Aktualności
Czy zdrowie psychiczne stanie się naszą nową tożsamością polityczną? W poszukiwaniu wyjścia z toksycznego cyklu
Współczesna nauka wskazuje na fascynujące zjawisko: zdrowie psychiczne przestaje być wyłącznie kwestią prywatną, a staje się fundamentem nowej tożsamości politycznej. Jak wynika z najnowszych badań (analizujących m.in. pokolenie Z w USA), osoby z doświadczeniem kryzysów psychicznych coraz częściej tworzą wspólnotę losów. Czują więź z innymi, dostrzegają systemowe nierówności i – co najważniejsze – domagają się realnych zmian w prawie i finansowaniu opieki.
Jednak kiedy patrzymy na dzisiejszą Polskę, zadajemy sobie pytanie: czy to nowe "przebudzenie" jest w ogóle możliwe w kraju, w którym nasze życie polityczne przypomina toksyczną relację, z której nie potrafimy wyjść?
Polska jako scenariusz psychologicznego zapętlenia
Jeśli zdrowie psychiczne staje się tożsamością polityczną, to w Polsce naszą główną "tożsamością" wydaje się być polityczny masochizm. Od lat tkwimy w zaklętym kręgu duopolu PO i PiS. Dwie partie, które żywią się konfliktem między sobą, skutecznie utrzymując obywateli w stanie ciągłego napięcia, lęku i nadziei, która nigdy nie zostaje zaspokojona.
Dlaczego, mimo świadomości bycia oszukiwanymi, wciąż oddajemy im głosy? Czy to nie przypomina mechanizmu, w którym osoba uwikłana w destrukcyjną relację – mimo dowodów na kłamstwa i manipulacje – wciąż wraca do sprawcy, wierząc, że "tym razem będzie inaczej"?
30 lat czekania na atom i teatr "100 obietnic"
Najbardziej jaskrawym dowodem na to, że żyjemy w politycznym matrixie, jest kwestia energetyki jądrowej. Od 30 lat słyszymy obietnice budowy elektrowni atomowej. Kolejne ekipy – zarówno z lewej, jak i prawej strony – kładą kamienie węgielne, podpisują listy intencyjne, robią konferencje prasowe i... nic się nie zmienia. To podręcznikowy przykład "gaslightingu" (wpędzania w wątpliwości co do własnego zdrowego rozsądku). My, jako społeczeństwo, patrzymy na to i... dalej wierzymy w kolejne obietnice.
Do tego dochodzi współczesna plaga: "100 konkretów" i wielkie pakiety obietnic wyborczych. Politycy wiedzą, że nie muszą ich spełniać – wystarczy, że stworzą odpowiednią narrację na czas kampanii. My zaś, niczym osoby w głębokim kryzysie, chwytamy się tych obietnic jak tonący brzytwy.
Czy możemy przełamać ten schemat?
Badania nad tożsamością polityczną w zakresie zdrowia psychicznego mówią o agencji – czyli poczuciu sprawstwa. Osoby, które identyfikują się poprzez swoje doświadczenia zdrowotne, czują, że mają prawo wymagać zmian, bo wiedzą, czego potrzebują.
W polskiej polityce brakuje nam tego trzeźwego spojrzenia. Jesteśmy tak zajęci "kibicowaniem" jednej lub drugiej stronie – tak silnie zintegrowani z naszymi plemionami (PO lub PiS) – że straciliśmy zdolność do trzeźwej oceny rzeczywistości. Nasza wiara w ich zapewnienia, mimo dekad zawiedzionych nadziei, przestała być racjonalnym wyborem politycznym, a zaczęła przypominać mechanizm obronny: jeśli przestanę w nich wierzyć, będę musiał przyznać, że zmarnowałem dekady życia, czekając na zmiany, które nigdy nie nadejdą.
Wniosek: Czas na polityczne "ozdrowienie"
Jeśli zdrowie psychiczne ma stać się naszą nową tożsamością polityczną, musi zacząć się od radykalnej szczerości.
- Musimy uznać, że jesteśmy oszukiwani.
- Musimy przestać wybaczać kłamstwa w imię "mniejszego zła".
- Musimy zacząć wymagać rozliczalności zamiast kolejnych "stu obietnic".
Dopóki będziemy traktować politykę jak religię, w której wierzy się na słowo, a nie jak usługę publiczną, którą trzeba kontrolować – dopóty będziemy skazani na kolejne 30 lat czekania na atom, na drożyznę, na kłótnie i na poczucie, że nasz kraj stoi w miejscu. Zdrowie psychiczne to również zdolność do rozpoznania toksycznej sytuacji i odwaga, by z niej wyjść. Może to jest najważniejsza lekcja, jaką powinniśmy wyciągnąć z polityki?
Czy uważasz, że Polacy są już w stanie odciąć się od dotychczasowych podziałów politycznych i stworzyć nową, bardziej racjonalną tożsamość obywatelską, czy może nasze przywiązanie do obecnych partii jest zbyt głęboko zakorzenione?
#NieoPolityce