Cieśnina Ormuz płonie, gaz drożeje, a polski rząd wciąż śni o zielonej utopii. Węgiel to nasz jedyny bezpiecznik!
Cieśnina Ormuz płonie, gaz drożeje, a polski rząd wciąż śni o zielonej utopii. Węgiel to nasz jedyny bezpiecznik!
Świat pędzi ku przepaści energetycznej, a polskie władze dalej brną w absurdalną politykę uzależniania kraju od kaprysów rynkowych i paliwa, którego brakuje. Sytuacja w Cieśninie Ormuz – kluczowej tętnici dla światowych dostaw ropy i gazu – z godziny na godzinę staje się dramatyczna. Rozmowy pokojowe między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie, a zapowiedzi amerykańskiej blokady gospodarczej i przejęcia kontroli nad cieśniną paraliżują żeglugę. W ubiegły weekend zamiast standardowych 130 statków dziennie przepłynęło zaledwie kilka tankowców, a w niedzielę nie przepłynął żaden.
Dla rynków oznacza to jedno: panikę i drastyczne skoki cen. Na holenderskiej giełdzie błękitne paliwo kosztuje obecnie ponad 61-63 euro za megawatogodzinę, co oznacza, że tak drogo nie było od początku 2023 roku. Przy tak wyśrubowanych stawkach zatłaczanie gazu do magazynów po prostu się nie opłaca. W efekcie średnie wypełnienie unijnych magazynów na dzień 16 sierpnia wynosi zaledwie około 60 procent. To najgorszy wynik od lat, zwłaszcza gdy przypomnimy sobie, że w latach 2020–2025 o tej porze notowano zapełnienie na poziomie od 73 do nawet 89 procent. Europa wejdzie w zimę z pustymi magazynami, a każdy mroźniejszy tydzień może wywołać gigantyczny kryzys cenowy i reglamentację energii.
Rząd nadal stawia na gaz i OZE? Czas obudzić się z letargu!
W obliczu tak realnego zagrożenia polski rząd wciąż ślepo realizuje dogmaty oparte na gazie i nieprzewidywalnych odnawialnych źródłach energii. Zależność od błękitnego paliwa, którego cena zależy bezpośrednio od krwawego konfliktu na Bliskim Wschodzie, to prosta droga do katastrofy gospodarczej i zamrożenia obywateli we własnych domach.
OZE i gaz miały być elementami nowoczesnego miksu, ale w obliczu geopolitycznego szantażu i globalnych braków surowcowych stają się one bronią wycelowaną w bezpieczeństwo Polaków.
Węgiel to twardy fundament bezpieczeństwa
Podczas gdy inni panicznie szukają alternatyw, Polska ma pod ziemią coś, co gwarantuje nam pełną suwerenność energetyczną – węgiel. To on jest i musi pozostać naszym głównym bezpiecznikiem na zimę.
Zamiast zwijać rodzime górnictwo i podporządkowywać się ideologicznym naciskom z zewnątrz, czas najwyższy postawić sprawę jasno. Stabilne i niezależne od zewnętrznych wstrząsów zasoby węgla to jedyna tarcza, która ochroni Polskę przed zimnem i bankructwem w nadchodzących miesiącach. Ignorowanie tego faktu w obliczu nadchodzącego kryzysu graniczy z czystą nieodpowiedzialnością.
#NieoPolityce