Jesteś w: STRONA GŁÓWNA Dokumenty Sposoby ratowania polskiego hutnictwa

Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego

Sposoby ratowania polskiego hutnictwa

Ogólnopolskie Forum, Częstochowa 19 kwietnia 2001


 
Wstecz
Część 8 z 8
 
Mgr Jan Koziar: Akcjonariat pracowniczy w hutnictwie na przykładzie Stanów Zjednoczonych
 
Początki

Własność pracownicza w hutnictwie amerykańskim ma długą tradycję i co ciekawe, jej tworzenie zawsze wiązało się z inicjatywą związków zawodowych.

Pierwszą formą tej własności była spółdzielczość i pierwsza fala organizowanej przez związki spółdzielczości rozwinęła się na przełomie lat 40. i 50. ubiegłego wieku. Jako pierwsza powstała w 1847 roku w pobliżu Cincinnati spółdzielcza "Odlewnia Związku Czeladników Hutniczych". W następnych latach powstało wiele innych spółdzielni w wielu różnych branżach. Ich działalność nie trwała jednak długo. Spotkały się one z kontrakcją tradycyjnego prywatnego kapitału w formie dumpingowej konkurencji, nieudzielania kredytu itp.. Słabą strona tych pierwszych spółdzielni był też niezbyt wysoki poziom zarządzania, gdyż nie korzystano z usług zawodowych menedżerów.

Po wojnie domowej.(l 861-l 866) rozwinęła się druga fala spółdzielczości. Jednym z jej propagatorów był Ira Steward, członek Związku Ślusarzy i Kowali, organizator szerokiej kampanii na rzecz 8-godzinnego dnia pracy. Steward był przekonany, że krótszy czas pracy doprowadzi do podniesienia poziomu umysłowego robotników a ten z kolei do stałego poprawiania ich warunków życiowych "dopóki kapitalista i robotnik nie staną się tym samym".

Innym promotorem spółdzielczości w tym czasie był William Sylvis przewodniczący Międzynarodowego Związku Hutników ("międzynarodowy" w amerykańskiej nomenklaturze związkowej oznacza związek obejmujący Stany Zjednoczone i Kanadę). Wezwał on w 1866 roku lokalne oddziały związkowe do organizowania hut spółdzielczych. Pierwsza taka huta powstała w Troy osiągając dobre wyniki. Po dwóch latach powstało dalszych 11 hut spółdzielczych a dwadzieścia było w stanie organizacji.

Sylvis i jego związek skoncentrowali się głównie na spółdzielczości. Utworzono Międzynarodowe Pittsburskie Stowarzyszenie Spółdzielcze a sam związek przemianował się w 1868 roku na Związek Ochrony Hutników i Spółdzielczości Ameryki Północnej.

Podobnie jak poprzednio, również i ten nowy ruch spółdzielczy załamał się głównie w wyniku dumpingowej konkurencji oraz trudności w uzyskiwaniu kredytów.

Za spółdzielczością opowiadał się też najpotężniejszy amerykański związek zawodowy ubiegłego wieku - Zakon Rycerzy Pracy założony przez Uriaha Stephensa w 1869 roku. Dalekosiężnym celem tego związku było "osiągnięcie pełnego wyzwolenia wytwórców dóbr z jarzma najemnego niewolnictwa". Kolejny przewodniczący tego związku, słynny Terence Powderly tak pisał:

"Ludzie, którzy zdobyli kapitał, nie są naszymi wrogami. Gdyby taka teoria była słuszna, dzisiejszy robotnik mógłby się stać jutro wrogiem swego towarzysza pracy. Bo przecież w ostatecznym wyniku to, czego chcemy się nauczyć, jest: jak zdobyć kapitał i odpowiednio go wykorzystać".

Odwrót od własności pracowniczej

Amerykański ruch związkowy odszedł pod koniec XIX wieku od idei własności pracowniczej pod wpływem Samuela Gompersa twórcy Amerykańskiej Federacji Pracy (AFL).

Gompers od młodych lat zafascynowany był marksizmem i uczył się nawet języka niemieckiego, by móc czytać prace Marksa w oryginale. W latach "Długiej Depresji" (1873-1878) jego najbliższymi współpracownikami byli marksiści. Znany ekonomista amerykański a jednocześnie pierwszy autor opracowujący historię amerykańskiego ruchu robotniczego - John R. Commons stwierdza, że "Gompers pod względem świadomości klasowej przerósł nawet samego Marksa" a stosowana przez niego polityka związkowa opierała się na "marksizmie przystosowanym do warunków amerykańskich". ("Karl Marx and Samuel Gompers" - Political Science Quaterly, t. XLI, 1924, s. 283-285).

Próbką nowego stylu może być wstęp - autorstwa Gompersa - do programu Zorganizowanych Związków Zawodowych i Robotniczych Stanów Zjednoczonych i Kanady (1881) - protoplasty późniejszej AFL:

"Wśród narodów cywilizowanego świata toczy się walka pomiędzy wyzyskiwaczami i wyzyskiwanymi wszystkich krajów, walka pomiędzy kapitałem a pracą, walka, która z roku na rok przybierać będzie na sile, przynosząc katastrofalne ciosy masom pracującym wszystkich narodów...".

Nic lepiej nie ilustruje konfliktu miedzy własnością pracowniczą a związkowym marksizmem niż wypowiedź Gompersa z 1892 roku:

"Człowiek pracy, który staje się inwestorem, nawet drobnym, mniej chętnie angażuje się w konflikcie między klasą robotniczą a kapitałem".

Gompers doprowadził do wypracowania i utrwalenia w gospodarce amerykańskiej tzw. "konfliktowych stosunków przemysłowych". Służą one gorzej ekonomicznej efektywności i samym związkom (ich popularności i liczebności) niż tzw. "stosunki kooperacyjne" wypracowane przez Niemców i Japończyków. W stosunkach tych przyjmuje się duży zakres interesów wspólnych między pracą i kapitałem.

Styl myślenia i działania nadany amerykańskim związkom zawodowym przez Gompersa (którego macierzystym związkiem był Związek Zwijaczy Cygar) przetrwał do początku lat osiemdziesiątych naszego stulecia, poczym zaczął być z niego eliminowany w związku upowszechnianiem się akcjonariatu pracowniczego. Zmianę tę zainicjowały znowu związki zawodowe przemysłu hutniczego.

Wpływ na polski ruch związkowy

Jak wiadomo amerykański model związkowy miał przemożny wpływ na formowanie się naszego obecnego ruchu związkowego. Nie zwracano uwagi na model japoński i niemiecki z ich systemami pracowniczego współdecydowania. Model zaś amerykański widziano prawie wyłącznie w wydaniu "gompersowskim" niedoceniając jego zwrotu w kierunku stosunków kooperacyjnych opartych na mocnej bazie własności pracowniczej.

Początki współczesnego akcjonariatu pracowniczego w Stanach Zjednoczonych

Twórcą nowoczesnego systemu własności pracowniczej jest amerykański prawnik i finansista Louis Kelso. Przyświecały mu trzy cele:

1. Zwiększenie efektywności amerykańskiej gospodarki

2. Ograniczenie redystrybucji dochodu narodowego poprzez państwo

3. Wzmocnienie podstaw amerykańskiej demokracji.

Wymyślony przez Kelso system ESOP (Employee Stock Ownership Plan - plan pracowniczej własności kapitału) przybrał formę ustawy w 1974 roku. Podczas gdy spółdzielnie są tworzone najczęściej od podstaw i oparte są w całości na kapitale spółdzielczym, ESOP kreuje kapitał pracowniczy w istniejących przedsiębiorstwach i w dowolnych proporcjach z tradycyjnym kapitałem prywatnym. Kapitał ten, tworzony przez przedsiębiorstwo, wlicza się w jego koszty i w ten sposób powstaje korzystny podatkowo sposób inwestowania. Okoliczność ta skłania menedżerów do wprowadzania ESOPów (które są fakultatywne) w swoich firmach.

Akcjonariat pracowniczy był często stosowany przez pracodawców jako narzędzie antyzwiązkowe. Pierwsze przykłady takiego postępowania pochodzą już z XIX wieku. Odgórne wprowadzanie ESOPów sprzyjało kontynuowaniu tej tradycji. Stąd też początkowa nieufność a nawet wrogość amerykańskich związków zawodowych do nowej formy uwłaszczania pracowników. Z ich strony sprzyjała temu, wspomniana wcześniej, gompersowska formuła związkowa. Wszystko jednak zależy od tego, kto dane narzędzie bierze w swoje ręce i w jakich okolicznościach.

Postawa związków zaczęła się zmieniać na początku lat osiemdziesiątych, gdy pod wpływem liberalnej polityki Reagana rozpoczął się kryzys w hutnictwie amerykańskim wywołany tanim importem stali. Zarówno pracodawcy jak i pracownicy wspólnie przystąpili do ratowania swych bankrutujących przedsiębiorstw i okazało się, że najlepszym sposobem jest właśnie akcjonariat pracowniczy. Amerykański Związek Pracowników przemysłu Stalowego -USWA (United Steel Workers of America) stał się zwolennikiem i oraganizatorem własności pracowniczej.

Akcje za ustępstwa płacowe

Gdy firma przeżywa trudności pracodawcy zwracają się zazwyczaj do zakładowego związku zawodowego o zaakceptowanie obniżki płac. Tak też było w przypadku Wheeling Pittsburgh Steel (6 330 pracowników) w 1982 roku. Związek jednak zażądał akcji w zamian za ustępstwa płacowe (zamiana ustępstw na inwestycje). W efekcie kapitał pracowniczy w spółce przekroczył z czasem 30% kapitału całkowitego.

Inicjatywa związkowa była oddolna. Gdy jeden z szeregowych związkowców zapytał przedstawicie la centrali czy władze związku będą im doradzać w nowej roli pracowników - właścicieli, ten nie umiał mu odpowiedzieć. Wkrótce jednak sytuacja się zmieniła, gdy w 1983 roku przewodniczącym USWA został Lynn Williams, najbardziej zasłużony w promowaniu akcjonariatu pracowniczego, współczesny związkowiec amerykański,

W ślad za Wheeling Pittsburgh Steel poszły inne spółki: Bethleem Steel (30 500 prac.), USX Corporation (17 500 prac.), CF&Steel Company, Kaiser Aluminium and Chemical Corporation, LTV Corporation.

W Bethleem Steel i CF&Steel Corporation kapitał pracowniczy również przekroczył poziom 30%.

Nabywanie akcji za ustępstwa płacowe do poziomu poniżej 50% kapitału spółki nie było tak spektakularne jak tworzenie spółek pracowniczych (powyżej 50% kapitału spółki). Jednakże ze względu na duże rozmiary spółek, w których miało miejsce, w istotny sposób przyczyniło się ono do nasycenia amerykańskiego przemysłu stalowego kapitałem pracowniczym.

Pracowniczy wykup przedsiębiorstw

O wiele większy rozgłos uzyskał pracowniczy wykup przedsiębiorstw właśnie w oparciu o system ESOP. W latach 80. w przemyśle stalowym powstało w ten sposób kilkanaście spółek pracowniczych. Wymienię najbardziej znane w porządku chronologicznym:

Kerotest Manufacturing Corp. (Pitsburg, Pensylwania) 1983

Weirton Steel Corp. (Weirton, Zach. Wirginia) 1984

Republic Container Corp. (Nitro, Zach. Wirginia) 1985

Copper Rangę Co. (White Pine, Michigan) 1985

Republic Storage System Co. (Canton, Ohio) 1986

Bliss Salem (Salem, Ohio) 1986

Orcmet Titanium (Albany, Oregon) 1987

McLouth Steel (Trenton, Michigan) 1987

Chester Roofing Products (Chester, Zach. Wirginia) 1988

Northwestem Steel and Wire (Sterling, Illinois) 1988

Pittsburgh Forgings Co. (Pitsburg, Pensylwania) 1988

Republic Engineered Steel (Gary, Illinois) 1989

Erie Forge and Steel (Erie, Pensylwania) 1990

CTX Inc. (Spokane, Waszyngton) 1990

Największe z nich to: Weirton (8 500 prac.), Republic Engineerig Steel

(5 000 prac.), Northwestem Steel and Wire (2 500 prac.) i McLouth Steel (2 400

prac.).

Największe nagłośnienie uzyskał wykup Weirton Steel, która ze stanu bankructwa wysunęła się po wykupie na czoło przemysłu hutniczego. Skala wykupów była tak duża, że jeden z publikowanych wtedy artykułów nosił tytuł: "Odbudowa przemysłu stalowego w USA. Lynn Williams i Amerykański Związek Przemysłu Stalowego organizują pracownicze wykupy przedsiębiorstw w swojej branży" (Worker Co-ops, wiosna 1989).

Akcjonariat zaczęto stosować szerzej nie ograniczając się jedynie do ratowania firm. Dwie spośród wykupionych - Republic Storage System Co. i Northwestem Steel and Wire - były firmami rentownymi.

Nie wszystkie wykupione firmy pozostały spółkami pracowniczymi. Przemysł hutniczy jest przemysłem kapitałochłonnym wymagającym dużych inwestycji. Konieczność wypuszczenia akcji na rynek obniżyła w wielu przypadkach poziom kapitału pracowniczego. W ten sposób przestała być spółką pracowniczą Weirton Steel. Jednakże firmy te pozostały nadal spółkami z akcjonariatem pracowniczym, który podnosi ich efektywność, i który w okresie kryzysu pomógł im utrzymać się przy życiu.

Wszystko zależy od ludzi

W związkowym zwrocie w kierunku własności pracowniczej ważną rolę odegrał przewodniczący 23 Dystryktu USWA w Wheełing - Paul Rusen. To on właśnie był promotorem zamiany ustępstw płacowych na kapitał pracowniczy w Wheełing Pittsburgh Steel. Później zajął się organizacją pracowniczego wykupu w wielu wymienionych wyżej spółkach. Po przejściu na emeryturę w 1986 roku pomagał w kierowaniu nimi zasiadając w kilku radach nadzorczych.

Drugim wyróżniającym się promotorem, już na szczeblu centrali związkowej był wspomniany Lynn Williams. Organizował on szereg seminariów szkolących związkowców w nowych dla nich zagadnieniach.

Rola związku zawodowego w przedsiębiorstwie pracowniczym

W spółkach pracowniczych organizowanych przez związki zawodowe związek zachowuje swoje tradycyjne funkcje ochrony pracowników, gdyż nie zanika całkiem konfliktowość stosunków między pracownikami a zarządem. Jednocześnie rola związku zostaje poszerzona o funkcje reprezentowania pracowników jako właścicieli. Korzysta na tym i związek (staje się on pracownikom bardziej potrzebny) i akcjonariusze. Zwykli akcjonariusze w tradycyjnej spółce akcyjnej nie mają takiej organizacji i tym samym nie mają (poza dużymi udziałowcami) żadnego wpływu (poza handlem akcjami ) na losy spółki. Oto fragment tekstu z seminarium USWA na temat spółek pracowniczych:

"Związki zawodowe w przedsiębiorstwach będących własnością pracowników mogą służyć, i rzeczywiście służą, ochronie interesów pracowniczych jak robią to w przedsiębiorstwach o konwencjonalnej własności (...). Przedsiębiorstwa o demokratycznej strukturze umożliwiają pracownikom wpływ na podejmowanie decyzji. Ale nawet w tych demokratycznych przedsiębiorstwach związek wypowiada się w imieniu pracowników jako grupy, aby zapewnić efektywność struktur demokratycznych.(...)"

Dawid Ellerman - konsultant, który dopomógł w organizowaniu akcjonariatu pracowniczego w Słowenii podkreśla, że związek z przeciwnika zarządu zamienia się w konstruktywną opozycję. Wymienia on takie m. in. funkcje związku zawodowego w dużym przedsiębiorstwie pracowniczym:

- zapewnienie wolnej prasy dla utrzymania kontaktów i dyskusji na terenie przedsiębiorstwa

- sprawdzanie (monitorowanie) działalności rady nadzorczej i zarządu

- publiczne zgłaszanie pytań dotyczących pracy zarządu

- organizowanie spotkań na szczeblu najniższym, tak by nie mogły być zdominowane przez zarząd

- występowanie w roli advocatus diaboli uzyskiwanie niezależnych ocen pracy zarządu

- przygotowanie ocen planów przedsięwzięć przedsiębiorstwa

- nadzorowanie przygotowań planów alternatywnych

Nie jest więc tak, że pracownik-wlaściciel nie potrzebuje związku zawodowego. Potrzebuje go bardziej niż zwykły pracownik najemny.

Przesłanie Andrew Carnegiego

Andrew Carnegie - twórca amerykańskiego przemysłu stalowego z końca XIX wieku tak pisał:

"Mija czas nieobecnego kapitalisty akcjonariusza pobierającego tylko dywidendę i nie zainteresowanego działalnością przedsiębiorstwa. Nadchodzi czas wartościowego, aktywnego pracownika (...). Wielkie przedsiębiorstwa przyszłości dzielić będą dochody nie pomiędzy setki bezczynnych kapitalistów, nie przyczyniających się w żaden sposób do ich osiągnięć, lecz pomiędzy setki najzdolniejszych pracowników, od których zdolności i wysiłku powodzenie najbardziej zależy. Miejsce nieobecnego akcjonariusza kapitalisty zajmie zdolny i obecny pracownik. "The Empire of Business", Harper & Brothers, 1906, str. 117).

Spis treści

Część 1 : Wprowadzenie

Część 2 : Noty o autorach referatów

Część 3 : Doc. dr Ryszard Grabowiecki, prof. dr hab. Stanisław Piasecki OCENA KIERUNKÓW PRZEKSZTAŁCEŃ POLSKIEGO HUTNICTWA ZAWARTYCH W PROGRAMIE RZĄDOWYM

Część 4 : dr Paweł Soroka ELEMENTY DIAGNOZY SYTUACJI W POLSKIM HUTNICTWIE (stanowisko Polskiego Lobby Przemysłowego)

Część 5 : Prof. dr.hab. Aleksander Legatowicz SYSTEMOWE PRZYCZYNY KRYZYSU W POLSKIM HUTNICTWIE

Część 6 : Profesor Aleksander Legatowicz: MODEL ZINTEGROWANEGO PRZEDSIĘBIORSTWA SKARBU NARODOWEGO

Część 7 : Prof. dr hab. Stanisław Piasecki: CZY POLSKIEMU HUTNICTWU GROZI UPADEK ?

Część 8 : Mgr Jan Koziar: Akcjonariat pracowniczy w hutnictwie na przykładzie Stanów Zjednoczonych


 
Wstecz
Część 8 z 8
 



up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!