Dziś jest: 30 sierpnia

Donbas

Ukraińscy działacze robotniczy o sytuacji w Donbasie

Zbigniew Marcin Kowalewski

Poniższą informację sporządziłem dla tych, którzy nie stoją po stronie imperializmu rosyjskiego ani żadnego innego, lecz po stronie świata pracy i – rzecz jasna, bo to nierozdzielne – narodów uciskanych.

Czy można znacjonalizować przedsiębiorstwo państwowe? Nie, przecież to nonsens. Ale nie dla ludzi Putina. W Donbasie separatyści rosyjscy pokazali, że potrafią: „znacjonalizowali” właśnie przedsiębiorstwo państwowe DP „Donbasantracyt”. Siedzibę ma ono w Krasnym Łuczu, w obwodzie ługańskim. Należy do niego siedem kopalń i dziesięć innych zakładów. Zatrudnia około 15 tys. osób, a jego miesięczny fundusz płac (wraz ze składkami na ubezpieczenia społeczne) wynosi 85 mln hrywien.

Jak oni to zrobili? „Ługańska Republika Ludowa nacjonalizuje ciężki przemysł”. Pod takim tytułem portal rosyjskich separatystów Russkaja Wiesna opublikował sensacyjnie brzmiącą informację. Nacjonalizacja, jak wyjaśnia się w tej informacji, polegała na tym, iż 15 maja br. trzej członkowie „pospolitego ruszenia” wspomnianej „republiki” przyszli na naradę produkcyjną w DP „Donbasantracyt” i „triumfalnie [sic] oświadczyli zebranym, że biorą przedsiębiorstwo pod kontrolę i że teraz w każdym gabinecie będzie dyżurował człowiek z pospolitego ruszenia. Zapewnili również, że nie będą przeszkadzać w pracy kopalń.”

http://rusvesna.su/news/1400165342

Mychajło Wołyniec, przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Górników Ukrainy (NPGU), a zarazem przewodniczący Ukraińskiej Konfederacji Wolnych Związków Zawodowych (KWPU), twierdzi, że wyglądało to nieco inaczej. „Przyszło dziesięciu rosyjskich kozaków z automatami, a poza tym mają granatniki. Złożyli wizytę dyrektorowi generalnemu, kazali mu opuścić budynek i oświadczyli, że zabierają dla siebie budynek przedsiębiorstwa państwowego ?Donbasantracyt?.” Ci kozacy z Rosji, wyjaśnił dalej Wołyniec, pochodzą „z tego terytorium, gdzie zamknięto ponad sto kopalń, z rostowskiej części Donbasu, gdzie utworzyła się strefa pijaństwa, narkomanii, bezrobocia, gdzie umieralność jest dwukrotnie wyższa niż współczynnik urodzeń, gdzie zdolni do pracy młodzi ludzie byli zmuszeni wyjechać na Daleki Wschód.”

http://112.ua/glavnye-novosti/zahvatchiki-gp-donbassantracit-vooruzheny-avtomatami-i-granatometami-volynec-62604.html

Separatyści działający pod sztandarami swoich „republik ludowych” przez nacjonalizację przemysłu rozumieją to, co zrobili w DP „Donbasantracyt”: po prostu „proklamowali”, że własność państwa ukraińskiego przechodzi na własność ich lipnego „państwa” i ustawili przy bramie czy posadzili w kilku gabinetach swoich uzbrojonych w kałasznikowy „bojowników”. Prywatnej własności oligarchów oczywiście nie tykają. DP „Donbasantracyt” otrzymuje od państwa ukraińskiego bardzo duże dotacje. Tzw. „Ługańska Republika Ludowa” nie ma zamiaru (i najmniejszych możliwości) wziąć na siebie tych dotacji. A bez nich „Donbasantracyt” bardzo szybko by stanął. O co więc chodzi z tą pozorną „nacjonalizacją”? Wołyniec wyjaśnia: „Separatyści starają się zatrzymać pracę takich zjednoczeń jak ?Donbasantracyt? i zadać cios gospodarce, a gdy staną kopalnie, wyprowadzić górników na place. Robi się tak w celu wzmożenia chaosu i spowodowania ?zadymy? na wschodzie kraju.”

http://www.kvpu.org.ua/uk/news/4/3184/gp-donbassantracit-prodolzhaet-rabotat

Separatystom i stającym za nimi imperializmowi rosyjskiemu chodzi o destabilizację Ukrainy, bo imperializm ten traci nad nią kontrolę. Liczy, że destabilizując kraj rzuci naród ukraiński na kolana i stworzy warunki do przywrócenia swojego panowania nad nim.

Sytuacja w przemyśle węglowym na wschodniej Ukrainie jest trudna, wyjaśnił 16 maja Wołyniec, przede wszystkim ze względu na to, że „jest ona niestabilna i zakłóceniu ulega rytm pracy całej gospodarki. Np. osiem dni temu grupa ekstremistów w maskach z bronią w ręku wdarła się do biura przedsiębiorstwa państwowego ?Artemugol? (m. Horliwka w obwodzie donieckim). Uprowadzili oni dyrektora generalnego, a potem w zamian za okup zwolnili go z rozbitą czaszką i złamanym kręgosłupem. W niedzielę grupa ludzi zatrzymała autobus pracowniczy, jadący do kopalni im. Stachanowa (która sama przez się jest niebezpieczna z bardzo wielu powodów) i nie pozwoliła górnikom udać się do pracy. Napastnicy żądali od górników, aby zawrócili i zagłosowali w ich ?referendum?. Do podobnego wypadku doszło kilka dni temu w rejonie Toreza, gdzie zatrzymano górników i przemocą zaprowadzono na plac, aby popierali tam Antymajdan. W ogóle ostatnio górników często nakłania się do akcji protestacyjnych, czy to proponując im pieniądze, czy okłamując – obiecując podwyżkę płac o 30%. Nieznani ludzie przychodzą do kopalni im. Kirowa, zmuszają do przerwania pracy i strzelają pod nogi dyrektorowi kopalni, aby zastraszyć ludzi. Tak oto, stwarzając ekstremalnie niestabilną sytuację, demoralizują oni kadrę inżynierską, kierowników. Organy ścigania w tych regionach też są w istocie zdemoralizowane. Co prawda w Doniecku milicja połączyła się do górników-członków Niezależnego Związku Zawodowego Górników: 160 górników patroluje miasto i po dziesięć osób dyżuruje w budynku milicji. Do tego warto dodać, że górnicy nie są uzbrojeni i również narażają się na niebezpieczeństwo.”

„Kopalnie”, wyjaśnia dalej Wołyniec, „to sama przez się niebezpieczna produkcja. Jeśli stworzy się warunki, w których praca w kopalniach będzie utrudniona, bo będzie chodziło o to, aby stanęły, to z biegiem czasu wznowienie normalnej pracy będzie niemożliwe. Dziesiątki tysięcy osób stracą pracę – dzięki działaniom, które prowadzi Rosja. W tym roku kopalnie mają otrzymać od państwa wsparcie finansowe w wysokości 12,5 mld hrywien, przy czym to jeszcze nie pułap. Zazwyczaj na koniec roku państwo dokonuje przeglądu budżetu i zwiększa finansowanie przemysłu węglowego. Wynagrodzenia pracowników składają się w 80% ze wsparcia finansowego państwa, a w 20% z tego, co wypracują sami górnicy. Warto wziąć pod uwagę to, że spożycie węgla bardzo zmalało zarówno w ciepłownictwie i elektroenergetyce, jak i w hutnictwie. Żaden inwestor nie włoży pieniędzy tam, gdzie sytuacja jest niestabilna. Redukcja inwestycji państwowych w gałęzi węglowej jest obecnie nie na czasie, bo gdyby nasza władza chciała jej dokonać, to mogłaby wrogo nastawiać do siebie górników. Należy szukać innych sposobów i możliwości stabilizacji gospodarczej i wyjścia z kryzysu. W przeciwnym razie można zrobić ?prezent Putinowi?.”

http://www.kvpu.org.ua/uk/news/7/3182/yak-ne-zrobiti-podarunka-putinu-na-donbasi

Wołyniec wskazuje, że separatyści, postulując przyłączenie Donbasu do Rosji, absolutnie nie liczą się z realnym położeniem przemysłu węglowego. W Donbasie węgiel jest wysokosiarczanowy i nie odpowiada standardom światowym. Otwarcie rynku ukraińskiego na węgiel rosyjski spowodowałoby zalew tego rynku – węgiel rosyjski jest jakościowo lepszy i dużo tańszy, gdyż wydobywa się go metodą odkrywkową. Tylko dotacje z budżetu pozwalają utrzymać się kopalniom państwowym w Donbasie na powierzchni. „Rosja jeszcze w 2005 r. przestała przydzielać z budżetu środki na podtrzymanie własnego przemysłu węglowego. Z tego powodu w rosyjskiej części Donbasu – w obwodzie rostowskim – zamknięto już ponad setkę kopalń. Ludzie, którzy zostali tam bez pracy, po prostu się rozpili. Kto mógł, ten wyjechał do Kuzbasu czy Workuty, stwarzając tym samym problemy miejscowym górnikom”, stwierdza Wołyniec. „Oni tam nie czekają na naszych górników.”

http://www.kvpu.org.ua/uk/news/7/3176/shakhtari-pogrozhuyut-povstannyam,-yakshho-donbas-distanetsya-rosii

„Co miesiąc”, wskazuje dalej Wołyniec, „Ukraina wydaje ponad miliard hrywien na wsparcie dla przemysłu węglowego. Jest to uzasadnione, ponieważ za cenę tego wsparcia państwowego utrzymuje się niską cenę energii elektrycznej, świadczeń komunalnych, ciepłej wody, ogrzewania itd., toteż państwo, wspierając górników, wspiera dziś ludność Ukrainy.”

http://www.kvpu.org.ua/uk/news/6/3171/donecki-shakhtari-mozhut-vtratiti-robotu

Analitycy ostrzegają, że w przypadku „federalizacji” czy innej faktycznej secesji Donbasu, utraci on dotacje państwowe i połowa tamtejszych kopalń zostanie zamknięta, a około 100 tys. górników straci pracę.

http://hubs.com.ua/business/do-100-000-shahterov-mogut-ostatsya-bez-rabotyi.html

Doniecki ekonomista Jurij Makohon uważa, że w razie secesji nie tylko przemysłowi węglowemu, ale całemu przemysłowi Donbasu grozi, iż stanie się „szarą” strefą ekonomiczną. „Nigdzie nie słyszałem, że Rosja chce przyłączyć do siebie Donbas; oni mają u siebie dość takich ?donbasów?, np. w Kemerowie czy Workucie. Jeśli po pewnych manewrach politycznych staniemy się nieuznawaną republiką, to w ogóle pozbawimy się możliwości swobodnego wychodzenia na rynki zagraniczne. A przecież na eksporcie oparto w regionie 70% całej produkcji.”

http://www.segodnya.ua/regions/donetsk/shahtery-grozyat-vosstaniem-esli-donbass-dostanetsya-rossii-519808.html

Zdanie Wołyńca podziela Jewhen Bondarenko, przewodniczący donieckiej organizacji terytorialnej Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Węglowego Ukrainy (PRUPU), należącego do Federacji Związków Zawodowych Ukrainy (FPU). „Rosji niepotrzebne jest nasze zagłębie węglowe, ale mówić, że my ze swoim węglem jesteśmy potrzebni w Europie, też nie ma sensu. Górnicy trzymają się tylko dlatego, że państwo sprawuje swoje funkcje, wypłacając wynagrodzenia. Gdyby nie było wypłat, to górnicy tak by powstali, że dla wszystkich mało by tu było miejsca.”

http://www.kvpu.org.ua/uk/news/7/3176/shakhtari-pogrozhuyut-povstannyam,-yakshho-donbas-distanetsya-rosii

Wołyniec stwierdza, że konflikt na wschodzie Ukrainy wywołał falę niezadowolenia wśród górników Donbasu i jeśli dotychczas trzymali się na uboczu, to teraz mówią, że są gotowi powstać, jeśli kryzys ten odbije się na ich wynagrodzeniach i na rodzinach. „Górnicy podniosą się za miesiąc-dwa, gdy przestaną otrzymywać wypłaty. To ludzie, którzy niczego się nie boją. Dziś oszukano ich i nastawiono przeciwko władzy centralnej, ale jutro się zorientują. Dla górnika najwyższą wartością jest rodzina, a rodzinę trzeba czymś nakarmić.”

http://www.kvpu.org.ua/uk/news/7/3176/shakhtari-pogrozhuyut-povstannyam,-yakshho-donbas-distanetsya-rosii

„Nadeszła już chwila”, twierdzi Wołyniec, „gdy górnicy będą musieli dać zdecydowany odpór separatystom. Prorosyjskie zaloty sprawiają, że już dziś wiele kopalń stoi, ludzie pracują na przodku, węgla się nie wywozi, powstaje groźba, że nie wypłaci się zarobków. Jeśli górnicy nie otrzymają zapłaty przez miesiąc czy dwa i nie będą mogli wyżywić swoich rodzin, zaczną się bunty głodowe, wymierzone w tych wszystkich, którzy staną im na drodze. Górnicy to bardzo mężni ludzie, nie boją się kul i tych, którzy wyjdą przeciwko nim z automatami. Lud ich poprze.”

Ukraińskie organy władzy, mówi Wołyniec, powinny znaleźć sposób na separatystów, których w miastach górniczych jest niewielu. „Ilu tam tych separatystów? W bardzo małych miastach – 5-7 osób. W takim razie niech szanowne państwo raczy dać nam broń, a my sami będziemy się bronić. My tych nieodpowiedzialnych facetów przywołamy do porządku, wygonimy z miast górniczych.”

http://ukrlife.tv/video--dayte-shahteram-oruzhie-my-vygonim-separatistov-iz-goroda-volynets--1589

Po zajęciu budynku administracyjnego DP „Donbasantracyt” przez separatystów i ogłoszeniu przez nich, że usuwają ze stanowiska dyrektora generalnego Semena Kerkeza, Wołyniec oświadczył: „To niedopuszczalne, ponieważ dzieje się to w jednym z najniebezpieczniejszych przedsiębiorstw. Jest to brzemienne w bardzo tragiczne skutki – takie jak np. w Turcji. Tam liczba zabitych w wyniku wczorajszej awarii w kopalni doszła już prawie do trzystu osób. Aktyw górniczy jest zaniepokojony takim rozwojem wydarzeń. Widać, że samym górnikom przyjdzie bronić swoich miejsc pracy, gdyż państwo robi to nieskutecznie.”

http://censor.net.ua/news/285456/terroristy_zahvatili_donbassantratsit_v_krasnom_luche_rabota_esche_10_shaht_paralizovana_volynets

Z Wołyńcem w pełni zgadza się jego związkowy kolega, przewodniczący Niezależnego Związku Zawodowego Górników Donbasu (NPGD), Mykoła Wołynko. 15 maja, na konferencji prasowej w Ukraińskim Kryzysowym Centrum Medialnym w Kijowie, „wezwał władze ukraińskie do aktywniejszych działań w obronie Donbasu, rozstrzygnięcia konfliktu i całkowitego przywrócenia tego regionu Ukrainie”. Mówił o oddziałach separatystycznych: „Straszą ludzi Sektorem Prawicowym i banderowcami, a tych, którzy stawiają słuszne pytania, jak będziemy żyć, od razu nazywają prowokatorami. Jeśli chodzi o naszą organizację, to dużo jeździmy do kopalń, wyjaśniamy i ostrzegamy: jeśli staną kopalnie, będzie po wszystkim. Kto weźmie na siebie wsparcie państwowe dla kopalń? Co się stanie z emerytami, a przede wszystkim – z samymi kopalniami? Rosja ma dość swoich własnych bezrobotnych górników. W obwodzie rostowskim z 64 kopalń pozostały tylko trzy. W obwodzie tulskim też pozostało ich bardzo mało. W Nowokuźniecku na spotkaniu ze mną ludzie mówili otwartym tekstem: mamy dość swoich bezrobotnych – po co nam wasi ukraińscy? Doprowadzi to chyba tylko do tego, że nasze płace będą jeszcze niższe.”

Wołynko krytykuje rząd ukraiński za to, że prowadzona przeciwko separatystom operacja wojskowa ciągnie się już miesiąc i może nadal się ciągnąć. „Dziś górnikom zbrzydło znoszenie bezładu i samowoli. Ludzie chcą, aby szybciej zapanował pokój i spokój.” Uważa on, że „rząd ukraiński powinien przystąpić do kompleksowych działań, gdyż nie można ograniczać się do działań wojskowych. Wśród działań wyjaśniających za celowe uważa pokazanie ludności przykładów zapaści różnych terytoriów (takich jak Abchazja) w wynika ingerencji rosyjskiej. Z perspektywy ekonomicznej warto wypracować widoki na rozwój regionu. W chwili obecnej, ze względu na przyznanie ulg na import węgla, co uczynił w końcu 2013 r. poprzedni rząd, wezwał on członków obecnego rządu, aby jasno zdecydowali, jak chronić krajowego wytwórcę. ?U nas jest węgiel, energia elektryczna i metal. Jak jednak realizować dalej produkcję? Pod nami znajdują się zbadane zapasy w postaci 13 trylionów m? gazu kopalnianego. Również trzeba dołożyć starań, aby je wykorzystać?, podsumował M. Wołynko.”

http://www.kvpu.org.ua/uk/news/6/3178/mikola-volinko:-federalizaciya-chi-ob%E2%80%99ehdnannya-z-rosiehyu-vb%E2%80%99eh-ukrainski-shakhti

Materiały Video

Komisja Krajowa
WZZ "Sierpień 80"
Katowice
ul. Warszawska 19

Telefony:
32 206 89 09

sekretariat@wzz.org.pl

Rzecznik prasowy
Patryk Kosela
telefon dla mediów: 502 404 559
rzecznik@wzz.org.pl
Porady prawne z zakresu prawa pracy:

tel: 32 253 06 42

Porady prawne Masz wątpliwości, problem, pytanie? Napisz