Jesteś w: STRONA GŁÓWNA Dokumenty Uchwała programowa

Daniel Podrzycki Bogusław Ziętek Gabriel Kraus

Uchwała programowa

III Krajowego Zjazdu Delegatów WZZ ,,Sierpień 80" - Konfederacja


 
Wstecz
c zęść 2 z 4
Dalej
Ocena rozwoju sytuacji społeczno-gospodarczej i politycznej w Polsce w latach 1997 – 2001
 
Rozwój sytuacji społeczno-gospodarczej w Polsce w latach 1997 – 2001 dokonywał się w ramach przyspieszenia i zintensyfikowania przez rządy AWS i Unii Wolności trans-formacji systemowych oraz generalnych założeń strategii polityki społeczno gospodar-czej oraz międzynarodowej, zapoczątkowanej jeszcze w 1989 r. przez rząd Tadeusza Mazowieckiego i wicepremiera Leszka Balcerowicza. Lata następne to konsekwentna kontynuacja tych transformacji, reform i polityki przez wszystkie kolejne rządy, zarów-no postsolidarnościowe, jak i postkomunistyczne. Tym, co odróżnia ekipę rządzące w ostatnich czterech latach, to nieodpowiedzialna determinacja, z jaką realizowała założe-nia programowe, wprowadzała reformy i prowadziła politykę, które w oczach coraz większej części społeczeństwa były zabójcze dla państwa i narodu polskiego, nosiły wyraźne cechy postępującej mafiosacji wszystkich dziedzin życia i zamiast przybliżać nas do Unii Europejskiej oraz innych wysoko rozwiniętych krajów, coraz bardziej nas od nich oddalały, czyniąc bliską akcesję Polski do UE tragiczną w skutkach iluzją.

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez OBOP w maju 2001 r. trzy czwarte Pola-ków uważa, iż "sprawy w Polsce idą w złym kierunku"; że Polska znajduje się w kryzy-się, a ponad 80 % sądzi, że za trzy lata ludziom będzie się żyło tak samo źle, lub gorzej niż obecnie. Tylko 14 % wyraża nadzieję, że sytuacja w tym czasie ulegnie poprawie. Blisko połowa ludzi posiadających pracę nie jest pewna czy ją utrzyma.

Z powyższych badań wynika, że odpowiedzialnością za ten stan rzeczy 76% badanych obarcza rząd. Zdecydowana większość osób objętych badaniami opinii publicznej źle ocenia pracę Sejmu i Senatu

To dowód, że dokonywane przez Związek analizy i wysoce krytyczne oceny rozwoju sytuacji społeczno-gospodarczej i politycznej, zawsze były i są trafne i przyczyniają się w znaczącym stopniu do tego, iż ludzie coraz wyraźniej uświadamiają sobie związki i zależności zachodzące między antypolską i antyspołeczną, a przy tym zupełnie nieod-powiedzialną polityką obecnych władz, a pogarszającą się wciąż sytuacją społeczno-polityczną i ekonomiczno-finansową państwa oraz coraz trudniejszymi warunkami ży-cia, większości społeczeństwa.

Z prac studialnych i bieżących analiz, prowadzonych przez Związek wynika, że poko-jowe, ale rewolucyjne transformacje, dokonujące się w Polsce już od połowy lat 80’ stanowią jakby lustrzane odbicie przemian, które dokonały się po drugiej wojnie świa-towej. Tak jak Polska Ludowa stała się państwem zależnym od ZSRR, tak III Rzeczy-pospolita Polska stała się państwem zależnym od Unii Europejskiej oraz różnych mię-dzynarodowych organizacji finansowych, gospodarczych i politycznych. Państwo pol-skie pozbawione dostatecznych dochodów i programowo samoograniczające swoje podstawowe funkcje, stanowiące o sensie jego istnienia z punktu widzenia ogółu oby-wateli, staje się coraz mniej sprawne i efektywne. Zbliża się do marksistowskiego mo-delu państwa jako aparatu realizacji założeń ideologicznych oraz ogólnych celów i konkretnych interesów krajowych i zagranicznych grup oligarchii finansowej i gospo-darczej o wyraźnie mafijnym charakterze.

Nie realizuje ono konstytucyjnych zasad troski władz państwowych o dobro Ojczyzny i pomyślność wszystkich obywateli, ani konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecz-nej. Nie realizowane są podstawowe prawa obywateli do pracy i godziwej płacy, do powszechnej, dobrej, bezpłatnej edukacji, opieki zdrowotnej i efektywnej pomocy spo-łecznej dla osób starszych wiekiem i osób nie ze swojej winy pozbawionych pracy oraz innych źródeł utrzymania. Upada polska nauka, żyjąca w dużej mierze ze środków unij-nych, niższych zresztą w sumie od kwot, które Polska wpłaca na rozwój nauki do kasy UE. Usługi prawne i doradztwo gospodarcze oraz finansowe, w tym także usługi świad-czone na rzecz państwa zostały zdominowane przez firmy i ekspertów zagranicznych. Na tym etapie rozwoju społeczno-gospodarczego, który określa się mianem "budowy społeczeństwa jest to prawdziwa katastrofa.

Redukowana liczebnie i dysponująca przestarzałym sprzętem polska armia nie zapew-nia bezpieczeństwa zewnętrznego, nie spełnia też wymogów NATO, co osłabia pozycję polski w tym sojuszu. Niedofinansowana, źle wyposażona, niedostatecznie opłacana i nie dość liczna policja nie zapewnia bezpieczeństwa wewnętrznego, a prywatne agencje ochrony w niepokojąco wysokim stopniu stały się terenem infiltracji elementów prze-stępczych. Przeciążone, a równocześnie niedofinansowane i niedostatecznie dobrze opłacane sądownictwo, przesiąknięte przy tym złymi tradycjami z przeszłości – jest zupełnie niefektywne. To wszystko sprzyja rozwojowi przestępczości.

Działalność polityczna staje się coraz droższa co czyni ją podatną na przekupstwo ze strony wielkiego krajowego biznesu i międzynarodowych grup interesów. Cały aparat państwowy i samorządowy atakowany jest przez raka korupcji. W ocenach coraz więk-szej części społeczeństwa Polska jawi się jako państwo, które stoi nierządem, a ustrój, który powstaje określany jest mianem "kapitalizmu politycznego", co w rzeczywistości oznacza ustrój mafijny.

Schładzana programowo gospodarka kraju, po zabójczych reformach, w wyniku któ-rych państwo, potencjalnie najbardziej dochodowe i konkurencyjne dla zagranicy sekto-ry, najpierw doprowadziło do bankructwa, a następnie albo samo zlikwidowało albo sprzedało za bezcen głównie zagranicznym inwestorom - załamała się i stała się nie-konkurencyjna dla zagranicy. Sztucznie utrzymywana nadwartościowość złotówki pro-muje import i zmniejsza opłacalność eksportu. Obniżki stawek celnych zmniejszyły wpływy z ceł do budżetu. Dochody z dywidend dramatycznie zmalały, a saldo obrotów handlowych od 1995 roku jest dramatycznie ujemne. W wymianie towarowej z zagrani-cą deficyt wynosi kilkanaście miliardów dolarów rocznie. Zwiększa się nasze zadłuże-nie zagraniczne. Społeczeństwo zubożało, a słabnący popyt wewnętrzny przy niedosta-tecznej konkurencyjności naszego eksportu za granicą, spowodował zmniejszanie się rentowności naszych przedsiębiorstw i wielu banków. W tej sytuacji utrzymywanie wy-sokich stóp procentowych okazało się ciosem dobijającym gospodarkę. Powodowało ono bowiem nie tylko wysoką cenę kredytów, ale otwierało także drogę dla drenowania naszego rynku pieniężnego przez zagraniczny kapitał spekulacyjny. Spadło więc tempo wzrostu gospodarczego. W związku z tym zmniejszyły się też wpływy do budżetu z podatków od osób prawnych i fizycznych. W tej sytuacji zmniejszenie stawek podat-ków dochodowych musiało doprowadzić do załamania się budżetu, który i tak już w latach poprzednich nie zaspokajał nawet najbardziej palących potrzeb finansowych za-równo państwa, jak i społeczeństwa. Polska gospodarka znalazła się na równi pochyłej prowadzącej do kryzysu i zapaści nie mniejszej niż te, które niedawno przeżyły inne kraje stosujące politykę gospodarczą i finansową narzucaną im przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy i Bank Światowy.

Przekazanie przez państwo większości funkcji socjalnych samorządom terytorialnym, bez zapewnienia im odpowiednich dotacji budżetowych i własnych źródeł finansowania okazało się nieefektywne. Cała sfera budżetowa znalazła się w głębokiej zapaści finan-sowej. Rośnie też jej zadłużenie. Zamykane są szkoły i szpitale. Każdej chwili znaczna część obiektów służby zdrowia może zostać przejęta przez prywatnych wierzycieli, a pacjenci kas chorych nie będą mieli się gdzie leczyć. Znacznej części personelu tych placówek grozi bezrobocie.

Nie wypłacenie nauczycielom i pracownikom służby zdrowia ustawowo przyznanych podwyżek było i jest nie tylko nieszczęściem dla setek tysięcy tych pracowników, ale także dyskwalifikacją rządu. Jeszcze bardziej krytycznie oceniamy to, co dzieje się w dziedzinie ubezpieczeń pracowniczych. Tu, w ocenie naszego Związku mamy do czy-nienia nie tylko z nieudolnością rządu, ale także z okolicznościami wskazującymi na zagrażające bezpieczeństwu socjalnemu pracowników i bezpieczeństwu finansowemu państwa aspektami korupcyjnymi i mafijnymi. Ustawę o restrukturyzacji górnictwa wę-gla kamiennego, sankcjonującą niepłacenie przez kopalnie czy też spółki węglowe skła-dek ZUSO-wi, a w szczególności umarzanie wynikających z tego tytułu zobowiązań kopalniom likwidowanym – uważamy za działania noszące znamiona przestępcze i sprzeczne z konstytucją. W tym przypadku winien jest nie tylko rząd, ale także parla-ment i prezydent.

Naszą krytykę i zdecydowany protest budzi polityka i ideologia rządzących elit doty-cząca zatrudnienia i płac.

Za prowokację polityczną uważamy zawarte w uzasadnieniu do budżetu na rok 2001 stwierdzenie, że: "Wysoki wzrost gospodarczy nie przyczynia się do tworzenia nowych miejsc pracy. Konsekwencją bardzo szybkiego wzrostu wydajności jest rosnące bezro-bocie. Konsekwencją bardzo szybkiego wzrostu wydajności pracy jest rosnące bezro-bocie. Rozwiązanie tego problemu wymaga zmiany relacji kosztów pracy i kapitału (czytaj: dalszego obniżania płac dla szeregowych pracowników najemnych i dalszej redukcji zatrudnienia). W tym celu niezbędna jest reforma rynku pracy (czytaj: po-zbawienie pracowników wszelkich ochron, jakie dotychczas dawał im Kodeks pracy). Nowe miejsca pracy mogą być tworzone (tylko ?) w sektorze małych i średnich przed-siębiorstw, głównie usługowych (czy tu chodzi też o hipermarkety, które wycinają ty-siące miejsc pracy u drobnych polskich kupców ?) Postęp, jaki dokona się w tym ob-szarze w roku 2001, wynikający z rozwiązań towarzyszących budżetowi nie jest nie-stety satysfakcjonujący."

Powyższe stwierdzenia stanowią w naszej ocenie akceptację rządu realizowanej przez pracodawców koncepcji bezzatrudnieniowego wzrostu gospodarczego, służącego mak-symalizacji zysków właścicieli przedsiębiorstw i maksymalizacji płac dla menedzuerów urzeczywistniających tę koncepcję w praktyce, kosztem wielkości zatrudnienia i obni-żania płac dla najemnych pracowników niższych szczebli, a często także kosztem bez-pieczeństwa i higieny pracy tych ostatnich. Przytoczone stwierdzenia zadają też kłam twierdzeniom rządu, że obniżenie podatków dla najwyżej zarabiających to jeden z wa-runków zwiększenia dynamiki wzrostu gospodarczego i tworzenia przez nich większej niż dotychczas liczby nowych miejsc pracy. Praktyka wykazała, że pracodawcy w du-żych zakładach pracy każde poważniejsze zwiększenie dochodów w znacznej części wykorzystują na zakup, przeważnie za granicą, drogich maszyn i komputerów oraz no-wych technologii, pozwalających wyrzucać na bruk tysiące pracowników.

Rezultatem takiej, akceptowanej przez rząd i parlament, polityki pracodawców jest szybko rosnące bezrobocie, które już obecnie – jeśli uwzględni się również bezrobocie ukryte – przekracza grubo 20 %. W związku z planowanymi redukcjami zatrudnienia w przemyśle usługach (w tym w szkolnictwie, służbie zdrowia, wojsku i rolnictwie), a także w związku z wchodzącymi na rynek pracy kolejnym rocznikami wyżu demogra-ficznego z lat osiemdziesiątych.

Drugą stronę tego "medalu" stanowi narastający rozziew między wzrostem gospodar-czym, a poziomem zaspokojenia obiektywnych potrzeb i warunkami życia podstawowej części społeczeństwa. Ponad połowa społeczeństwa żyje w biedzie, a coraz większa jego część wegetuje na poziomie poniżej minimum egzystencji biologicznej. Zwiększa się liczba bezdomnych. Rośnie też liczba ludzi, którzy nie godząc się na ekonomiczno-biologiczną eksterminację szukają ratunku w pracy na czarno, prostytucji i przestępczo-ści. Sprzyja temu liberalizowane prawo i zapaść ekonomiczno-moralna organów ściga-nia oraz wymiaru sprawiedliwości, a także deprawująca społeczeństwo działalność większości mediów.

To wszystko nie jest skutkiem zbiegu obiektywnych, niekorzystnych warunków i oko-liczności. To wynik wymuszonej na władzach Polski przez Unię Europejską i wielkie międzynarodowe, formalne i nieformalne, organizacje gospodarcze i finansowe skrajnie liberalnej polityki społeczno-gospodarczej i zagranicznej. Opiera się ona na błędnym założeniu neoliberalizmu, że politykę społeczno-gospodarczą rządu można i należy opierać na skrajnej racjonalizacji funkcjonowania państwa opierającej się na zimnym rachunku ekonomicznym i dążeniu do minimalizacji kosztów osobowych w celu uzy-skania przez właścicieli maksymalnych zysków. Mówiąc prościej, chodzi o błąd pole-gający na mylnym przekonaniu liberalnych polityków, że można bezkarnie przenosić liberalne zasady zarządzania pojedynczym kapitalistycznym przedsiębiorstwem na po-ziom całej gospodarki państwa. Obniżanie płac i redukowanie zatrudnienia we wszyst-kich przedsiębiorstwach musi prowadzić do zubożenia społeczeństwa i osłabienia po-pytu wewnętrznego, a wówczas przedsiębiorstwa nie mając szans na zbycie swoich produktów, muszą podzielić los tych pracowników, których w imię nieskończonej mak-symalizacji zysków pozbawili pracy i środków utrzymania.

Tych prawd nie zrozumieli, a może raczej nie chcieli zrozumieć i uznać politycy rzą-dzących partii i wspomagający ich naukowcy oraz publicyści i dziennikarze. Z tego tytułu zasługują na potępienie i pozbawienie ich wpływu na wszystko, co się w Polsce dzieje. Niestety nakierowane na ten cel działania naszego Związku i nielicznych rozum-nych, uczciwych oraz chcących działać na rzecz dobra Ojczyzny i pomyślności obywa-teli – polityków, ekspertów i przedstawicieli środowisk opiniotwórczych okazały się, jak dotąd, niewystarczające. Krzywdzeni, sfrustrowani ludzie albo wybierają wciąż tych polityków, którzy są sprawcami ich nieszczęść, albo – w ogóle nie głosują. To jeden z dowodów na to, że w naszym społeczeństwie nastąpiły bardzo niekorzystne zmiany w stanie wiedzy o sprawach publicznych, w postawach społecznych i w systemie wartości, którym większość społeczeństwa się posługuje. To przede wszystkim sprawa sprzedaj-nych mediów, które dezinformują społeczeństwo i manipulują opinią publiczną, selek-cjonując przekazywane informacje, fałszując jedne, a przemilczając inne. To one w gruncie rzeczy decydują o tym, kto staje się człowiekiem powszechnie znanym i sza-nowanym, a kto zostaje skazany na śmierć publiczną przez przypisanie mu negatyw-nych cech lub przemilczenie jego istnienia, działalności i osiągnięć. To samo media robią z partiami politycznymi, związkami zawodowymi i innymi organizacjami społecznymi.

Spis treści

c zęść 1 : Ocena warunków rozwoju społeczno-gospodarczego i politycznego Polski

c zęść 2 : Ocena rozwoju sytuacji społeczno-gospodarczej i politycznej w Polsce w latach 1997 – 2001

c zęść 3 : Ocena perspektyw rozwoju sytuacji społeczno-gospodarczej i politycznej Polski na lata 2001 – 2005

c zęść 4 : Program działalności WZZ "SIERPIEŃ 80" na lata 2001 - 2005


 
Wstecz
c zęść 2 z 4
Dalej



up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!