofem Szyrockim zgodnie podkreślali, że nie ma zgody na niszczenie śląskiego przemysłu kosztem niepewnego, zagranicznego surowca. Wyrażone podczas spotkania z mediami żądania są jasne: natychmiastowe przywrócenie i respektowanie harmonogramu zapisanego w Umowie Społecznej z 2021 roku oraz maksymalne wykorzystanie potencjału surowcowego lokalnych kopalń.
Liderzy zapowiedzieli, że to dopiero początek walki o przyszłość Rybnickiego Okręgu Węglowego, a strona społeczna użyje wszelkich dostępnych narzędzi, aby obronić miejsca pracy i stabilność ekonomiczną regionu.
#NieoPolityce