Bajka o Zielonej Wyspie: Kto kogo pożre w polskiej głuszy?
Bajka o Zielonej Wyspie: Kto kogo pożre w polskiej głuszy?
Gdyby polską scenę polityczną spisać na nowo w formie klasycznych bajek, Bracia Grimm zrezygnowaliby z pisania i otworzyli budkę z kebabem. Nic tak bowiem nie przekracza granicy ludzkiej wyobraźni jak codzienne wiadomości z Wiejskiej. Spróbujmy jednak zagrać w tę grę i dopasować obsadę do kultowej opowieści o Czerwonym Kapturku, „Co z tą Polską?” i wiecznym politycznym berku.
Czerwony Kapturek: Polak, Znany Też Jako Podatnik
W naszej baśni Czerwonym Kapturkiem jesteś Ty, drogi Czytelniku. Idziesz sobie beztrosko przez ciemny, państwowy las z koszyczkiem pełnym ciężko zarobionych pieniędzy. Twoim jedynym celem jest donieść ten koszyczek do babci (czyli do emerytury albo do wizyty u lekarza na NFZ bez czekania pięciu lat). Kapturek jest naiwny, wierzy w obietnice, że las jest bezpieczny, a koszty energii spadną. Zza każdego krzaka słyszy jednak szept: „Zostaw parę groszy w koszyczku na nowy podatek, malutki!”.
Babcia: Rzeczpospolita (Zawsze na Zwolnieniu Leki-Leki)
W łóżku z opaską na głowie leży nasza Babcia Polska. Zmęczona, poturbowana ciągłymi reformami, chora na system ochrony zdrowia i cierpiąca na nawracające gorączki budżetowe. Babcia ciągle słyszy z przedpokoju: „Babciu, a dlaczego masz takie duże podatki?”, na co odpowiada słabym głosem: „Żeby ci lepiej żyć, wnuczku...”. Problem w tym, że Babcia co cztery lata zmienia pielęgniarza, a każdy kolejny twierdzi, że poprzedni podawał jej truciznę.
Wilk: Donald Tusk (z Zębami na Wierzchu)
Kto gra Wilka? W tej edycji bajki w futro zędatego drapieżnika bezapelacyjnie wciela się Donald Tusk. Wilk Tusk krąży po lesie z promiennym uśmiechem, zapewniając Kapturka, że jest „europejski, nowoczesny i puszysty”.
– Babciu, a dlaczego masz takie duże zęby? – pyta Kapturek.
– Żeby lepiej rozliczać poprzednią władzę, mój drogi! – odpowiada Wilk, po czym próbuje poknuć coś w sprawie benzyny po 5,19 zł, szybko chowając paragon do kieszeni. Wilk w tej bajce potrafi przekonać Kapturka, że babcię pożarł ktoś inny, a on sam wszedł do łóżeczka tylko po to, żeby sprawdzić szczelność okien.
Leśniczy: Jarosław Kaczyński (z Dubeltówką i Kotem)
Na brzegu lasu, w ukryciu, czai się Leśniczy Jarosław. W ręku ma starą, sprawdzoną dubeltówkę, a na ramieniu zamiast sokoła siedzi kot. Leśniczy uważa, że cały las został opanowany przez obce wpływy i tylko on wie, jak rozpratroszyć Wilka, żeby wyciągnąć ze środka praworządność (albo chociaż telewizję). Problem w tym, że Leśniczy często myli Kapturka z Wilkiem, a zamiast strzelać do drapieżnika, czasem przypadkiem trafia w płot sąsiada.
Kto z kim gra w berka?
W polskim lesie gra w berka nigdy się nie kończy:
- Tusk goni Kaczyńskiego, krzycząc o rozliczeniach i komisjach śledczych.
- Kaczyński goni Tuska, krzycząc o zdradzie i niemieckich wpływach.
- Szymon Hołownia stoi z boku jako drugi leśniczy z mikrofonem i próbuje prowadzić z tego wydarzenia stream na żywo z płatnymi subskrypcjami.
- A Kapturek (czyli my) biega w kółko, starając się nie potknąć o dziurę w budżecie i zastanawiając się, dlaczego na końcu każdej wersji tej bajki i tak to on musi zapłacić za sprzątanie lasu.
Morał z tej bajki jest krótki i niektórym znany:
Niezależnie od tego, czy Wilk założy babciną chustkę, czy Leśniczy zmieni strzelbę na nowszy model – nie wchodź głęboko w ten polityczny las bez własnego koszyczka. I lepiej nie pytaj, co stało się z obietnicami przedwyborczymi!
#NieoPolityce