Jedną z głównych płaszczyzn konfrontacji polityki z wymaganiami gospodarki jest budżet państwa. Posunięcia popularne polityczne: zwiększanie wydatków oraz obniżanie dochodów państwa za pomocą ulg podatkowych, czyli ukrytych dotacji, są bardzo często szkodliwe gospodarczo, gdyż prowadzą
do rosnącego deficytu.
Z kolei kroki niezbędne dla uzdrowienia finansów publicznych: obniżenie wydatków lub wzrost podatków, są niepopularne politycznie. W efekcie trudne decyzje są często odkładane aż do pojawienia się kryzysu, który zaostrza wybór: albo ostre cięcia, albo przepaść.
Kryzys finansów może kosztować społeczeństwo kilka lat rozwoju. Dlatego dobrze zbudowane systemy polityczne mają zabezpieczenia przed narastaniem deficytu budżetu państwa. Jednym z nich jest niezależność banku centralnego. Niezależny bank centralny z konstytucyjną odpowiedzialnością za stabilność waluty jest ważną zaporą przed drukowaniem pieniądza w celu sfinansowania budżetowej luki. Ważna dla zdrowia finansów publicznych jest także silna pozycja tych organów - które - z natury rzeczy - muszą myśleć kategoriami kraju jako całości. W rządzie chodzi o stanowisko premiera i ministra finansów, a w parlamencie - o komisję zajmującą się całością budżetu, w odróżnieniu od rozmaitych komisji resortowych.
W myśleniu nad budżetem przydaje się prosta reguła: nie należy określać łącznych wydatków przez sumowanie potrzeb rozmaitych dziedzin, lecz przez określenie możliwości realnego finansowania i to przy założeniu, że wysokość podatków nie zahamuje rozwoju.
Wyznaczenie wydatków według potrzeb musi prowadzić do ogromnego deficytu, a ten - do wysokiej inflacji, która zje realną wartość przydzielonych sum, a całą gospodarkę doprowadzi do kryzysu. Tak jak w skali kraju nie można wystrajkować trwałej podwyżki płacy realnej, tak i nie sposób dodrukować realnej wartości budżetowych przydziałów.1
Deficyt w budżecie państwa występuje w sytuacji kiedy państwo
wydaje więcej niż wynoszą jego dochody. 2
Deficyt może wynikać z:3
* nadmiernych wydatków budżetowych:
- militaryzacja gospodarki,
- rozbudowa administracji,
- inwestycje publiczne,
- transfery,
- wysokie koszty obsługi długu zagranicznego i wewnętrznego;
* ze zbyt niskich dochodów, które mogą wynikać z:
- niewłaściwie ustalonej stopy opodatkowania,
- nieefektywnego systemu ściągania podatków,
- ze spadającego poziomu produkcji,
- nieszczelności granic,
- istnienia szarej strefy w gospodarce,
- niekorzystnych ustaleń związanych z wejściem Polski do Unii Europejskiej - pozbawiających nas określonych wpływów.
We współczesnym świecie deficyt bierze się:
* z oczekiwań społeczeństwa, że państwo będzie gwarantem bezpieczeństwa socjalnego, finansując część konsumpcji mniej zamożnych grup społecznych,
* ze sposobu uchwalenia budżetu w parlamencie - różne siły polityczne często mają rozbieżne cele nikt jednak nie jest zainteresowany równoważeniem wydatków i dochodów.
Deficyt a inflacja
Deficyt i inflacja są jednymi z najważniejszych kategorii, które świadczą o sytuacji gospodarczej kraju.
Niektórzy ekonomiści twierdzą, że nie ma prostej zależności między wielkością deficytu budżetu a inflacją. Nie powinno to jednak, że Polska może bez żadnych negatywnych konkurencji pozwalać sobie na większy deficyt czy inflację.
Zależność między deficytem a inflacją w poszczególnych krajach obrazuje wykres.
Źródło: David Begg, Stanley Fischer, Rudiger Dornbusch: "Makroekonomia".
Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1997r.
Polska nie powinna na siłę dostosowywać wielkości deficytu budżetowego do obowiązujących i pożądanych standardów, lekceważąc problem inflacji.
Finanse publiczne
Stan finansów publicznych jest jednym z najpotężniejszych czynników kształtujących ekonomiczne warunki życia ludzi.
Zła sytuacja w tej dziedzinie zagraża stabilności i perspektywom milionów rodzin, dobra zaś umożliwia systematyczną poprawę ich warunków życia.
Finanse publiczne są związane z organami władzy publicznej zarówno na poziomie całego kraju (prezydent, parlament, sądy, rząd, ministerstwa), jak i działającymi w jego poszczególnych częściach, czyli organami samorządu terytorialnego. Wszystkie te organizacje tworzą łącznie państwo w sensie instytucjonalnym. Finanse publiczne są więc - mówiąc krótko - finansami państwa. Obejmują one całość państwowych wydatków, które - i to jest swoista cecha finansów publicznych - są finansowane głównie lub wyłącznie z przymusowych danin, czyli szeroko pojmowanych podatków. Podatkiem jest każda danina, którą musimy uiszczać na rzecz władz publicznych (lub jednostek im podległych) na mocy prawa i pod groźbą państwowej sankcji. W myśl tej definicji podatkiem są również cła, a także rozmaite "składki" - na ZUS, PFRON, Funduszu Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych, a od 1999r. - "składki" na kasy chorych. Co więcej, większość owych "składek" to wyjątkowo szkodliwe podatki, gdyż obciążają one koszty pracy, a przez to wyjątkowo szkodliwe podatki, gdyż obciążają one koszty pracy, a przez to zmniejszają skłonność przedsiębiorstw do tworzenia miejsc pracy i w ten sposób przyczyniają się do bezrobocia.
Skoro wydatki publiczne są głównie lub wyłącznie finansowane z podatków, to im większe są te pierwsze, tym wyższe muszą być te drugie. Nic więc nie da narzekanie na wysokie podatki; trzeba poprawić system ich ściągalności lub zabrać się za racjonalizację wydatków państwa. A to wymaga wielkiej i systematycznej mobilizacji politycznej, aby przeciwstawić się grupom nacisku oraz krótkowzrocznym lub oportunistycznym politykom, którzy forsują powiększanie wydatków państwa.
Na stan finansów publicznych składają się dwa główne aspekty:
1) Skala, dynamika i struktura wydatków publicznych w stosunku do PKB. Chodzi więc o to, jaka część wypracowanych dochodów jest zbierana i rozdzielana przez władze polityczne, a jaka część pozostaje w rękach ludzi. Istotne jest również, czy skala przymusowej redystrybucji rośnie w czasie czy też maleje oraz na co wydaje się podatkowe pieniądze.
2) Stosunek wydatków publicznych do sumy podatków. Generalnie: im wydatki wyższe, tym wyższe muszą być podatki. Tutaj chodzi dodatkowo o to, czy dochody z podatków wystarczają do pokrycia wydatków czy też jest luka, nazywana deficytem. Wtedy powstaje, problem, jak ją sfinansować?4
Jedne państwa prowadzą politykę zdrowych finansów publicznych, niskich i prostych podatków, bezpiecznego systemu bankowego, oddzielania sfery przedsiębiorstw od bieżącej polityki, jasnych i jednolitych warunków gospodarowania. Takie kraje poprawiają warunki życia swoich mieszkańców i są zwykle odporne na kryzys, czyli załamanie gospodarcze wzrostu.
Więcej jest jednak krajów, w których narusza się co najmniej niektóre fundamenty zdrowego i szybkiego rozwoju. Szczególnie częstym przypadkiem są nadmierne deficyty w finansach publicznych, które prowadzą do załamania krajowej waluty i kryzysu zadłużenia, a następnie do wybuchu inflacji i do recesji. Ostatnie przykłady z długiej listy to Rosja i Brazylia. Nie brak także przypadków niezdrowych powiązań między sferą polityki a krajowymi bankami i przedsiębiorstwami. Te "niebezpieczne związki" prowadzą do kumulacji umotywowanych politycznie, a błędnych gospodarczo decyzji, co przejawia się w narastaniu złych, niespłacalnych długów w bankach i często nadmiernym zadłużeniem przedsiębiorstw za granicą. Takie zjawiska wystąpiły w ostatnich latach m.in. w Japonii, w Korei Południowej i w Indonezji.5
Deficyt w 1999r wg danych NIK
Wykonany w 1999r. deficyt budżetowy był w ujęci nominalnym niższy od deficytu w 1998r., o 5,4%, a w ujęciu realnym był niższy o 11,8%. Relacja deficytu budżetu państwa do PKB wyniosła w 1999r. 2,04% przy 2,40% w 1998r.
W 1999r. 9,02% wydatków zrealizowanych z budżetu państwa nie miało pokrycia w dochodach budżetu państwa (relacja deficytu do wydatków).
Wysokość deficytu w mln zł prezentuje wykres.
Wykres nr 2
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Finansowanie deficytu budżetowego
Najprostszą metodą walki z dużym deficytem są drastyczne cięcia
w wydatkach budżetowych w celu ich dostosowania do osiąganych dochodów. Powoduje to jednak z reguły zmniejszenie realnych wydatków rzeczowych oraz pogorszenie sytuacji materialnej pracowników sfery budżetowej.
Zmniejszają się nakłady na oświatę, naukę, ochronę zdrowia itp. (i tak już w Polsce bardzo niskie!), co może doprowadzić do wielu negatywnych następstw długookresowych w rozwoju społeczno-gospodarczym kraju oraz w stanie zdrowia społeczeństwa. Poza tym tego rodzaju cięcia mogą spowodować jedynie przejściową poprawę sytuacji finansowej budżetu.
Zmniejszenie realnych wydatków budżetowych prowadzi do obniżenia efektywnego popytu i tym samym do zahamowania rozwoju lub wręcz spowodowania spadku dochodu narodowego.
W rezultacie to, co budżet zyska na zmniejszonych wydatkach,
w dłuższym okresie straci na zmniejszonych wpływach spowodowanych obniżeniem dochodu narodowego (podstawy opodatkowania).
Chociaż metoda ograniczeń w wydatkach budżetowych jest w praktyce nieraz stosowana w szerokim zakresie, główną uwagę koncentruje się jednak na sposobach finansowania deficytu budżetowego.6
Wzrastające wydatki rządowe mogą być finansowane z takich źródeł, jak:
* podatki,
* pożyczki zaciągane u społeczeństwa,
* sprzedaż części majątku państwa,
* emisja nowych pieniędzy,
* kredyty zagraniczne.
Możliwości wykorzystania tych źródeł, a także konsekwencje wynikające z ich stosowania, mogą być różne.7
Podatki
Państwo i podatki są ze sobą nierozerwalnie związane. Nie ma państwa bez podatków, czyli danin ściąganych pod groźbą przymusu przez państwo,
a ściśle - przez specjalny aparat skarbowy.
Państwo potrzebuje podatków, gdyż świadczy pewne usługi (np. obronę narodową, wymiar sprawiedliwości), które nie mogą być finansowane
na drodze rynkowej, czyli w formie bezpośredniej, indywidualnej odpłatności.8
Podatki stanowią podstawową część składową dochodów budżetu -
vide wykres.
Wykres nr 3
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Podniesienie podatków jest decyzją niepopularną politycznie i spotyka się z oporem wyborców, a poza tym ma negatywne skutki ekonomiczne osłabia motywację do pracy, prowadzi do zmniejszenia dochodów ludności,
co ogranicza rozmiary potencjalnego popytu.
Natomiast podniesienie podatków od dochodów przedsiębiorstw zmniejsza ich skłonność do inwestycji.
W praktyce więc możliwości manewrowania tym narzędziem
są ograniczone, a jego skuteczność niewielka, gdyż podatki nie kreują dodatkowego popytu, a jedynie prowadzą do przesunięcia siły nabywczej
z płatników podatku do rządu.9
Społeczeństwo o podatkach
Ponad połowa dorosłych Polaków (54%) uważa, że podatki są za duże i że należy je obniżyć, nawet kosztem ograniczenia wydatków na potrzeby kraju - wynika z badań Centrum Badania Opinii Społecznej przeprowadzonych w 1998 r.
Znaczna część ankietowanych - 39 % - oświadczyła natomiast, że nie ma potrzeby wprowadzania zmian w wysokości podatków i wydatków państwa.
Zdecydowanie natomiast nie ma zgody na zwiększanie wydatków państwa kosztem portfela podatników. Tu jesteśmy prawie jednomyślni.
Opinia, że nie należy zwiększać podatków, jest powszechna, bez względu na sytuację materialną, poglądy polityczne czy stosunek do rządu.10
Pożyczki zaciągane w kraju
Podobny efekt uzyskujemy, gdy wydatki rządowe finansowane
są z pożyczek zaciąganych u ludności lub przedsiębiorstw.
Poprzez sprzedaż obligacji państwowych lub bonów skarbowych państwo mobilizuje nie wykorzystane oszczędności i przeznacza je na finansowanie wydatków publicznych.11 Uszczupla to pulę kredytów dla przedsiębiorstw.
Sprzedaż obligacji skarbowych oznacza ponadto zaciąganie u kupujących długu, od którego trzeba płacić odsetki i raty.
Utrzymywanie wysokiego deficytu przez dłuższy czas powoduje jego narastanie aż do powstania pułapki "zadłużenia wewnętrznego". Kraj płaci wtedy wysoką cenę i albo musi drastycznie ograniczyć wydatki inne niż płatności związane z narosłym długiem, albo silnie zwiększyć podatki, albo wreszcie sięga po najgorszy środek - drukowanie pieniędzy.12
Sprzedaż majątku państwa
Także sprzedaż majątku publicznego (np. poprzez prywatyzację znacjonalizowanych przedsiębiorstw) prowadzi do przejmowania przez państwo oszczędności ludności lub przedsiębiorstw.13
Finansowanie deficytu budżetowego z wpływów z prywatyzacji nie jest szczególnie przemyślane.
Ta jednorazowa operacja bezpowrotnie pozbawia nas pieniędzy,
które mogłyby być przekazane na inwestycje,
dofinansowanie jakiejś konkretnej dziedziny,
która w przyszłości przyniosła by wymierny efekt.
Wykres nr 4
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Emisja dodatkowych pieniędzy
Problem finansowania wydatków publicznych zaczyna się komplikować wówczas, gdy oszczędności ludności są niewystarczające lub trudne do przekształcenia w obligacje państwowe ze względu na małe zainteresowanie ludności ich zakupem.
Aby tę barierę przełamać, państwo może się uciekać do emisji dodatkowych pieniędzy. Dzieje się to za pośrednictwem banku emisyjnego, któremu rząd zleca zakup obligacji pod zastaw rządowych papierów wartościowych. W zamian za obligacje bank emisyjny otwiera państwu długoterminowy kredyt umożliwiający finansowanie wydatków rządowych. Taki sposób kreowania dodatkowego popytu przez rząd jest w wielu krajach zjawiskiem powszechnym.14
Siła inflacyjnego oddziaływania pieniądza drukowanego przez bank centralny zależy od istniejącego poziomu inflacji i związanej z nią inflacyjnej gorączki. W latach 1965 - 1989 w Tajlandii, gdzie inflacja wynosiła rocznie 6%, każdy dodatkowy punkt procentowy monetarnego finansowania deficytu budżetowego rodził 5 punktów procentowych inflacji. W tym samym czasie w Argentynie, która miała średnią inflację 115% rocznie, taki sam przyrost masy pieniądza banku centralnego wytwarzał 97 punktów procentowych dodatkowej inflacji.
W warunkach inflacyjnej gorączki zaczyna bowiem działać błędne koło: ludzie tracą zaufanie do pieniądza i w coraz szybszym tempie wymieniają go na towary lub pieniądze zagraniczne, co pobudza jeszcze większą inflację.
W tej sytuacji, chcąc zapełnić budżetową lukę, trzeba drukować jeszcze więcej pieniędzy. Prowadzi to ostatecznie do hiperinflacji. Wszystkie znane z historii tego rodzaju katastrofy były spowodowane właśnie deficytem budżetu, kompensowanym drukowaniem pustego pieniądza. Polska została dotknięta galopującą inflacją w 1989 r. wskutek polityki prowadzonej przez PZPR i ZSL. Przyczyniła się też do tego "Solidarność", forsując skrajną indekację płac. Aby wyjść z katastrofy, trzeba było w 1990 r. zastosować ostre środki. Zwiększanie deficytu oznaczałoby obecnie igranie z ogniem. Trzeba pamiętać, że w warunkach Polskich i w większości innych krajów postsocjalistycznych szybkość obrotu pieniądza w gospodarce jest nadal dużo wyższa niż w ustabilizowanych krajach Zachodu. W związku z tym deficyt budżetu w wysokości 1% dochodu narodowego ma u nas wielokrotnie silniejsze skutki inflacyjne niż na Zachodzie.15
Dług w bankach
Podstawowym źródłem pokrywania poważnej części deficytu budżetowego staje się dług publiczny zaciągany w bankach (a często na podobnych zasadach w innych instytucjach finansowych, np. firmach ubezpieczeniowych, które traktują korzystnie oprocentowane obligacje państwowe jako źródło stałego dochodu). 16
Zaciąganie kredytu w bankach ma tę istotną słabość, że zmniejsza możliwości kredytowe dla sektora prywatnego i może spowodować podniesienie stopy oprocentowania kredytu. Wpływa to niekorzystnie na rozmiary wydatków inwestycyjnych w sektorze prywatnym. Nazywa się to efektem wypierania. Nie należy jednak oczekiwać pełnego efektu wypierania ani w okresie ożywienia, ani w czasie recesji i dlatego deficyt budżetowy może być w pewnych jego granicach wykorzystywany jako element polityki nakręcania koniunktury.17
Ta forma finansowania wydatków rządowych różni się od poprzednich głównie tym, że umożliwia kreowanie dodatkowego popytu, co stwarza większe możliwości oddziaływania na sytuację gospodarczą, ale równocześnie może prowadzić do powstania inflacji.
Niebezpieczeństwo takie jest mniejsze, jeśli w gospodarce występują nie wykorzystane rezerwy mocy wytwórczych. Dodatkowemu popytowi kreowanemu przez rząd towarzyszy wówczas wzrost podaży, a zadłużenie sprzyja ożywieniu gospodarki. Jednakże w momencie zbliżenia się do pełnego wykorzystania mocy wytwórczych może dochodzić do wzrostu ogólnego poziomu cen ze względu na ograniczone możliwości dostosowania rozmiarów podaży do wzrastających rozmiarów popytu.18
Dług publiczny
Możliwość finansowania deficytu budżetu rosnącym zadłużeniem publicznym zależą od stopnia chłonności i poziomu rozwoju rynku kapitałowego.
Jeśli rynek ten jest należycie rozwinięty i instytucje np. ubezpieczeniowe oraz obywatele kraju chętnie kupują obligacje, wówczas - jak wykazuje doświadczenie wielu krajów - nawet 10% udział deficytu w PKB nie musi stwarzać zagrożeń dla finansów publicznych. Państwo ściąga czasowo wolne środki pieniężne z obiegu lub lokat terminowych i wykorzystuje je do finansowania wydatków powiększających popyt konsumpcyjny, a częściowo także inwestycyjny. Obligacje mogą także kupować banki komercyjne, ale to zmniejsza wówczas pulę środków kredytowych i ujemnie wpływa na inwestycje w sektorze prywatnym.
Niebezpieczeństwo pojawia się dopiero wówczas, gdy rynek papierów wartościowych nie jest zbyt chłonny i sprzedaż obligacji idzie opornie.
Jeśli deficyt jest tak wielki, że istniejące oszczędności nie są wystarczające. W tej sytuacji, aby sfinansować deficyt budżetu, pozostałą część emitowanych przez rząd obligacji musi wykupić bank centralny. Bank centralny czyni to z reguły z dodatkowej emisji pieniądza.
Czy i w jakim stopniu wpłynie to na wzrost cen, zależy od stopnia wykorzystania istniejących zdolności produkcyjnych. Przy dużych rezerwach produkcyjnych, spowodowanych niedostatecznym popytem, dodatkowy dopływ pieniądza z banku centralnego w celu finansowania deficytu budżetu państwa może spowodować jedynie wzrost produkcji bez wzrostu cen. Ten sposób finansowania deficytu może być uzasadniony nawet wówczas, gdy rosną ceny, jeśli wzrost produkcji jest silniejszy od niewielkiego wzrostu cen. Dopiero gdy gospodarka funkcjonuje w granicach swoich zdolności produkcyjnych i występują różne ograniczenia podażowe, wówczas finansowanie deficytu budżetowego długiem publicznym będzie wywoływało znacznie silniejsze efekty cenowe niż efekty podażowe. Od tego momentu zwiększanie deficytu budżetowego przestaje być ekonomicznie uzasadnione i może ono wynikać ze słabości rządu ulegającego zbyt silnym naciskom różnych układów społecznych i politycznych.19
Biorąc pod uwagę źródła zaciągania długu można mówić o:
* długu publicznym krajowym,
* długu publicznym zagraniczny.
Krajowymi wierzycielami długu publicznego mogą być osoby fizyczne oraz przedsiębiorstwa, w tym banki, towarzystwa ubezpieczeniowe i inne instytucje finansowe. Część dochodów budżetowych państwa przeznaczona jest na obsługę długu publicznego, tzn. spłatę rat zaciągniętych pożyczek oraz wypłatę oprocentowania. Systematyczny wzrost rozmiarów długu publicznego prowadzi do wzrostu kosztów jego obsługi, głównie z powodu wysokiego oprocentowania pożyczek państwowych. W wielu krajach wydatki związane z obsługą długu stanowią około 10% ogólnych wydatków budżetu.
Następstwem wewnętrznego zadłużenia jest redystrybucja dochodu narodowego w obrębie danego społeczeństwa. Dług publiczny reprezentuje żądania jednych członków społeczeństwa wobec drugich. O rzeczywistym ciężarze i korzyściach tej redystrybucji decyduje rozmieszczenie obligacji i pożyczek państwowych między różnymi grupami społeczeństwa oraz struktura podatków. Wzrastające koszty obsługi długu publicznego obciążają płatników podatków. Natomiast korzyści w postaci odsetek od udzielanych pożyczek uzyskują głównie instytucje finansowe, w których obecnie skoncentrowana jest poważna część długu publicznego. Prowadzi to do przesunięcia bogactwa społecznego od grup gospodarczo i politycznie słabszych do silniejszych.20
Koszt obsługi długu można obrazuje wykres. Koszty te są zaprezentowane dla porównania na tle innych wydatków budżetowych takich jak: ochrona zdrowia i szkolnictwo wyższe. Wykres wyraźnie wskazuje na tendencję wzrostową wydatków na obsługę długu publicznego, niekorzystnie również prezentuje się relacja tychże wydatków do pozostałych ważnych społecznie nakładów budżetowych.
Wykres nr 5
Źródło: opracowanie własne na podstawie danych GUS
Zapełnianie luki budżetowej zaciąganiem pożyczek zagranicznych było szeroko praktykowane w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych przez kraje Ameryki Łacińskiej. Taki proceder powoduje powstawanie zadłużenia zewnętrznego.21
Efekty, jakie społeczeństwo uzyskuje z tytułu zadłużenia zagranicznego, zależą w poważnym stopniu od sposobu wykorzystania pożyczek. Jeżeli pożyczki są przeznaczone na inwestycje, które umożliwiają wzrost dochodu narodowego oraz efektywny eksport, istnieją realne szanse na unowocześnienie gospodarki i szybką spłatę kredytów. Jeżeli natomiast pożyczki zostaną wykorzystane na nieefektywne programy inwestycyjne lub na cele konsumpcyjne, ciężar długu publicznego ponoszą przyszłe pokolenia.22
Mimo wynalezienia skutecznej metody finansowania deficytu budżetu, nie słabną niepokoje spowodowane stale rosnącym zadłużeniem publicznym. Zawsze istnieje obawa, że może to kiedyś skłonić rząd do podniesienia stopy podatkowej, a także zmusić do drukowania nowych pieniędzy bez pokrycia i rozkręcenia tą drogą inflacji.
Należy również pamiętać, że rosnący dług publiczny zmniejsza znaczenie polityki pieniężnej, szczególnie wówczas, gdy jego wielkość jest znaczna
i zawiera duży procent zobowiązań publicznych o bliskich terminach wykupu. Ponadto wpływ obsługi długu publicznego na pobudzanie popytu jest niewielki, a odsetki płacone bankom nie muszą tworzyć dodatkowego popytu. Dlatego zawsze rodzi się pytanie, na które trudno jest dać jednoznaczną odpowiedź:
Do jakich granic bank centralny powinien udzielać budżetowi kredytu
na pokrycie jednego deficytu?23
Deficyt tłumi rozwój
Długotrwałe utrzymywanie wysokiego deficytu hamuje także rozwój gospodarczy, czyli to, co Polsce jest szczególnie potrzebne.
Długotrwały wysoki deficyt budżetu hamuje rozwój gospodarki na kilka sposobów.
* Po pierwsze, wytwarza on - prędzej czy później - wysoką inflację, która rodzi niepewność utrudniającą podejmowanie długofalowych decyzji.
* Po drugie, finansowanie deficytu przez pożyczki w kraju pozbawia kredytu przedsiębiorstwa.
Takie "pobudzanie" przez deficyt jest więc w rzeczywistości dławieniem gospodarki, gdyż obniża inwestycje przedsiębiorstw. Wypieranie inwestycji przedsiębiorstw przez deficyt budżetu jest szczególnie szkodliwe dla rozwoju gospodarki wtedy, gdy luka ta powstała wskutek wzrostu bieżących wydatków konsumpcyjnych, a nie wzrostu publicznych inwestycji w infrastrukturze, służącej rozwojowi całej gospodarki. Tak jest, niestety, w Polsce, gdzie główną przyczyną deficytu stał się gwałtowny wzrost dotacji do systemu emerytalno-rentowego po 1989r.
W teoretycznej literaturze ekonomicznej wskazuje się na pewien mechanizm, który osłabiałby, a nawet eliminował ów efekt "wypychania" inwestycji gospodarczych przez wzrost długu publicznego, związany z deficytem budżetu państwa. Sama wiadomość o tym deficycie miałaby mianowicie automatycznie pobudzić obywateli do zwiększonego oszczędzania. W ten sposób przygotowywaliby się oni na przyszły wzrost podatków, niezbędny do obsługi zwiększonego długu. A zatem zwiększoną podaż ze strony obywateli: deficyt nie byłby więc finansowany kosztem podwyższana stóp procentowych i zmniejszania inwestycji w gospodarce. Mało jest jednak ekonomistów, którzy wierzą w silne działanie wspomnianego mechanizmu. Przeważa raczej pogląd, że chodzi tu o teoretyczną ciekawostkę.
James Buchanan zwraca uwagę na to, że nawet gdyby - co jest mało prawdopodobne - wspomniany mechanizm w pełni działał, to i tak deficyty budżetu państwa byłyby szkodliwe. Związany z nim późniejszy wzrost podatków oznacza bowiem, że coraz większa część wypracowanego w kraju dochodu jest ludziom zabierana, a coraz mniejsza zostaje do ich dyspozycji.
A to ma niebagatelne skutki dla bodźców rozwoju.24
Przypisy:
1 L. Balcerowicz: "Wolność i rozwój". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1998r.
2 David Begg, Stanley Fischer, Rudiger Dornbusch: "Makroekonomia". Polskie Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa 1997r.
3 Mieczysław Nasiłowski: "System rynkowy". Wydawnictwo Key Text, Warszawa 1996r.
4 L. Balcerowicz: "Państwo w przebudowie". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1999r.
5 L. Balcerowicz: "Państwo w przebudowie". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1999r.
6 Mieczysław Nasiłowski: "System rynkowy". Wydawnictwo Key Text, Warszawa 1996r.
7 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
8 L. Balcerowicz: "Państwo w przebudowie". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1999r.
9 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
10 "Jakie wolimy podatki?". Rzeczpospolita Nr 136/98r.
11 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
12 L. Balcerowicz: "Wolność i rozwój". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1998r.
13 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
14 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
15 L. Balcerowicz: "Wolność i rozwój". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1998r.
16 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
17 Mieczysław Nasiłowski: "System rynkowy". Wydawnictwo Key Text, Warszawa 1996r.
18 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
19 Mieczysław Nasiłowski: "System rynkowy". Wydawnictwo Key Text, Warszawa 1996r.
20 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
21 L. Balcerowicz: "Wolność i rozwój". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1998r.
22 Roman Milewski: "Elementarne zagadnienia ekonomii". Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1997r.
23 Mieczysław Nasiłowski: "System rynkowy". Wydawnictwo Key Text, Warszawa 1996r.
24 L. Balcerowicz: "Wolność i rozwój". Wydawnictwo ZNAK, Kraków 1998r.
|
|