|
Mające geopolityczny wymiar plany budowy magistrali przesyłowej kaspijskiej ropy naftowej ODESSA_BRODY-GDANSK omijającej terytorium rosyjskie i integrującej nas gospodarczo z Ukraina, powinny otrzymać na polskiej ziemi wszelką możliwą pomoc.
Jest co najmniej nieporozumieniem teza wypowiadana przez niektórych decydentów, że o uruchomieniu tej inwestycji powinien zdecydować w pierwszym rzędzie rachunek ekonomiczny. Jest jednak łatwym do udowodnienia, że o takim a nie innym kształcie wspominanego już wielokrotnie pakietu porozumień gazowych z Rosją niestety zdecydował nie tyle rachunek ekonomiczny co wpływy agentów interesów GAZPROMU.
Jest oczywistym, że swoje bezpieczeństwo energetyczne w zakresie zaopatrzenia w ropę naftową Ukraina buduje na bazie przyszłego funkcjonowania rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk. Uproszczony biznes plan tej inwestycji zakładał przesył nią 40 milionów ton ropy naftowej rocznie. Wiele wskazuje na to, że Rosja już w najbliższej przyszłości będzie importerem tego surowca. Aby jednak w dalszym ciągu trzymać w energetycznej zależności od siebie byłe kraje RWPG podjęła kroki zmierzające do umocnienia się w roli pośrednika w dostawach ropy naftowej pochodzącej z przebogatych kazachskich złóż w rejonie Tengiz tłoczonej przez Samarę systemem rurociągów DRUŻBA
Entuzjaści polsko-ukraińskiego rurociągowego braterstwa któremu patronowała m.in. Komisja Zagraniczna Sejmu nie przewidzieli potęgi wpływów prorosyjskiego lobbyWskazują na nie, podjęte decyzje o zwiększeniu przepustowości rurociągu PRZYJAŹŃ do 55 MTA i dostawy tą drogą również do niemieckich rafinerii w Schwedt i Mizer co najmniej 21 MTA ropy naftowej otrzymywanej ...z Rosji. Wobec powyższego, jest nader wątpliwe czy polskie rafinerie mając określone moce produkcyjne będą w stanie przerobić znakomitej jakościowo i w dodatku tańszej ropy kaspijskiej z ukraińskiego rurociągu
We wnioskach z konferencji zorganizowanych ostatnio przez Polski Komitet Naukowo Techniczny FSNT NOT ds. Gospodarki Energetycznej oraz Agencje Techniki i Technologii zawarte są postulaty aby problematykę energetyczną rozpatrywać całościowo.
Dotyczy to szczególnie problematyki rurociągowej
Polska racja stanu w dziedzinie transportu rurociągowego w połączeniu z bezpieczeństwem energetycznym kraju powinna polegać na:
1)- maksymalnym ograniczeniu importu gazu z Rosji na rzecz gazu kupowanego w Turkmenii lub innych republikach b.ZSRR i odbieranego na zasadzie swap lub zgodnie z parafowanym przez Rosję zapisami w Karcie Energetycznej dotyczącymi dostępu stron trzecich do systemu rosyjskich rurociągów TPA z istniejących od dawna połączeń sieciowych na granicy wschodniej a więc z wyłączeniem Gazociągu Jamalskiego.
2)- doprowadzeniu w szybkim terminie do uruchomienia magistrali przesyłowej kaspijskiej ropy naftowej Odessy do-Gdańska lub rafinerii na południu kraju.
3)- ustanowienia nowych, wyższych taryf na tranzytowy przesył ropy naftowej i gazu.
4) - zbudowaniu co najmniej jednego terminalu o zdolnościach przeładunkowych po regazyfikacji gazu ziemnego skroplonego (LNG) od 3 do 5 mld.m3 przy jednoczesnym rozszerzeniu zastosowania sprężonego gazu ziemnego CNGV (Compressed natural gas vehicles) oraz LNG do napędu pojazdów mechanicznych
5) - trwałe włączenie LNG i CNGV do bilansu energetycznego i wydanie związanego z obu mediami energetycznymi odpowiedniego ustawodawstwa. Może to mieć miejsce nadspodziewanie szybko. Cena norweskiego gazu skroplonego z rejonu Morza Barentsa na Bałtyku może być konkurencyjna już po zregazyfikowaniu do ceny gazu dostarczanego Gazociągiem Jamalskim.
6) - wybudowaniu systemu podziemnych magazynów gazu oraz ropy naftowej i produktów ropopochodnych o łącznej pojemności wystarczającej na zgromadzenie zapasów wystarczających na 90 dniowego zapotrzebowanie kraju
7) - maksymalnym wykorzystaniu źródeł energii odnawialnych w tym geotermalnej
8) - stworzenie możliwości odbioru 5 mld m3 gazu z Norwegii (również jako LNG)
9) - uzyskaniu efektywnego połączenia z systemem sieci gazowych krajów UE przez zbudowanie odcinka gazociągu z Bernau - Szczecin
Gotowość zainwestowania przez pewną zarejestrowaną w III RP firmę mimo całej kontrowersyjności jej dotychczasowych poczynań blisko 100 mln. dolarów w realizację tego rozwiązania na pewno zasługuje na poważne potraktowanie. Aglomeracja berlińska pod koniec obecnej dekady liczyła będzie prawdopodobnie ca 11 milionów mieszkańców. W tej sytuacji już obecnie Niemcy przejawiają zainteresowanie wykorzystaniem planowanego polskiego terminalu LNG na Bałtyku do importu LNG z takich krajów jak Norwegia ( co będzie znacznie tańsze niż budowa gazociągu z rejonu Morza Północnego) lub Nigeria (dostawami zainteresowany GAZ DE FRANCE)
Wobec faktu, że po zregazyfikowaniu gaz ten mógłby być dostarczany do Berlina gazociągiem z rejonu Szczecina być może wspomniana polska firma niezwykle zdecydowanie nawet za cenę konfliktu sądowego z Ministrem Gospodarki promująca budowę gazociągu Bernau /Berlina-Szczecin zbuduje gazociąg Szczecin- Bernau k/Berlina
Przedstawione wyżej propozycje umocnienia bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju bez renegocjacji Kontraktu Stulecia mają niewielkie szansę realizacji. Chyba, że uzyskają potwierdzenie pogłoski o wbudowaniu w polski odcinek Gazociągu Jamalskiego nie atestowanych rur. Mogło to niestety mieć miejsce skoro Wojewoda Poznański swego czasu informował Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego że kierownicze funkcje techniczne przy budowie gazociągu sprawują osoby nie posiadające wymaganych Prawem Budowlanym kwalifikacji. (pismo znak GP-I-0560/12-S/97/3164 z 19 listopada 1997.)
Brak atestów powinien spowodować konieczność wymiany rur. Oznaczać to będzie zatrzymanie przepływu gazu i jego dostaw klientom GAZPROMU w Niemczech na czas nieokreślony. Eksperci międzynarodowych towarzystw klasyfikacyjnych takich jak chociażby GERMANISCHE LLOYD czy VERITAS zapewne zaakceptują takie rozwiązanie jako jedynie możliwe. Niedawna awaria gazociągu w rejonie Briańska na terytorium Rosji co zmusiło rejsowe samoloty Lotu do zmiany kursu celem ominięcia prawie 11 km wysokości słupa rozżarzonego gazu konieczność wymiany rur wykonanych z niepełnowartościowego materiału uczyni bezdyskusyjną.
Nie powinna też ulegać wątpliwości konieczność anulowania tego punktu gazowego POROZUMIENIA w którym zgadzamy się na poprowadzenie gazociągu do Obwodu Kalingradzkiego Federacji Rosyjskiej. Stacjonuje w nim od czasu likwidacji NRD uzbrojona w broń nuklearną co ostatnio potwierdziły amerykańskie środki masowego przekazu, grupa uderzeniowa dawnej Armii Czerwonej. Jej pancerne jednostki są w stanie dojść do Warszawy w ciągu doby. Tu niewątpliwie zostały naruszone standardy bezpieczeństwa NATO a więc jest to na pewno nie zgodne również z racją stanu III Rzeczpospolitej
Wobec przewidywanego zakupu na zasadzie take or pay dużej ilości gazu w Norwegii zmiana treści Art.8 zakazującego nam reeksportu zakupionego w Rosji gazu nie jest obligatoryjna, ponieważ po zbudowaniu odcinka gazociągu Bernau-Szczecin będziemy mogli nim prawdopodobny nadmiar norweskiego gazu sprzedawać bez ograniczeń zagranicę.
Renegocjacje Kontraktu Stulecia praktycznie już się rozpoczęły. Należy mieć na uwadze, że GAZPROM w Polsce od początku grał czysto. Zależało mu na sprzedaniu maksymalnej ilości gazu po maksymalnie wysokiej cenie, oraz na tym żeby strona polska sfinansowała budowę niepotrzebnego naszemu krajowi odcinka Gazociągu Jamalskiego. Gazociąg do którego założeń techniczno-ekonomicznych oraz postępowania inwestora którego poczynania niejednokrotnie wskazywały, że mamy do czynienia z czymś co dziennikarze określali mianem "czarnobylskiej mentalności" można mieć wiele zastrzeżeń Gazociąg niewątpliwie cementuje strategiczne interesy Rosji i Niemiec najpotężniejszego kraju Unii Europejskiej. Warto się jednak zastanowić czy tak naprawdę nam Polakom powinno na tym tak bardzo zależeć.
Jest wysoce prawdopodobne, że jeszcze za życia obecnego pokolenia podstawowym medium energetycznym będą hydraty i wodór uzyskany głównie z bezpiecznego i taniego reaktora termojądrowego jakim jest słońce. Już od 5 miliardów lat nie odnotowano przerwy w dostawach tej energii. Zanim to się jednak stanie rurociągowe magistrale przesyłowe ropy naftowej i gazu ziemnego w drodze z Rosji na zachód kontynentu muszą być prowadzone przez kilkudziesięciokilometrowej zaledwie szerokości jeśli się odliczy poleskie bagna oraz tereny wojskowych baz i poligonów, przylegający do granicy III RP białoruski korytarz.
Deklaracje kierownictwa GAZPROMU o możliwości poprowadzenia gazociągów po dnie Bałtyku poważnie potraktowało zapewne tylko Radio Erywań..
Jest jeszcze jeden element rurociągowej kombinatoryki o którym warto pamiętać.
Na całej liczącej blisko 5 tysięcy kilometrów trasie z Półwyspu Jamał do krajów Europy Zachodniej jest bardzo niewiele obszarów których budowa geologiczna pozwala na zlokalizowanie podziemnych magazynów gazu.. Praktycznie występują one dopiero po lewej stronie Wisły i na przedgórzu sudeckim w zlewisku środkowej Odry .Tam właśnie mają być zlokalizowane podziemne magazyny gazu dla krajów UE o łącznej pojemności około 30 miliardów m3 W tej sytuacji pytanie która ze stron negocjacyjnego stołu powinna rozdawać karty jest pytaniem raczej retorycznym.
Budowę "przewiązki" "by passu" czy jak kto woli odgałęzienia w kierunku południowo zachodnim Gazociągu Jamalskiego przewidywał Art.3 cyt.POROZUMIENIA .
W tym przypadku sprawą znacznie trudniejszą niż negocjacje z udziałem zagranicznych partnerów może się okazać uzyskanie prawa przejścia z nową inwestycją rurociągową przez tereny rolnicze. Liczącą na naszych ziemiach już przeszło tysiąc lat łacińską tradycje cywilizacyjną wspiera gwarantowana Konstytucją konieczność respektowania prawa do prywatnej własności ziemi współobywateli. Jego podstawowe definicje wywodząca się z starożytnego Rzymu Ci którzy nie czytali Huntingtona i nie słyszeli o zasięgu śródziemnomorskiej cywilizacji oraz jej wpływu na mentalność polskiego chłopa a chcą się zajmować budową rurociągów w tym kraju powinni starać się szybko nadrobić edukacyjne zaległości.
W krajach Europy Zachodniej z podobnymi problemami uporano się już blisko czterdzieści lat temu uchwalając różnego rodzaju prawa które np.w Anglii otrzymały nazwę PIPELINE ACT czyli PRAWA RUROCIAGOWEGO a we Francji ustawy o inwestycjach o charakterze publicznym CAHIER DE CHARGES
W 1995 roku Polskie Stowarzyszenie Budowniczych Rurociągów uzyskało w GAZ DE FRANCE licząca blisko 70 stron procedurę uzyskiwania zezwoleń właścicieli gruntów na budowę instalacji rurociagowych i po przetłumaczeniu zaproponowało kierownictwu EUROPOLGAZU jej stosowanie. Niestety druga strona nie podjęła inicjatywy. Konsekwencje znamy z obszernych relacji prasowych i telewizyjnych relacjonujących konflikty i starcia z mieszkańcami wsi oraz interpelacji parlamentarnych. Sięgające blisko półtora roku opóźnienia z powodu chłopskich blokad w budowie Gazociągu Jamalskiego musiały przynieść straty liczone w setkach milionów USD.
Główny Urząd Nadzoru Budowlanego pismem znak DSM-2/EK/737a/97 z 1997-12-05 skierowanym do SAMOOBRONY odpowiadając na zapytanie czy Gazociąg Jamał-Europa Zachodnia jest obiektem użyteczności publicznej dał odpowiedź negatywną. Wyjątkową wstrzemięźliwość informacyjną w wydawanych centralnie środkach masowego przekazu na temat blokowania przez polskich rolników budowy mamuciego gazociągu przełamały dopiero publikacje wydawanego w St.Zjednoczonych NOWEGO DZIENNIKA. (z 18 czerwca 1997)
Rolnicy zarejestrowali Stowarzyszenie JESTEŚMY W EUROPIE im. księdza Piotra Wawrzyniaka i coraz skuteczniej bronili swoich praw. Jest oczywistym, że każdy nowy inwestor budowy magistrali rurociągowej w Polsce powinien zaczynać swoją działalność nie od wynajmowania ochroniarzy czy dyspozycyjnych rzeczoznawców wyceniających chłopskie straty w uprawach wg. książkowej wiedzy ale od znalezienia formuły porozumienia.
Stowarzyszenie dysponuje wzorcową UMOWA NA UDOSTEPNIENIE GRUNTÓW na której jest m.in. miejsce na podpis przedstawiciela organizacji rolniczych.
Bardzo nierozważne też byłoby wycofanie się z podjętych wcześniej zobowiązań do wypłaty rolnikom odszkodowania również za straty
wynikające z ograniczeń w dysponowaniu nieruchomościami
spowodowane wprowadzeniem do planu zagospodarowania przestrzennego nowej inwestycji rurociągowej. Jest to błąd którego szczególnie nie należy popełniać.
Godnym uwagi i rozpowszechnienia jest opinia Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej przewidująca możliwość ustalenia okresowej opłaty dla właścicieli gruntów celem zrekompensowania różnego rodzaju szkód i ciężarów zawinionych przez Inwestora przez cały okres technicznego użytkowania rurociągu. Opłata taka mogłaby być kalkulowana jako określony procent wartości gruntu, na którym dokonywana byłaby inwestycja i waloryzowana corocznie o wskaźnik inflacji, a więc możliwe byłoby uwzględnienie w tym zakresie rozwiązań przyjmowanych przy analogicznych inwestycjach w państwach Unii Europejskiej (pismo z 1998-06-03 do prezesa Stowarzyszenia JESTEŚMY W EUROPIE.)
Na seminarium. w czasie ostatnich TARGÓW POZNANSKICH przedstawiciele Biura Projektów GAZOPROJEKT z Wrocławia zaprezentowali problematykę prawno-ustawową z którą będzie zmuszony uporać się obecnie w Polsce każdy Inwestor rurociągowy.
Wyczerpanie przewidzianej prawem drogi odwoławczej jaka przysługuje każdemu właścicielowi gruntów przez które planowane jest poprowadzenie rurociągu i z czym będzie w stanie sobie poradzić prowincjonalny adwokat może zająć do
4 i 1/2 roku.(słownie czterech i pół roku)
Wiadomo co to oznacza dla budowniczych rurociągów
Wielka szkoda, że swego czasu ministerialni decydenci nie zaakceptowali propozycji powołania zespołu który opracowałby założenia do projektu ustawy PRAWO SIECIOWE
ROZPORZĄDZENIE Ministra Gospodarki z dnia 20 września 2000 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać bazy i stacje paliw płynnych, rurociągi dalekosiężne do transportu ropy naftowej i produktów naftowych i ich usytuowania zaczęło obowiązywać z dniem 17 lutego br, Obecnie przygotowywane jest podobne dotyczące sieci gazowych. Oba zajmują się jednak wyłącznie warunkami technicznymi. Są dużym krokiem naprzód w porównaniu do obowiązujących do niedawna. Niestety prac nad założeniami do ustawy o prawie sieciowym o ile mi wiadomo nie rozpoczęto.
Godnym odnotowania jest, że w II Rzeczpospolitej, prawie natychmiast po odzyskaniu niepodległości bo już w 9 maja 1919 roku w Dzienniku Praw ukazała się USTAWA o wyłącznem upoważnieniu Państwa do zakładania rurociągów, służących do prowadzenia gazów ziemnych, regulowania produkcji i zużytkowania ich. Jej głównym autorem (podobnie jak i o pięć lat późniejszej ustawy regulującej sprawy związane z produkcją i wywozem ropy naftowej) był poseł PPS ze Lwowa na Sejm Ustawodawczy dr. nauk prawnych Herman Diamand. Pochodził z niezwykle zasłużonej dla polskiej kultury rodziny żydowskiej. Obie ustawy w dziejach polskiego parlamentaryzmu zostały utrwalone jako LEX DIAMAND.
Przy ich redagowaniu współpracował najmłodszy wówczas poseł na Sejm,pochodzący z Lublina członek ZARZEWIA Ryszard Wojdaliński, Cioteczny brat mojego ojca. Jego pamięci zadedykowałem wydaną parę lat temu książkę SKOK NA RURĘ. Przedstawiłem w niej mechanizm który doprowadził do zawarcia wyjątkowo niekorzystnego dla naszego kraju Kontraktu Stulecia. Była pierwszą sądownie ocenzurowaną publikacją w III RP ponieważ adwokaci spółki BARTIMPEX wśród których nie zabrakło tak wybitnych luminarzy palestry jak mec.Edward Wende uzyskali POSTANOWIENIE Sądu Wojewódzkiego w Warszawie Sygn.akt IVC 468/97 aby w trybie zabezpieczenia powództwa zakazał autorowi rozpowszechniania we wszelkich formach informacji na temat udziału PHZ BARTIMPEX w przedsięwzięciu związanym z budową gazociągu Jamał Europa Zachodnia.
Polecenie sądu wykonać musiałem.
Niestety nie wiem kto Państwa poinformował, jaki jest stan faktyczny ale za to chyba odpowiedzialności karnej ponosić nie będę.
|