Geneza i misja
Wolnego Związku Zawodowego
|
dr Gabriel Kraus
|
1. Cele i zadania Zjazdu
2. Geneza WZZ ,,Sierpień
80"
3. Nasz dorobek
4. Nasze ,,credo"
5. Warunki w jakich działamy
6. Propozycje programowe
1. Cele i zadania Zjazdu
Formalnie rzecz biorąc, zgromadziliśmy się tutaj aby dokończyć proces
organizowania nowego związku zawodowego pod nazwą: WOLNY ZWIĄZEK ZAWODOWY
"SIERPIEŃ 80". Nasze główne zadania, to:
- uchwalenie statutu Związku,
- wybranie władz i
- określenie programu działania na dziś i na dalszą perspektywę,
Jeśli jednak nasze obrady i oparta na ich wynikach późniejsza działalność
Związku mają być naprawdę efektywne, to sądzę, że najpierw musimy sobie
dokładnie wyjaśnić i uświadomić kilka niezwykle ważnych spraw:
1. Dlaczego - i jak - doszło do powstania naszego Związku?
2. Kim jesteśmy i co nas łączy?
3. Co chcemy osiągnąć?
4. W jakich warunkach działamy i w jakich warunkach może nam przyjść
działać w niedalekiej przyszłości?
5. Na jakich zasadach chcemy wspólnie działać?
6. Co konkretnie powinniśmy robić aby w praktyce mieć seanse zrealizować
te cele?
7. Przy pomocy jakich metod i środków mamy zamiar osiągać nasze cele?
To wszystko musimy sobie dokładnie wyjaśnić, sprecyzować i uświadomić,
ponieważ ani nasz Związek nie jest zwykłym związkiem, takim jak wszystkie
inne w Polsce i na Zachodzie, ani też nie są zwykłe warunki, w jakich działamy
i będziemy działać.
2. Geneza WZZ "Sierpień
80"
Związek nasz nie powstał na zasadzie "deus ex machina". Jego trzon tworzą
komisje zakładowe wchodzące poprzednio w skład Regionalnej Komisji Organizacyjnej
Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ "Solidarność 80". A przekształciły się
one w WZZ "Sierpień 80" nie dlatego, że w wyniku typowo spiskowych działań
pewnej części naszych dawnych kolegów związkowych z Regionu i szczecińskiej
grupy Komisji Krajowej - zostały wraz z całą RKO nielegalnie - bo sprzecznie
ze statutem i obowiązującą ustawą o związkach zawodowych - wykluczone ze
Związku. Początkowo protestowaliśmy i próbowaliśmy nawet dochodzić swoich
racji na drodze prokuratorsko-sądowej. W końcu jednak zrezygnowaliśmy,
ponieważ stwierdziliśmy, że decydującą rolę w rozbiciu organizacyjnym Śląsko-Dąbrowskiej
"Solidarności 80" odegrały nie same rozgrywki personalne i warcholstwo
pojedynczych działaczy naszego regionu oraz kierownictwa Związku, ale szerzący
się w całej NSZZ "Solidarność 80", sprzeczny z ideą związkowej i narodowej
solidarności - partykularyzm, w niektórych przypadkach połączony z groźnymi
dla Związku przejawami niezdyscyplinowania i anarchizacji działalności
związkowej.
Decydujący wpływ na działalność Związku uzyskały grupy nacisku w Komisji
Krajowej i komisje zakładowe, które totalnie krytykując politykę władz
i raz po raz wzywając do strajku generalnego, w gruncie rzeczy godziły
się z tą polityką i nastawiały się na możliwie jak najlepsze "urządzenie
się" kosztem innych w pogarszającej się wciąż ogólnej sytuacji pracobiorców
czy poszczególnych branż i gałęzi przemysłu, nie cofając się nawet przed
ścisłą kolaboracją z władzami politycznymi oraz szeroko pojętym menedżmentem.
Większość zebranych tu zna ten problem, więc nie ma potrzeb szczegółowego
go tu omawiania. Warto jednak - jak myślę - przytoczyć jeden bardzo charakterystyczny
przykład z zakładu, który dla NSZZ "Solidarność 80" miał charakter symbolu,
a którego komisja zakładowa była kolebką wielu czołowych działaczy Związku
i wywarła bardzo silny wpływ na politykę i morale Komisji Krajowej. Chodzi
tu oczywiści o Stocznię Szczecińską. Zakład ten wpędzony przez politykę
władz komunistycznych i "pookrągłostołowych" w krytyczną sytuację finansową
i zagrożony bankructwem, wszedł w dniu 12 sierpnia 1992 r w postępowanie
układowe z wierzycielami. Ale przygotowania do tego aktu trwały od lipca
1991 r, tj. od wizyty w Stoczni byłego premiera Bieleckiego. Natomiast
formalne już otwarcie postępowania układowego nastąpiło w dniu 30 czerwca
1992 r. Podaję te daty, bo obie są podwójnie znaczące. Po pierwsze - dowodzą
one, że sierpniowe zebranie wierzycieli nie było jakimś niespodziewanym
wydarzeniem. Po drugie - obie te daty były dla naszego regionu niesłychanie
ważne. 30 czerwca 1992 r rozpoczęliśmy okupację PAWK S.A. i jak powietrza
potrzebowaliśmy solidarnościowego wsparcia najsilniejszego w Związku regionu
Pomorza Zachodniego. 12 sierpnia 1992 roku natomiast, to był czas rozpaczliwych
wręcz usiłowań podejmowanych przez naszą RKO aby zapoczątkować tu, w województwie
katowickim, ogólnopolski strajk generalny w solidarnościowym poparciu dla
strajku prowadzonego przez naszą komisję zakładową FSM w Tychach. Trzeba
podkreślić, że ten strajk miał być pierwszym, dużym strajkiem organizowanym
wspólnie z innymi związkami zawodowymi skupionymi w Międzyzwiązkowym Krajowym
Komitecie Negocjacyjno - Strajkowym. Miały go zacząć nasze kopalnie węgla
kamiennego, mimo, że były w jeszcze gorszej sytuacji finansowej niż Stocznia
I na wezwanie Komisji Krajowej oraz RKO strajk ten zaczęły. Nie podjęła
go natomiast Stocznia Szczecińska. I niestety - nie stało się tak wcale
dlatego, że strajk ten po prostu "nie wyszedł". Zadecydował o tym świadomy,
żeby nie powiedzieć - cyniczny, partykularny oportunizm działaczy S-80
ze Stoczni Szczecińskiej. W opracowaniu poświęconym finansowej restrukturyzacji
tego zakładu, autorstwa Roberta A. Pollena, kierownika projektu restrukturyzacji
(amerykańskiego doradcy polskiego pochodzenia z Polskiego Banku Rozwoju)
można przeczytać następując wynurzenia jednego z przedstawicieli S - 80:
".Nasz związek brał udział w ogólnopolskiej akcji strajkowej w dniu
zgromadzenia wierzycieli w Stoczni. Zawiesiliśmy wtedy pogotowie strajkowe
na kilka dni. Akcja strajkowa przeszkodziłaby w całym postępowaniu układowym.
Strajk nie przyniósłby wtedy Stoczni żadnych korzyści. Uznaliśmy, że najpierw
zakład, a później dopiero reszta. Odbyliśmy więc tylko jeden wiec i nie
chodziło nam o to, żeby urobić strajk, czy jakiś zamęt".
Autor cytowanego opracowania pisze dalej, że "przejawem poparcia dla
programu finansowej i organizacyjnej restrukturyzacji Stoczni były dwukrotne
- w marcu i sierpniu '92 - deklaracje związków zawodowych wobec zarządu
Stoczni i Polskiego Banku Rozwoju o rezygnacji z roszczeń płacowych".
Ważna jest też opinia na temat postawy związkowców z S-80 wyrażona na
użytek omawianego tu opracowania przez przedstawiciela NSZZ Solidarność.
A brzmiała ona tak: "Dobra współpraca między nowym zarządem i załogą była
w dużej mierze zasługą Stanisława Wądołowskiego - przywódcy strajkowego
z Sierpnia `80, współzałożyciela Solidarności`80 obecnie posła na Sejm.
Solidarność`80, która w momencie finalizowania układu brała udział w ogólnopolskiej
akcji strajkowej zawiesiła dyplomatycznie akcję protestacyjną w dniu zgromadzenia
wierzycieli".
Taki oportunizm dla tych pracowników, którzy pozostali w Stoczni po
drastycznych redukcjach stanu zatrudnienia, okazał się oczywiście opłacalny.
Bliska współpraca, najpierw z ZCHN-em , a następnie "otwarcie prezydenckie"
na Lecha Wałęsę zaowocowały korzystnymi doraźnie warunkami płacowymi i
sporym pakietem akcji. Niepokorna załoga FSM w Tychach takich korzyści
sobie nie wywalczyła. Co więcej, można nawet powiedzieć, że koszty które
poniosła ona i wspierające ją w ogólnopolskim strajku załogi kopalń - skonsumowała
załoga Stoczni. Nie wiadomo bowiem, czy bez tego strajku i wcześniejszych
akcji protestacyjnych przeprowadzonych przez RKO na terenie woj. katowickiego
zdołałaby uzyskać to, co uzyskała. Taka postawa, jaką przyjęła, nie tylko
zresztą jedna KZ Stoczni Szczecińskiej - nie miała nic wspólnego z ideą
zawartą w nazwie Związku.
Trudno ją bowiem uważać za przejaw solidarności. Ale nie o potępienie
czy moralne lub materialne pretensje tutaj chodzi. Chodzi o rzecz znacznie
ważniejszą, a mianowicie o ulegnięcie demoralizującej i obezwładniającej
w końcowym efekcie wszystkich pracobiorców, starej jak świat metodzie stosowanej
przez władców i pracodawców, a wyrażającej się w maksymie: "dziel i rządź"
Stosują ją dziś ci ludzie, którzy niezbędne i nieuniknione przemiany ustrojowo-gospodarcze
w Polsce - podporządkowując je obcym interesom - chcą, bez uzdrowienia
i unowocześnienia naszej gospodarki i bez polepszenia warunków pracy i
życia całego społeczeństwa wykorzystać do zdobycia olbrzymich fortun i
bez żadnego wkładu finansowego ze swojej strony stać się właścicielami
znacznej części naszego majątku narodowego. Resztę chcą sprzedać za bezcen
lub przekazać za długi zagranicznemu kapitałowi, po uprzednim planowym
doprowadzeniu nawet najlepszych przedsiębiorstw państwowych do kompletnego
upadku.
Za nakierowaną na takie cele politykę duża część społeczeństwa niedługo
będzie musiała zapłacić nie tylko nędzą, ale wręcz biologiczną zagładą.
Chcąc uczynić społeczeństwo bezwolnym i bezradnym, tak aby nie było zdolne
skutecznie bronić się przed taką perspektywą, trzeba je najpierw pozbawić
wiedzy o tym co się dzieje i co jest dla niego szykowane, potem pozbawić
je wpływu na decyzje władz i menedżerów gospodarczych, a w końcu pozbawić
pracy i środków do życia oraz dachu nad głową i pomocy medycznej.
Nawet najbardziej makiawelskie działania i najsprawniejszy system mafijny
nie są zdolne tego dokonać bez uprzedniego zdezintegrowania społeczeństwa,
"zmłynkowania" związków zawodowych i pozyskania lojalnej współpracy ze
strony sporej liczby zwykłych ludzi.
Tym ostatnim oferuje się, do czasu kiedy na nich przyjdzie kolej ponosić
koszty realizacji zabójczych dla nich " reform" - różnego rodzaju korzyści,
w zamian za zgodę na współdziałanie we wdrażaniu poszczególnych elementów
czy etapów tych reform. Dla jednych są to wyższe płace w przypadku wyrażenia
zgody na zwolnienie części " zbędnych" pracowników. Dla innych tylko pozostanie
w zakładzie. Dla jeszcze innych są to perspektywy kariery zawodowej , związkowej
lub politycznej albo też samorządowej i intratne stanowiska. np. w radach
nadzorczych.
Tak rozprawiono się z NSZZ Solidarność. Jej dawny przywódca Lech Wałęsa
najpierw wypreparował ze Związku całą elitę intelektualną przez organizacyjne
wyodrębnienie jej i usamodzielnienie w ramach Komitetów Obywatelskich.
Później umożliwił jej członkom robienie zawrotnych karier politycznych
i zdobywanie równie oszałamiająco wielkich dochodów. Tym część ich kupił
dla reform tak skutecznie, że w krótkim czasie przestali się w ogóle z
nim liczyć. Sam zresztą również szybko ze związku się wyprowadził. Zagubioną
resztę związkowców - proreformatorskie, komunistyczno-solidarnościowe kręgi
decydenckie i opiniotwórcze oraz "kapitałotwórcze", pozyskały znacznie
taniej, mamiąc je koniecznością wspierania reform ze względu na wierność
etosowi solidarności oraz autorytetom i wartościom chrześcijańskim, a także
możliwością złagodzenia przez to bolesnych kosztów realizacji niezbędnych
transformacji systemowych.
Efekty tego wszystkiego znamy. Impregnowani na tę wiedzę są jednak nadal
dzisiejsi członkowie Solidarności. Niestety, podobne zjawiska nie tylko
zauważyliśmy, ale także odczuliśmy na własnej skórze w NSZZ Solidarność
`80. Mówię o tym z głęboką przykrością i niejakim zawstydzeniem, bo jeszcze
do niedawna nie mogłem uwierzyć w to, że taka duża część członków naszej
regionalnej organizacji związkowej podatna jest na tego rodzaje metody
pozyskiwania ich przez władze dla swoich celów. W związku z tym na początku
konfliktu optowałem za staraniami na rzecz pozostania w NSZZ Solidarność
`80 i przeciwko tworzeniu całkiem nowego Związku. Liczyłem, że mając więcej
niż połowę wszystkich członków Związku w skali kraju, na najbliższym zjeździe
krajowym będziemy w stanie nie tylko odzyskać zdolność negocjacyjną w sprawach
górnictwa i poprzednią, liczącą się pozycję naszej śląsko-dąbrowskiej organizacji,
ale także przekonać całą resztę o słuszności reprezentowanej przez nas
rzeczywiście solidarnościowej i czysto związkowej koncepcji działalności
NSZZ Solidarność `80. Rozwój sytuacji w okresie od stycznia do sierpnia
br. wykazał jednak, że myliłem się. Lojalne i wytrwale uczestniczenie komisji
zakładowych należących obecnie do śląsko-dąbrowskiego zarządu regionu NSZZ
Solidarność `80 w slalomie politycznym, jaki zaczęli uprawiać przywódcy
tego regionu, łącznie z bielsko- katowickim "otwarciem prezydenckim" przekonało
mnie, że nie miałem racji. Pozostanie w NSZZ Solidarność `80 oznaczało
tracenie czasu i sił na wewnętrzne spory lub angażowanie się w akcje, które
w końcowym efekcie nie służą dobrze ani samemu Związkowi, ani zasadniczej
misji, jaką ma on do spełnienia.
Ten ostatni aspekt jest szczególnie ważny, bo ludzie którzy tworzą obecnie
WZZ Sierpień 80 nie tylko wiedzą dobrze na czym ta misja polega, w jakich
warunkach jest realizowana i co trzeba robić, aby osiągnąć założone cele,
ale chcą także tę wiedzę konsekwentnie, możliwie najbardziej efektywnie
wykorzystywać w praktyce.
3. Nasz dorobek
Niewątpliwie podstawowe znaczenie mają wyniki codziennej pracy naszych
komisji zakładowych, realizujących statutowe zadania Związku w zakładach
pracy. Nie moją sprawą jest jednak szczegółowa prezentacja i ocena tego
dorobku. Jest to prawo i zadanie delegatów oraz kierownictwa operacyjnego
Związku.
Ja chciałbym się ograniczyć do zwrócenia uwagi na te nasze osiągnięcia,
które są wspólnym dorobkiem całego Związku i mają zasięg ogólnopolski.
Jest to ważna dziedzina naszej działalności ponieważ dziś już nikt rozsądny
nie ma wątpliwości, że sytuacja ludzi pracy w poszczególnych zakładach
nie zależy tylko od dyrektorów, lecz w ogromnym stopniu także od sytuacji
ekonomicznej, społecznej oraz politycznej w skali całego kraju, a także
od obowiązującego systemu prawnego oraz ekonomiczno-finansowego.
Oceniając naszą działalność z tego punktu widzenia do najpoważniejszych
osiągnięć zaliczyć możemy to, iż jako pierwsi, przy udziale szerokiego
grona niezależnych ekspertów, w sposób jednoznaczny, a równocześnie przekonywująco
uzasadniony - ujawniliśmy rzeczywiste główne przyczyny pogarszania się
sytuacji ekonomiczno-społecznej i politycznej przedsiębiorstw państwowych
oraz ludzi pracy. Pierwsi też w sposób konsekwentny przeszliśmy w naszej
działalności od załatwiania poszczególnych spraw do kompleksowego rozwiązywania
podstawowych problemów. Zaczęło się to od górnictwa węgla kamiennego. Obecnie
staje się zasadą stosowaną w odniesieniu do wszystkich branż, które wchodzą
w zakres naszej działalności.
Dysponujemy wystarczająco szerokimi i szczegółowymi materiałami oraz
ich
analizami i wynikami studiów o ogólniejszym charakterze - aby móc na ich
podstawie z dużym prawdopodobieństwem przewidywać zamiary władz i elit
politycznych oraz dobierać optymalne sposoby działania.
Tylko dzięki tego rodzaju rozeznaniu sytuacji nasze akcje protestacyjne
i krytyka programu restrukturyzacji górnictwa mogły zaowocować powstrzymaniem
jego realizacji na tyle, by nie dopuścić do zwolnienia z pracy już w tym
roku kilkudziesięciu tysięcy górników i doprowadzenia wielu kopalń do takiej
sytuacji, w której nawet zmiana rządu i parlamentu oraz polityki władz
nie zdołałaby już powstrzymać ostatecznej katastrofy tej branży.
W naszej działalności potrafiliśmy efektywnie współpracować z innymi
związkami, czego dowodem może być m.in. nasz udział w MKKN-S. Nie udało
się jedynie nawiązać jakiejkolwiek współpracy z NSZZ Solidarność. Natomiast
bardzo dobre efekty dała nasza dotychczasowa współpraca z wybranymi parlamentarzystami
i ludźmi nauki.
Mamy prawo powiedzieć, że nasze oceny sytuacji i sposób w jaki - ustawiliśmy
naszą działalność związkową spowodowały widoczne zmiany w postawach i sposobach
działania wielu innych związków, stwarzając realne przesłanki do ściślejszej
współpracy z nimi w przyszłości.
4. Nasze "credo"
Nieco wcześniej już powiedziałem, że w moim odczuciu nie jesteśmy zwykłym
związkiem. Tę opinię opieram na fakcie, że jesteśmy Związkiem nie tylko
uczciwie i efektywnie broniącym praw oraz interesów ludzi pracy w sytuacjach
gdy zostają one naruszone, ale także świadomie, aktywnie i co najważniejsze
zawczasu, starającym się zapobiegać powstawaniu tego rodzaju sytuacji.
Chcemy tak wpływać na wszystkie czynniki determinując warunki pracy i życia
wszystkich pracobiorców, aby mogli oni osiągać obiektywnie pojmowane powodzenie
i subiektywne poczucie szczęśliwości.
Chcemy, aby ludźmi i obywatelami mogli być nie tylko w życiu prywatnym
czy publicznym, ale także w pracy. Chcemy, by każdy kto chce i potrafi
pracować, mógł znaleźć odpowiadające jego kwalifikacjom zajęcie czy zatrudnienie
i godziwy zarobek. Chcemy wreszcie także, aby każdy pracownik mógł mieć
realny wpływ na warunki, w jakich pracuje i na wysokość swojego wynagrodzenia.
Każdy pracownik powinien mieć również prawo aktywnego wpływania na los
swojego zakładu pracy. W związku z tym wypada jednak stwierdzić, że nie
można uważać, iż wszyscy ludzie są równi sobie pod względem swych zdolności
i efektywności społecznej.
Nie można więc żądać, aby wszyscy musieli mieć tyle samo własności,
jednakowo dobre warunki pracy i równe dochody. Ale trzeba też uznawać zasadę
sprawiedliwości społecznej oraz konieczności przestrzegania przez wszystkich
obywateli, a także przez państwo - elementarnych, przyjętych w całym cywilizowanym
świecie praw ludzkich, obywatelskich, gospodarczych, społecznych i kulturalnych.
Stąd m.in. wypływa kardynalna zasada, że pozbawiony pracy człowiek nie
może zostać pozostawiony własnemu losowi.
Dochody, bez względu na stosunki własnościowe, muszą pozostawać w jakiejś
rozsądnej i społecznie uzasadnionej proporcji do korzyści, które dana jednostka
przysparza swoją pracą, czy też posiadaniem własności, całemu społeczeństwu
i państwu. A zróżnicowania w tym zakresie nie mogą ani naruszać przyrodzonych
i niezbywalnych praw każdego człowieka do życia i ludzkich warunków bytowania,
ani też umożliwiać bogatszym całkiem dowolne dysponowanie. swoją własnością
i arbitralnego decydowania o losach innych ludzi.
Z tych względów rachunek ekonomiczny oraz prawa podaży i popytu mogą
być głównymi regulatorami procesów gospodarowania na szczeblu zakładu,
ale nie w skali branży, regionu czy - tym bardziej - w skali całej gospodarki.
Chcąc przyczyniać się efektywnie do urzeczywistniania tych zasad w praktyce
nie powinniśmy być związkiem ani wyłącznie roszczeniowym czy rewindykacyjnym,
ani programowo proreformatorskim wspierającym działania władz nastawione
na realizowanie obojętne jakich transformacji ustrojowych i gospodarczych.
Tam gdzie interes ludzi pracy jest naruszany - powinniśmy go bronić,
ale by można było to skutecznie robić, trzeba najpierw zadbać o to, aby
interesy miały odpowiednie gwarancje prawne i by dochód narodowym był dostatecznie
duży, aby było co dzielić i żeby każdy mógł dostać to, co się mu prawnie
należy. Dlatego Związek nasz nie włączając się bezpośrednio do polityki
musi mieć jednak własne zdanie na temat koniecznych przemian ze wszystkich
dziedzinach życia gospodarczego, społecznego i politycznego, formułować
odpowiednie postulaty i propozycje, a także wybiórczo wspierać te partie,
które bądź same idą w pożądanym przez nas kierunku, bądź gotowe byłyby
realizować nasze potrzeby. W tego rodzaju działaniach sami nie osiągniemy
założonych celów. Dlatego konieczna jest współpraca z innymi związkami.
5. Warunki, w jakich
działamy
Warunki, w jakich przychodzi nam realizować nasze cele i zadania statutowe
są skrajnie niekorzystne. Sytuacja ekonomiczna katastrofalnie się pogarsza,
realna wartość dochodów ludzi pracy maleje, rośnie bezrobocie, a pogłębiająca
się niewydolność budżetu państwa powoduje, że nie potrafiąc realizować
swoich funkcji społecznych i socjalnych nawet na najbardziej elementarnym
poziomie, zaczyna ono przerzucać na samorządy lokalne swoje obowiązki w
tym zakresie, nie zabezpieczając im odpowiednich na ten cel środków. Grozi
nam w związku z tym rozpad Polski na autonomiczne i antagonistycznie nastawione
do władz centralnych regiony.
Sytuację pogarsza fakt, że narastająca sytuacja gospodarcza i społeczna,
nie jest wynikiem ani obiektywnych przyczyn, ani nieświadomych błędów popełnianych
przez rządzące elity czy też nawet skutkiem aktów złej woli ze strony pojedynczych
ludzi. Jest to konsekwencja realizacji narzuconego jeszcze rządom komunistycznym
przez międzynarodowe organizacje finansowe tzw. programu dostosowawczego.
Jego realizacja oficjalnie ma doprowadzić do uzdrowienia naszej gospodarki
i podciągnięcia jej do standardów oraz wymagań zachodnioeuropejskich, a
w konsekwencji umożliwić uzyskanie przez Polskę pewnego członkostwa we
Wspólnocie Europejskiej. Podobnym zmianom ma ulec również cały nasz ustrój
społeczny i polityczny. Faktycznie jednak założenia na których się ten
program opiera prowadzą nieuchronnie do osłabienia naszej gospodarki i
całkowitego uzależnienia jej od kapitału zagranicznego, a także do skrajnego
zubożenia społeczeństwa i pozbawienia Polski jej suwerenności.
Ostateczne konsekwencje dalszej realizacji tego programu rysują się
tragicznie. Nasze członkostwo we Wspólnocie Europejskiej jest zupełnie
iluzoryczne. Możliwa do uzyskania pomoc z jej strony nie pozostaje w żadnej
proporcji nie tylko do naszych rzeczywistych potrzeb, ale także do strat,
jakie ponosimy na skutek realizacji wyżej wymienionego programu dostosowawczego.
Grozi nam to, że Polska może się stać w niedługim czasie strefą nieskrępowanej
eksploatacji ze strony kapitału zagranicznego, a większość społeczeństwa
zagrożona w swej egzystencji biologicznej, z braku środków do życia i odpowiedniej
pomocy medycznej, zacznie podejmować w sposób zupełnie żywiołowy, skrajne,
niekontrolowane formy protestu.
Czynnikiem skłaniającym do takich zachowań może się okazać degeneracja
naszego systemu prawnego połączona z niesłychaną arogancją władzy i bezczelnym
zawłaszczaniem społecznego mienia przez mafijnie zorganizowanych różnego
rodzaju cwaniaków i aferzystów. Na każdym kroku naruszane są przez organa
państwowe i pracodawców, a także przez różnego rodzaju biznesmenów nie
tylko przepisy polskiego prawa, ale także ratyfikowane przez Polskę konwencje
i pakty międzynarodowe. Prawo jest ignorowane, omijane lub naginane, a
ludzie pracy i związki zawodowe nie mogą wyegzekwować należnych im uprawnień.
Prawdziwą tragedią jest to, że w toku prac legislacyjnych powstają coraz
częściej przepisy sprzeczne z Konstytucją i wspomnianymi wyżej konwencjami
międzynarodowymi; nieprecyzyjne i sprzeczne ze społecznym poczuciem moralności
i sprawiedliwości.
Działalność związków zawodowych jest coraz bardziej ograniczana i dają
się odczuć tendencje do całkowitej ich likwidacji. Legalne przeciwdziałanie
tym zjawiskom jest coraz trudniejsze, ponieważ rodzący się obecnie ustrój
nosi wyraźne znamiona totalitaryzmu technokratyczno-biurokratycznego. Jego
symbolami są wszechwładność MPW i MF, jednoosobowe spółki skarbu państwa
i różnego rodzaju agencje gospodarcze.
Dopełnieniem tych negatywnych zjawisk jest nieukrywane i nieskrępowane
głoszenie przez rządzące elity koncepcji tworzenia na siłę klasy średniej.
W praktyce oznacza to znaną powszechnie zasadę uwłaszczania się starej
i nowej nomenklatury oraz przechwytywanie przez urzędników państwowych
i pseudomenedżerów coraz większych środków z malejących dochodów przedsiębiorstw
i funduszów przeznaczonych na restrukturyzację, ochronę środowiska i osłony
socjalne.
Niezwykle groźne są bezkarnie głoszone przy tych okazjach idee i koncepcje
całkowicie sprzeczne z tradycyjnym polskim etosem, a także z najbardziej
podstawowymi wartościami chrześcijańskimi i nader często także ... ze zdrowym
rozsądkiem.
Te wszystkie negatywne zjawiska ze szczególną ostrością występują w
tych działach gospodarki, gałęziach i branżach przemysłu, które mają strategiczne
znaczenie dla państwa i są równocześnie najbardziej konkurencyjne dla Zachodu.
Przykładem tego może być rolnictwo, górnictwo węgla kamiennego, hutnictwo,
przemysł miedziowy, zbrojeniowy, lekki i przemysł stoczniowy. Dotyczy to
również nauki; która pozbawiona jest niezbędnych dla jej efektywnego działania
i rozwoju środków, a równocześnie ogromne sumy, i to w dewizach, są wydawane
na opłacanie prac naukowo-badawczych i logistycznych powierzanych rozmaitym
firmom i ekspertom zagranicznym.
Szansę na zmianę sytuacji we wszystkich tych dziedzinach, jakie potencjalnie
przedstawiają zbliżające się wybory do parlamentu i możliwość powstania
tam większości złożonej z partii gotowych realizować program przemian ustrojowych
odpowiadający narodowym interesom Polski zmniejsza groźba restrykcyjnych
reakcji ze strony Zachodu, mających na celu storpedowanie tego rodzaju
zmiany. O tym jak właściwie potoczy się dalszy rozwój wydarzeń w dużej
mierze zadecyduje postawa związków zawodowych.
6. Propozycje programowe
Zadania Związku na przyszłość zdeterminowane są z jednej strony przez
Statut i etos Związku oraz jego stan organizacyjny i potencjał, jakim dysponuje,
a. z drugiej - przez aktualną i przewidywaną na najbliższą przyszłość sytuację
ekonomiczną, społeczną i polityczną panującą w kraju i w poszczególnych
regionach oraz działach gospodarki i gałęziach oraz branżach przemysłu.
Nie bez znaczenia są z tego punktu widzenia również różne uwarunkowania
międzynarodowe.
Z analizy powyższych determinant przeprowadzonej przez Przewodniczącego
Komisji Krajowej Daniela Podrzyckiego i w moim referacie wynika, że jako
główne kierunki działań i zadania Związku przyjąć by należało:
1. Doskonalenie i poszerzanie działalności komisji zakładowych.
Chodzi o dążenie do zwiększenia efektywności realizacji podstawowych
zadań statutowych i stałe zwiększanie liczby członków. Szczególnych starań
należałoby dołożyć do pozyskania w charakterze członków lub osób współpracujących
pracowników o takich kwalifikacjach i postawach społecznych , którzy mogliby
udzielić komisjom fachowej dorady i pomocy w realizacji bieżącej działalności
statutowej Komisji oraz w ich negocjacjach z zarządami spółek.
Naszymi działaniami ochronnymi powinniśmy się starać objąć jak największą
liczbę bezrobotnych, absolwentów, emerytów i rencistów.
Innym ważnym zadaniem jest dostosowanie z wyprzedzeniem struktur naszego
związku i form działania do zmian zachodząbych w systemie prawnym oraz
w sytuacji ekonomiczno-finansowej, społecznej i politycznej, a także w
organizacji gospodarki i w stosunkach własnościowych. W tych działaniach
należałoby uwzględnić zarówno problemy związane z prowadzeniem negocjacji
i akcji protestacyjnych, jak też z formami i zasadami współdziałania z
innymi związkami na szczeblu zakładu i koncernu czy też holdingu. Szczególnie
ważne zadania to: wypracowanie efektywnej formy: stałej współpracy z reprezentantami
pracowników w radach nadzorczych i z Państwową Inspekcją Pracy, a także
właściwe przygotowanie się do spodziewanych zmian w kodeksie pracy, przede
wszystkim zaś do zmian w zasadach wyłaniania reprezentacji związkowej i/lub
załogowej do prowadzenia negocjacji z pracodawcami.
Osobne zadanie to szukanie możliwości zwiększenia zasilania finansowego
statutowej działalności Związku.
2. Doskonalenie i poszerzanie działalności Związku na szczeblu Komisji
Krajowej i zarządów regionów.
Jednym z pierwszoplanowych zadań w tym zakresie powinno pozostać poszerzanie
zakresu działalności Związku przez tworzenie nowych struktur lub przejmowanie
istniejących organizacji należących obecnie do innych związków. Tworzenie
nowych regionalnych zarządów powinno następować dopiero wówczas gdy w danym
regionie będzie tylu członków i tyle komisji zakładowych, by były one zdolne
do efektywnej i samodzielnej działalności, nie zagrożonej partykularyzmem
regionalnym lub branżowym czy wręcz zakładowym. Docelowym zadaniem Związku
powinno być objęcie działaniem wszystkich regionów i wszystkich działów
gospodarki oraz gałęzi przemysłu. Inne ważne zadanie, to pozyskiwanie współpracy
i pomocy ze strony przedstawicieli nauki i wysokiej klasy specjalistów,
a także parlamentarzystów reprezentujących postawy gwarantujące rzeczywiste
i efektywne poparcie z ich strony dla postulatów i propozycji wysuwanych
przez Związek pod adresem parlamentu.
Dalszym takim zadaniem jest wypracowanie i zastosowanie w praktycznej
działalności Związku zasad oraz form współpracy lub wspólnych działań akcyjnych
z innymi związkami zawodowymi, ze szczególnym uwzględnieniem negocjowania
z rządem czy też z samorządami lokalnymi i pracodawcami takich podstawowych
problemów jak zmiany w Konstytucji, kodeksie pracy , zawieranie umów społecznych,
układów zbiorowych pracy i zmiany w zapisach ustawowych dotyczących samych
związków zawodowych lub poszczególnych zagadnień wchodzących w zakres ich
działalności.
Osobny problem, to opracowanie zasad i form współpracy względnie wspólnych
akcyjnych działań z partiami politycznymi i - ewentualnie także -z innymi
organizacjami społecznymi, na wypadek sytuacji kryzysowych w skali kraju
lub regionu albo jakiegoś działu gospodarki.
3. Podjęcie działań zmierzających do zastąpienie Paktu o Przedsiębiorstwie
- generalnym Paktem Socjalnym (umową społeczną)
Pakt ten powinien regulować całokształt relacji między państwem, samorządami
lokalnymi i pracodawcami a związkami zawodowymi.
Powinien on także normować podstawowe prawa ludzkie, obywatelskie, polityczne,
ekonomiczne, społeczne i kulturalne wszystkich pracobiorców bez względu
na formę własności zakładów, w których są oni zatrudnieni.
Nasz Związek powinien wypracować tematyczne i merytoryczne postulaty
i propozycje mające na celu zabezpieczenie interesów pracobiorców w procesie
dokonujących się w Polsce przemian. Pierwszym krokiem w tym kierunku mogła
by być ocena złożonego w Sejmie pakietu ustaw należących do Paktu o Przedsiębiorstwie,
pod kątem ich zgodności z interesami pracobiorców i celowości - ewentualnie
także warunków - dopuszczenia do dalszego procesu legislacyjnego poszczególnych
projektów ustaw składających się na ten pakiet.
Stanowisko w tej sprawie powinno zostać przedyskutowane z. innymi związkami,
a także z wybranymi partiami politycznymi i odpowiednimi instytucjami np.
PIP oraz organizacjami społecznymi, a następnie przekazane Sejmowi za pośrednictwem
wybranych przez Krajową Komisję posłów.
4. Dokonanie oceny funkcjonującego w naszym kraju systemu prawnego pod
kątem jego zgodności z uregulowaniami międzynarodowymi i interesami pracobiorców
oraz sposobu stosowania obowiązujących przepisów.
Na tej podstawie powinny zostać opracowane postulaty oraz propozycje
mające na celu dokonanie odpowiednich zmian w tym systemie i sposobach
jego realizowania. Rzeczone postulaty i propozycje powinny zostać opracowane
w ujęciu dynamicznym, z uwzględnieniem zmian, jakie mogą zachodzić w sytuacji
społecznej, ekonomicznej i politycznej Polski w związku z dalszą realizacją
niezbędnych transformacji systemowych i procesu stowarzyszania się Polski
ze wspólnotami europejskimi.
Najważniejszą sprawą jest tu zaproponowanie i domaganie się odpowiednich
zapisów w nowej, przygotowywanej już od długiego czasu Konstytucji RP,
i - trzeba podkreślić - chodzi o zapisy zarówno bezpośrednio dotyczące
podstawowych praw, wolności i obowiązków obywateli, jak też tych wszystkich
spraw, które w praktyce determinują realizację w/w uregulowań. Natomiast
najpilniejsze zadania to:
- podjęcie starań o zmianę ustawy o związkach zawodowych /chodzi przede
wszystkim o zabezpieczenie pracowników przed stratami materialnymi związanymi
z dochodzeniem swoich praw w trybie strajkowym/,
- prawne zabezpieczenie godziwych osłon socjalnych dla wszystkich pracowników
tracących pracę za sprawą zakładów pracy - na cały okres niemożności uzyskania
nowego zatrudnienia odpowiadającego posiadanym czy też dodatkowo nabytym
przez tych pracowników kwalifikacjom,
- prawne zabezpieczenie środków na wynagrodzenia i składki socjalne
w zakładach tracących płynność finansową,
- sprawne zabezpieczenie pracowników przed masowym stosowaniem przez
pracodawców zatrudniania ich na czas określony lub na umowę - zlecenie,
- prawne zabezpieczenie pracowników przed ukrytymi formami lokautu,
- prawne zabezpieczenie pracowników polskich przed masową, nieuczciwą
konkurencją ze strony pracowników zagranicznych.
5. Opracowanie postulatów i propozycji dotyczących koniecznych zmian
w strategii i
polityce państwa oraz przyczynienie się przy pomocy wszelkich dostępnych
metod do wprowadzenia ich w życie.
Chodzi o generalną zmianę celów dokonujących się obecnie w Polsce przemian
ustrojowo-gospodarczych oraz metod i środków stosowanych przez władze w
realizacji tych celów. Przede wszystkim chodzi o zastąpienie dotychczasowego,
narzuconego Polsce przez międzynarodowe organizacje finansowe, tzw. programu
dostosowawczego, - polskim programem przemian ustrojowo-gospodarczych,
opracowanym przez polskich specjalistów i nastawionym na wyprowadzenie
polskiej gospodarki z kryzysu oraz stworzenie zdrowych ekonomicznych, społecznych
i politycznych podstaw dla pomyślniejszego niż w przeszłości rozwoju na
przyszłość - w ramach suwerennego i niepodległego państwa polskiego. Naczelnym
celem tego programu powinno być dobro i pomyślność narodu oraz państwa.
Pierwszoplanowymi zaś zadaniami muszą być: ożywienie gospodarki, zmniejszenie
bezrobocia oraz poprawa warunków pracy i życia wszystkich obywateli, a
także demokracja, zapewniająca wszystkim obywatelom realny wpływ na bieg
spraw, które uważają za ważne. Jednym z ważniejszych jej przejawów musi
być podmiotowość pracowników wyrażająca się w możliwości zrzeszania się
ich w związkach zawodowych oraz partycypacja w procesach zarządzania i
udział we własności ogólnonarodowej.
W realizacji tych celów należy nastawiać się na korzystanie przede wszystkim
ze środków własnych i przy pomocy własnych rozwiązań dostosowanych do naszych
potrzeb, warunków i możliwości. Istotnymi elementami tego procesu powinna
być - ochrona rynku wewnętrznego przed nieuczciwą konkurencją zewnętrzną,
przejmowaniem za bezcen naszego majątku narodowego przez kapitał zagraniczny,
szczególnie jeśli chodzi o najbardziej atrakcyjne i posiadające strategiczne
znaczenie dla państwa przedsiębiorstwa oraz - promocja naszego eksportu
i restrukturyzacja zadłużenia zagranicznego.
6. Spowodowanie pociągnięcia do odpowiedzialności ludzi winnych obecnej
katastrofie gospodarczej i społecznej Polski oraz stworzonym przez nich
zagrożeń dla jej suwerenności, a także tworzenia totalitarnego ustroju
technokratyczno-biurokratycznego, anomii, degrengolady narodu polskiego
i rozwoju różnych groźnych form patologii społecznej.
7. Opracowanie propozycji dotyczących generalnych zasad sprawiedliwego
oraz ekononicznie i społecznie efektywnego podziału dochodu narodowego
i akumulacji w poszczególnych przedsiębiorstwach (spółkach).
Chodzi o sprawiedliwy i bardziej niż dotąd efektywny podział środków
wypracowanych przez poszczególne regiony pomiędzy te regiony (z możliwością
częściowego, bezpośredniego samofinansowania się poszczególnych regionów)
i działy gospodarki, a także o stworzenie takich ogólnych zasad, które
by w sposób parametryczny uzależniały wielkość środków przeznaczanych w
poszczególnych przedsiębiorstwach i branżach na inwestycje, wynagrodzenia
i świadczenia socjalne oraz na dywidendy i świadczenia na rzecz budżetu
państwa (lub samorządów lokalnych - od wielkości wypracowanej akumulacji)
a w przedsiębiorstwach deficytowych - od zmniejszenia ponoszonych przez
te przedsiębiorstwa strat. Inne ważne elementy tych propozycji to : zlikwidowanie
podatku od ponadnormatywnego wzrostu wynagrodzeń i obligatoryjne dywidendy,
wprowadzenie tanich kredytów preferencyjnych dla przedsiębiorstw tworzących
nowe miejsca pracy i zwiększających opłacalny eksport ; przeznaczanie środków
uzyskiwanych z prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, przynajmniej w
większości, na tworzenie nowych miejsc pracy.
8. Podjęcie starań o zorganizowanie systematycznych studiów i analiz
sytuacji społeczno-politycznej i gospodarczej kraju, a także prac programowych
w tym zakresie. Wyniki w/w prac należy przekazywać członkom Związku, min.
również w formie systematycznych szkoleń. Należałoby rozważyć czy nie można
byłoby tych zadań realizować we współpracy z innymi związkami.
9. Wypracowanie zasad i form współpracy z Międzynarodową Organizacją
Pracy i zagranicznymi związkami zawodowymi.
Katowice, 11 - 12 września 1993