Aktualności
„Dość zakazu strajków w Polsce” – Związki zawodowe domagają się rewolucji w prawie pracy
W symbolicznym dniu 1 maja 2024 roku, liczne organizacje związkowe wystosowały wspólny list otwarty do premiera Donalda Tuska. Postulat jest jasny: polskie prawo dotyczące sporów zbiorowych wymaga natychmiastowej reformy, by przestało być „narzędziem do tłumienia protestów pracowniczych”.
Sygnatariusze listu, wśród których znajdują się przedstawiciele m.in. OPZZ Konfederacji Pracy, OZZ Inicjatywa Pracownicza (w tym sekcje przy Amazon, Auchan, Fiege/Zalando czy USK Poznań) oraz Wolny Związek Zawodowy „Sierpień 80”, domagają się zniesienia barier, które ich zdaniem czynią legalny strajk w Polsce niemal niemożliwym do przeprowadzenia.
Główne postulaty związkowców
Związkowcy wskazują na dwa kluczowe punkty, które muszą zostać zmienione w Ustawie o Rozwiązywaniu Sporów Zbiorowych:
- Likwidacja progu frekwencyjnego: Obecnie legalność strajku zależy od udziału co najmniej 50% załogi w referendum. Związki oceniają ten wymóg jako „restrykcję nieznaną w Europie”, szczególnie dotkliwą w firmach rozproszonych po całym kraju.
- Uproszczenie procedur: List wzywa do przyznania prawa do bezterminowego strajku bez konieczności przechodzenia przez „mozolną procedurę rokowań, mediacji i referendum”.
Dziedzictwo stanu wojennego?
Autorzy listu argumentują, że obecna ustawa z 23 maja 1991 roku w dużej mierze powiela założenia przepisów o związkach zawodowych przyjętych jeszcze w trakcie stanu wojennego (8 października 1982 r.). Ich zdaniem, archaiczne prawo sprowadza Polskę do roli „zaplecza taniej siły roboczej dla Europy”.
„Odebranie prawa do bezterminowej odmowy pracy nadaje negocjacjom funkcję przeciągania sporu i zastraszania załogi w nadziei, że porzuci swoje postulaty” – czytamy w dokumencie.
Apel do wartości europejskich
Związkowcy uderzają w czułe tony, przypominając premierowi o jego częstych odwołaniach do wartości europejskich oraz legendy ruchu „Solidarność”. Wskazują na rażącą dysproporcję między prawami pracowniczymi w Polsce a w sąsiednich krajach UE, co ich zdaniem pozwala międzynarodowym korporacjom na uprawianie „dumpingu socjalnego”.
Szeroka koalicja sprzeciwu
Pod dokumentem widnieje szereg odręcznych podpisów przedstawicieli komisji związkowych z różnych branż – od handlu i logistyki (Amazon, Auchan, Stokrotka) po służbę zdrowia i sektor kultury . Tak szeroka reprezentacja sugeruje, że problem skomplikowanych procedur strajkowych dotyka całego przekroju polskiego rynku pracy.
Czy rząd Donalda Tuska podejmie dialog w sprawie liberalizacji prawa do strajku? Związkowcy nie pozostawiają wątpliwości: obecne przepisy uważają za formę ukrytego zakazu protestowania, który nie przystaje do realiów nowoczesnej gospodarki.
#NieoPolityce