Jesteś w: STRONA GŁÓWNA Opracowania
 

Wojciech Błasiak
Stowarzyszenie Polskiej Myśli Strategicznej  w Katowicach
PROEFEKTYWNOŚCIOWA STRATEGIA EKONOMICZNA
DLA GÓRNICTWA WĘGLA KAMIENNEGO

Część I Diagnoza sytuacji

Obecna sytuacja ekonomiczna polskiego górnictwa węglowego grozi ostatecznym załamaniem, najpierw ekonomicznym , a następnie produkcyjnym i technicznym w całej branży.

 W efekcie może dojść do negatywnego procesu o "efekcie domina" w innych sektorach i podsektorach gospodarki, od elektroenergetyki po finanse publiczne. Końcowym efektem mogą być ostre i głębokie konflikty społeczne w samym górnictwie węglowym.

 Największym zagrożeniem jest nieustannie narastające zadłużenie górnictwa. Proces zadłużenia ma przy tym charakter efektu "kuli śnieżnej" długów. Zadłużenie to , z kwoty 4,5 biliona starych złotych na koniec 1990 roku, urosło do sumy 137 bilionów starych złotych w połowie 1998 roku. Jeśli tego lawinowego procesu narastania długów się nie przerwie, to musi on się skończyć najpierw finansowym a następnie produkcyjno-technicznym krachem.

 Właściwa diagnoza przyczyn powstania a następnie lawinowego narastania strat w górnictwie jest wyjściową i podstawową przesłanką formułowania jakichkolwiek programów i strategii dla górnictwa węglowego. W problemie długów kopalń i efekcie "kuli śnieżnej" długów górnictwa leży rozwiązanie podstawowe, umożliwiające nie tylko zatrzymanie nadciągającego krachu, lecz również uruchomienie proefektywnościowych procesów zmian.

 Zadłużenie górnictwa rozpoczęło się w 1990 roku, jako efekt tzw. "planu Balcerowicza". Przyczyną uruchomienia procesu narastania strat w 1990 r. było utrzymanie przez rząd cen administracyjnych na węgiel, przy jednoczesnym uwolnieniu większości pozostałych cen, a co najważniejsze wyznaczeniu cen na węgiel poniżej kosztów jego wydobycia. Rządowe ceny administracyjne były przy tym 4-krotnie niższe niż cena parytetowa węgla polskiego w eksporcie. Rozpoczął się proces generowania strat, których nie pokrywały otrzymywane z budżetu państwa dotacje.

 Mechanizm sterowania przez kolejne rządy cenami węgla poniżej kosztów jego wydobycia utrzymano w następnych latach. Po zniesieniu cen administracyjnych wprowadzono ceny kontrolowane przez podległe Ministerstwu Finansów Izby Skarbowe. Następnie zaś, aż do chwili obecnej ceny zbytu węgla dla potrzeb zawodowej energetyki są określane przez faktyczny dyktat monopolistyczny sektora energetycznego. Energetyka przechwytywała i przechwytuje poprzez tak narzucane ceny akumulację ekonomiczną z górnictwa. Przez cały okres lat 1990-1997 energetyka generowała dzięki temu zyski netto rzędu kilkunastu bilionów starych złotych rocznie.

 Z szacunków niezależnych ekspertów wynika jednoznacznie, że polskie górnictwo węglowe jest obiektywnie rentowne. I gdyby nie restrykcyjna polityka finansowa kolejnych rządów branża ta byłaby rentowna i generowała nie straty lecz zyski. Szacuje się, że jeden tylko czynnik restrykcyjny czyli kształtowanie cen węgla kamiennego poniżej poziomu inflacji w latach 1990-1997, spowodowało straty dla górnictwa w wysokości 268 bilionów starych złotych ( 26 817,6 mln zł). Jeśli odejmiemy od tego sumy przeznaczone na dotacje dla kopalń oraz wszelkiego typu umorzenia zobowiązań wobec górnictwa w wysokości 68 bln starych zł ( 6 780 mln zł ), to górnictwo powinno przynieść 200 bln starych zł zysku brutto (20 037,6 mln zł).

 Restrykcyjna polityka rządów wobec górnictwa węglowego była podporządkowana zaleceniom i żądaniom międzynarodowych instytucji finansowych.

 Kolejne rządowe programy restrukturyzacji górnictwa były i są nadal tylko różnymi wariantami realizacji tego samego programu restrukturyzacji polskiego podsektora węgla kamiennego Banku Światowego ze stycznia 1991r.

 Program ten zakładał w wariancie krótkoterminowym zamknięcie 17  kopalń  i redukcję zatrudnienia o 74 tys. pracowników, a w wariancie długoterminowym zamknięcie od 36 do 56 kopalń i redukcję zatrudnienia odpowiednio o 193 i 302 tyś. pracowników z równoczesnym przejściem na import węgla przez kraj.

Szczególnie chodzi o rynki Europy zachodniej. Polskie zasoby węgla kamiennego są szacowane na 24 mld. ton, co daje Polsce 6- te miejsce na świecie i 1-sze miejsce w Europie ( bez krajów b. ZSRR).

 Podporządkowanie rządowych programów restrukturyzacji górnictwa realizacji obcych interesów gospodarczych było i jest możliwe dzięki istnieniu politycznych i gospodarczych stosunków dyspozycji biurokratycznej w państwie oraz biurokratycznych stosunków władzy i zarządzania w samym górnictwie. Wyraża je brak skonkretyzowania podmiotów własności i brak instytucji Skarbu Państwa.

 Polityka sterowania cenami węgla poniżej kosztów jego wydobycia była głównym i wystarczającym powodem powstania olbrzymiego zadłużenia górnictwa. Były jednak jeszcze inne, dodatkowe przyczyny skali tego zadłużenia i niekorzystnej sytuacji gospodarczej tej branży.
Za najważniejsze z nich należy uznać:
 - prowadzoną przez kolejne kierownictwa NBP i rządy politykę aprecjacji złotówki oraz sztucznego zaniżania ceny dolara i innych walut zachodnich, co w konsekwencji doprowadziło do obniżenia o co najmniej 200% opłacalności eksportu polskiego węgla,
 - restrykcyjną politykę fiskalną w postaci wysokich obciążeń podatkowych, od dywidendy i tzw. popiwku, po wymierzanie podatku od nieruchomości za podziemne wyrobiska górnicze,
 - politykę ograniczania i blokowania eksportu polskiego węgla, zarówno poprzez tworzenie barier ekonomicznych, jak 80% podatek od eksportu w 1990r., oraz tworzenie barier administracyjnych poprzez zakazy eksportu w roku 1992, czy ograniczenia instytucjonalne w postaci ułomnego funkcjonowania organizacji i promocji eksportu węgla. Doprowadziło to do utraty części intratnych rynków zbytu i niewykorzystania zwiększonych  możliwości eksportowych zwłaszcza do RFN.

 Wszystkie te restrykcyjne czynniki mogły wywoływać szczególnie negatywne skutki ekonomiczne w sytuacji zasadniczego załamania popytu wewnętrznego na węgiel w pierwszej połowie lat 90 - tych i trudności z jego eksportem. Załamanie się popytu wewnętrznego było wynikiem głębokiej recesji całej polskiej gospodarki w wyniku tzw. transformacji gospodarki. Sprzedaż krajowa węgla spadła z 116,5 mln. ton w roku  1990, do 107,5 mln. ton w 1992 r. i 99,1 mln. ton w 1995 r. W roku 1997 wzrosła nieznacznie do poziomu 102 mln. ton . W stosunku do rozbudowanych mocy produkcyjnych sprzed 1990 r. sięgających 180 mln. ton wydobycia  węgla rocznie, stworzyło to sytuację dużej nadprodukcji węgla, zwłaszcza przy blokowaniu i ograniczaniu jego eksportu. Restrykcyjne programy i żywiołowe procesy przystosowawcze doprowadziły do istotnego ograniczania wydobycia. Poziom wydobycia spadł w 1993 r. do 130, 2 mln. ton a w roku 1997 osiągnął 132,6 mln. ton.

 Ograniczanie wydobycia odbywało się przy tym pod hasłem likwidacji "trwale nie rentownych kopalń". Prowadziło to do rabunkowej w istocie metody likwidacji kopalń mogących nadal prowadzić eksploatację i bezpowrotnej straty setek milionów ton węgla w zamykanych kopalniach i poszczególnych oddziałach wydobywczych. Ograniczenie wydobycia można przy tym było przeprowadzić w zupełnie inny sposób, umożliwiający ponowną eksploatację w sytuacji polepszenie koniunktury.

 Istotnemu ograniczeniu uległo także zatrudnienie. Z 391, 1 tyś. zatrudnionych w roku 1990, spadło ono do 250,5 tys. w 1997. Zmniejszyło się więc w tych latach o 169,3 tys. pracowników.

 W wyniku procesów racjonalizacji wydobycia w samych kopalniach i dostosowywania się poszczególnych kopalń i spółek do nowej sytuacji, zasadniczej poprawie uległy wszystkie podstawowe wskaźniki charakteryzujące efektywność produkcji. I tak wydajność ogólna wzrosła o 59%, średnia dziennie wydobycie z jednej ściany wzrosło o 119% a średnia dzienna liczba czynnych ścian spadła o 61%.
 
 




Część II Cele strategii i uwarunkowania jej realizacji
 
Strategia ekonomiczna górnictwa węglowego w Polsce to zasadnicze, z punktu widzenia całości procesów produkcji i dystrybucji polskiego węgla działania gospodarze, prowadzone w perspektywie najbliższych 20 do 30 lat przez państwo polskie i inne podmioty krajowe dla osiągnięcia założonych celów.

 Te dwie perspektywy są narzucone przez charakter gospodarczych procesów produkcji węgla kamiennego. Eksploatacja złóż węglowych jest procesem gospodarczym trwającym co najmniej kilkadziesiąt lat od momentu udostępnienia , a następnie eksploatowania , aż po likwidację poziomu wydobywczego danego złoża. Inwestycja produkcyjna w postaci budowy kopalni trwa od kilku do kilkunastu lat. Czas życia produkcyjnego kopalni to również co najmniej kilkadziesiąt lat. Z ekonomicznego punktu widzenia najważniejszą cechą jaką należy uwzględnić jest to, iż wyniki finansowe każdej kopalni są zależne od tego, czy jest ona w fazie budowy i dochodzenia do pełnych zdolności produkcyjnych, czy też jest w fazie wykorzystania tych zdolności, czy też jest w fazie likwidacji. W każdym z tych okresów wyniki są inne. Długi czas dochodzenia do pełnej zdolności produkcyjnej i wysokie koszty inwestycji udostępniających złoża tworzą niezwykle wysoką kapitałochłonność produkcji węgla. Wszystko to uniemożliwia rozpatrywanie ekonomiczności procesów produkcji węgla w perspektywie poszczególnych kopalń  i w perspektywie kilku lat. Takie perspektywy, którymi posługują się nota bene kolejne polskie rządy od 1988 roku, dyskwalifikuje wyniki jakichkolwiek analiz ekonomicznych.

 Celem głównym strategii określanej jako proefektywnościowa jest stworzenie optymalnych warunków dla maksymalnej ekonomicznie i społecznie efektywności eksploatacji polskich złóż węgla kamiennego w interesie polskiego społeczeństwa i państwa polskiego.

  Realizacja tego celu ma umożliwić pełne wykorzystanie istniejących i potencjalnych możliwości techniczno-produkcyjnych, ekonomiczno-finansowych i społecznych obecnych i przyszłych kopalń węgla kamiennego.

 Jest to zupełnie odmienny punkt wyjścia od dotychczasowych programów restrukturyzacji górnictwa, które nastawione były na odgórne poszukiwanie możliwości ograniczania wydobycia węgla i likwidacji poszczególnych kopalń oraz poszczególnych oddziałów wydobywczych. Naszym punktem wyjścia jest odgórne, czyli prowadzone z pozycji organów państwa, tworzenie warunków dla maksymalizowania społecznej i ekonomicznej rentowności procesów produkcji węgla w kraju, dzięki wykorzystaniu wszystkich możliwości bieżących i długofalowych. Problem ograniczania wydobycia czy likwidacji poszczególnych kopalń czy oddziałów wydobywczych jest wtórny i zależny głównie od podmiotów samego górnictwa węglowego.

 Stworzenie warunków zgodnie z celem głównym proefektywnościowej strategii ekonomicznej górnictwa to opracowanie i wdrożenie jakościowo nowego modelu całego podsektora węgla kamiennego. Ten nowy, przyszłościowy model polskiego górnictwa umożliwiający realizację celu głównego strategii, sprowadza się do jakościowych i kompleksowych przemian w sferze ekonomicznej, finansowej organizacyjnej technicznej i społecznej procesów produkcji i dystrybucji węgla. Oznacza to jakościowe zmiany struktur w zakresie organizowania, zarządzania, gospodarowania, finansowania i motywowania procesów eksploatacji, przeróbki, przetwórstwa i dystrybucji węgla. Stwarzanie nowych jakościowo struktur techniczno-produkcyjnych, ekonomiczno-finansowych i społecznych jest przy tym procesem a nie aktem jednorazowym.

 Zasoby węgla kamiennego Polski wielkości 24mld. ton stawiają ją na 6-tym miejscu w świecie i 1-szym miejscu w Europie bez krajów byłej ZSRR. Zasoby te są zasobami przemysłowymi, zaś zasoby geologiczne są szacowane na 61 mld. ton.
Posiadanie przez Polskę tak wielkich zasobów węgla kamiennego, jako względnie taniego surowca produkcji energii elektrycznej, daje jej przede wszystkim zasadniczą suwerenność energetyczną. Tworzy tym samym możliwości manewrowe, zarówno krajowej, jak i zagranicznej polityki gospodarczej. Względna taniość węgla kamiennego jako surowca dla elektroenergetyki, daje Polsce ekonomiczną rentę energetyczną w stosunku do innych krajów. Jest to ekonomiczny bufor konkurencyjności polskiej gospodarki wobec krajów wyżej rozwiniętych, zwłaszcza krajów Unii Europejskiej, a szczególnie Niemiec. Zasoby względnie taniego węgla to równocześnie istotny element suwerenności finansowo-dewizowej Polski. Zwłaszcza w obliczu olbrzymiego zadłużenia i konieczności spłacania dewizowych kredytów.

 Mamy więc do czynienia z trzema płaszczyznami suwerenności narodowej, jaką tworzy posiadanie przez Polskę jednych z największych na świecie zasobów względnie taniego węgla i równocześnie istnienia elektroenergetyki, umożliwiającej produkowanie z niego względnie taniej energii elektrycznej i cieplnej.

Fizyczne bezpieczeństwo energetyczne
 Płaszczyzna pierwsza to płaszczyzna fizycznego bezpieczeństwa energetycznego.  Fakt posiadania gigantycznych zasobów węgla kamiennego i elektroenergetyki zdolnej  do produkcji z niego względnie taniej energii elektrycznej, uniezależnia Polskę w sposób zasadniczy od zewnętrznych nacisków czy szantażu energetycznego. Szantaż energetyczny jest we współczesnych czasach najsilniejszym, po militarno-wojskowym, instrumentem uzależniania. Wynika on z faktu, iż zakłócenie czy wręcz przerwanie na dłuższy czas dostaw energii elektrycznej lub nośników niezbędnych do jej produkcji, paraliżuje częściowo lub całkowicie funkcjonowanie gospodarki, a na dłuższą metę i państwa. O strategicznej wadze zasobów nośników energii świadczą choćby wojny militarne w rejonie Zatoki Perskiej. O możliwościach zaś wykorzystania szantażu energetycznego, po tym jak Polska nie tylko uzależni się od dostaw gazu rosyjskiego Gazpromu, ale i przestawi istotną część swojej energetyki na gaz, wskazują dotychczasowe praktyki polityczne i ekonomiczne Gazpromu w stosunku do Czech, Ukrainy czy Bułgarii. Dopóki mamy elektroenergetykę węglową i olbrzymie zasoby węgla energetycznego, dopóty nie musimy tworzyć olbrzymim kosztem strategicznych zabezpieczeń w energetyce i zabezpieczać również dużym kosztem źródeł dostaw do naszego kraju zagranicznych nośników energii.

 Płaszczyzna fizycznego bezpieczeństwa energetycznego ma również swój wymiar w zagranicznej polityce  gospodarczej i państwowej. Dysponując tak olbrzymimi rezerwami surowca energetycznego oraz aparatu przemysłowego do jego przeróbki na energię elektryczną, Polska ma możliwość dużego manewru w stosunku do państw nie posiadających nośników energii w takiej wielkości. Dotyczy to zwłaszcza krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Te możliwości strategicznego i długookresowego układania swych stosunków gospodarczych z otoczeniem, w oparciu o polskie gwarancje bezpieczeństwa energetycznego, nie były i nie są nadal wykorzystywane. Polskie gwarancje bezpieczeństwa energetycznego dla innych krajów byłyby istotną kartą przetargową w układaniu wzajemnych stosunków gospodarczych i politycznych zwłaszcza w stosunku do krajów Europy Środkowo-Wschodniej.

 Fizyczny wymiar bezpieczeństwa energetycznego jest może trudniej dostrzegalny, gdyż ujawnia się opinii publicznej w sytuacjach zastosowania szantażu czy bezpośredniego i jawnego nacisku. Niemniej jest on stale realny i każdy zdolny do myślenia w kategoriach suwerenności polityk, musi go uwzględniać nie czekając na jego ujawnienie. To o zabezpieczenie dostaw surowców energetycznych szczególnie często wybuchają militarne konflikty i wojny.

Płaszczyzna wydajności pracy
 Druga płaszczyzna suwerenności narodowej jaką tworzy polski węgiel i polska elektroenergetyka węglowa to ekonomiczna płaszczyzna wydajności pracy. Względna taniość węgla kamiennego i wynikająca stąd względna taniość produkowanej przez elektroenergetykę węglową energii elektrycznej daje Polsce narodową rentę energetyczną w stosunku do innych krajów pozbawionych taniej energii elektrycznej.

 Polska gospodarka jest w sposób strukturalny słabiej rozwinięta i stoi na jakościowo niższym poziomie rozwoju gospodarczo-technologicznego. Jest to wynik nie tylko ostatnich dziesięcioleci ale wynik uwikłania się Polski w zależny rozwój niedorozwoju z końcem XVI wieku. W jego efekcie Polska stała się ostatecznie  półperyferią gospodarczą Europy, z wszczepionym mechanizmem  reprodukującym rozwój niedorozwoju i zacofania. Tego stanu nie da się zmienić w krótkim czy nawet średnim horyzoncie historycznym. Stan taki można przełamać w perspektywie co najmniej 20-30 lat. Pod warunkiem wszakże prowadzenia konsekwentnej polityki przemysłowej dla rozwoju sektorów produkcji gwarantujących technologiczny skok i wzrost narodowej wydajności pracy.
 W chwili obecnej Polska, podobnie jak i inne kraje niżej rozwinięte gospodarczo, ma niższą narodową czy też społeczną wydajność pracy w stosunku do wysoko rozwiniętych krajów przemysłowych. Tym samym wyższe koszty wytwarzania produktów przemysłowych i rolnych. Te wyższe koszty wytwarzania musiałyby oznaczać wyższe ceny wszystkich porównywalnych produktów polskich. To, że tak nie jest zawdzięczamy dwóm czynnikom: niskiej cenie ludzkich zdolności do pracy (w wąskim zakresie tych zdolności są nazywane siłą roboczą ) oraz niskiej cenie energii. Te dwa czynniki w zasadniczym stopniu tworzą konkurencyjność produkcji przemysłowej i rolnej w Polsce.
Jeśli Polskę pozbawi się relatywnie taniej energii elektrycznej, pozbawi się też ją jednego z dwóch źródeł niższych kosztów wytwarzania, dzięki którym polska gospodarka i rodzime firmy oraz przedsiębiorstwa a także gospodarstwa rolne mogą konkurować w pewnych dziedzinach z krajami wysoko uprzemysłowionymi, mimo niższej wydajności pracy i niższego poziomu techniczno-technologicznego.
 Do pozbawienia Polski taniej energii, a tym samym zlikwidowania źródła konkurencyjności polskiej produkcji, zmierzają niezmiennie od 1988 roku zalecenia międzynarodowych organizacji finansowych. Stąd właśnie żądania podniesienia cen energii elektrycznej do poziomu średnich cen w Unii Europejskiej, mimo braku jakichkolwiek przesłanek ekonomicznych. Do tego też zmierzają zalecenia przestawienie polskiej elektroenergetyki z węgla na gaz oraz koncepcja sprzedania głównych polskich elektrowni w ręce zachodnich koncernów energetycznych. Każde z tych posunięć niezależnie od siebie zlikwiduje tę przesłankę suwerenności, którą nazwaliśmy ekonomiczną płaszczyzną wydajności pracy. Oznacza to strukturalną i historyczną niemożliwość przełamywania w perspektywie 20-30 lat niedorozwoju gospodarczo-technologicznego naszego kraju i skazywanie się na rolę kraju III-go Świata, gdzie jedynym źródłem konkurencyjności będą nawet nie taniość ludzkich zdolności do pracy ale taniość ich fragmentu w postaci siły roboczej.

 Trzecią płaszczyznę jaką tworzy polski węgiel kamienny i polska elektroenergetyka dla narodowej suwerenności to płaszczyzna dewizowego bezpieczeństwa finansowego. Posiadanie olbrzymich zasobów nośnika energii i rozbudowanego aparatu produkcji tejże energii z nośnika tworzy podstawę bezpieczeństwa dewizowego. Znaczenie tej płaszczyzny będzie rosło w ciągu najbliższych kilku lat w związku z światowym kryzysem finansowym, a szerzej jeszcze - w związku ze światowym załamaniem gospodarczym porównywalnym ze światowym kryzysem lat 1929-1933/36. Polska nie musi wydawać olbrzymich sum dewiz na import nośnika energii i w dającej się przewidzieć perspektywie czasu nie będzie musiała tego czynić, chyba że zrealizuje zalecane przez Bank Światowy i Komisję Europejską przestawienie polskiej energetyki na rosyjski gaz. Sprawa bezpieczeństwa dewizowego już w ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy stanie się kwestia drastyczną  w związku z rozprzestrzeniającym się regionalnie światowym krachem finansowym.

 Równocześnie problem dewizowego bezpieczeństwa finansowego trzeba widzieć w kontekście zagranicznego zadłużenia Polski i konieczności spłat rat kapitałowych i odsetek zwłaszcza po 2000 roku. Do tego dochodzi stale narastający, dzięki polityce sztucznej aprecjacji złotówki i prowadzonej w interesie zachodnich centrów kapitałowych i politycznych polityce prywatyzacji, deficyt w handlu zagranicznym i coraz większy ujemny bilans handlowy. Tworzy to sytuację głębokiej i strukturalnej zależności od zagranicznych centrów kapitałowych i politycznych. Polska nieustannie bierze kredyty, choćby z Banku Światowego na kompromitujących warunkach politycznych ich zainwestowania. W sensie finansowym natomiast najtańsze kredyty z Banku Światowego brane na 17 lat oznaczają przy oprocentowaniu 12% rocznie konieczność spłaty 2 do 3 dolarów za 1 dolara kredytu.

 Jak to po raz pierwszy w polskiej literaturze ekonomicznej zauważył Gabriel Kraus, to właśnie cena najtańszego kredytu dewizowego powinna być kryterium opłacalności eksportu polskiego węgla.  To co proponują rządowi ekonomiści twierdząc, że o opłacalności eksportu węgla decyduje aktualna cena na rynkach zagranicznych przy przeliczeniu polskich kosztów złotówkowych według zawyżonego zresztą kursu dolara, miałoby sens tylko gdyby Polska nie musiała zaciągać kredytów dewizowych, a do spłaty zadłużenia wystarczałyby nadwyżki w bilansie handlowym. Tak nie jest i z punktu widzenia całości procesów gospodarczych ceną opłacalności eksportu nie jest 36 dolarów średnio za jedną tonę eksportową ale co najmniej dwukrotność tej sumy, czyli 72 dolary, a nawet trzykrotność czyli 108 dolarów za tonę. To jest przedział, w którym dopiero można zastanawiać się nad nieopłacalnością eksportu węgla.

 Te trzy płaszczyzny suwerenności narodowej, tworzone istnieniem w Polsce jednych z największych na świecie zasobów węgla kamiennego, którego wydobycie jest relatywnie tanie oraz istnienie rozbudowanego podsektora elektroenergetyk węglowej, jednoznacznie nakazują uznanie elektroenergetyki węglowej za podstawę produkcji energii elektrycznej w Polsce. Nakazują też utrzymywanie zdolności wydobywczych węgla na poziomie umożliwiającym 30-to i 40-to milionowy jego eksport, głównie na rynki europejskie, a szczególnie na rynek niemieckie.
 




Część III Sposoby i instrumenty realizacji strategii
 
Realizacja proefektywnościowej strategii ekonomicznej górnictwa węglowego wymaga stworzenia nowych jakościowo struktur ekonomiczno-finansowych, techniczno-produkcyjnych i społecznych.

 Ze trony Skarbu Państwa jako właściciela, konieczna jest głęboka acz wyjściowa ingerencja w struktury i funkcje górnictwa, w celu uruchomienia potencjalnych możliwości jego funkcjonowania. Z biegiem czasu Skarb Państwa jako instytucja właścicielska będzie się stopniowo ograniczał do roli nadzorczo-kontrolnych.

Wyjściowa ingerencja Skarbu Państwa będzie polegała na dwóch typach działań. Po pierwsze na likwidacji struktur i funkcji patologicznych, a po drugie na zbudowaniu wyjściowych struktur i funkcji uruchamiających procesy proefektywnościowe. W typie pierwszych działań mieści się proces oddłużeniowy i likwidacja biurokratycznych struktur władzy i zarządzania. Drugi zaś typ działań zawiera stworzenie nowej struktury organizacyjno-kapitałowej górnictwa, rekonstrukcję stosunków gospodarczych władzy i zarządzania, wprowadzenie nowych mechanizmów ustalania cen węgla oraz powołanie specjalnego banku dla obsługo górnictwa.

1.Skala i sposób oddłużenia górnictwa
 Najpilniejszym problemem wymagającym rozwiązania jest zadłużenie spółek węglowych. Zadłużenie to powstało z powodu polityki kolejnych rządów, i jako takie w zasadniczej części musi ulec umorzeniu lub reorganizacji.

 Według stanu na koniec 1997 roku zobowiązania spółek węglowych wyniosły ogółem 13,6 mld złotych a ich struktura przedstawiała się następująco:
- Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z tytułu opłat i kar za szczególne korzystanie z wód i urządzeń wodnych: 4,4 mld zł tj. 32,4%,
- ZUS, Fundusz Pracy i Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Socjalnych: 2,7 mld zł tj. 19,8%,
- dostawy i usługi: 2,3 mld zł tj. 16,9%,
- kredyty bankowe: 1,4 mld zł tj. 10,3%,
- budżet państwa: 1,1 mld zł tj. 8,1%,
- budżety gmin: 0,2 mld zł tj. 1,5%
- pozostałe: 1,3 mld zł tj. 11%.

 Całkowitemu umorzeniu wszelkich zobowiązań finansowych spółek węglowych będą podlegały długi wobec NFOŚiGW (32,4%), ZUS, FPiFGŚS (19,8%), budżetu państwa (8,1%). Tak więc 100% umorzeniu ulegnie na mocy specjalnie przygotowanej ustawy blisko 63,3% ogółu zadłużenia górnictwa.

 Z górnictwa zdjęte też zostaną pozostałe zobowiązania finansowe, acz już nie w formie umorzenia, gdyż oznaczałoby to przerzucanie na inne podmioty gospodarcze i publiczne długów zawinionych przez stronę rządową. Mechanizm oddłużenia polegać tu będzie na przejęciu pozostałych zobowiązań, czyli około 39,7%, przez nowo utworzony bank wyspecjalizowany w obsłudze górnictwa. W stosunku do każdego rodzaju zobowiązań uruchomiona będzie inna procedura organizacyjna.

 Jeśli chodzi o zobowiązania z tytułu dostaw i usług świadczonych przez podmioty gospodarcze dla górnictwa, to negocjacje z wierzycielami podejmie nowy bank górniczy. On też po doprowadzeniu do ugody będzie spłacał uzgodnione należności w ustalonych terminach. Środki na spłatę będą pochodzić ze specjalnego podatku węglowego wliczanego w cenę każdej tony węgla sprzedawanego dla potrzeb energetyki. To rozwiązanie było już stosowane w Republice Federalnej Niemiec. Wysokość podatku, po jego ustawowej akceptacji, byłaby corocznie ustalana przez rząd na podstawie zobowiązań nowego banku górniczego powstałych z tytułu przejęcia przez niego długów górnictwa. Oprócz zobowiązań z tytułu dostaw i usług, obejmowałyby one i pozostałe długi.

 Organizacja spłat  zobowiązań wobec gmin z tytułu opłat eksploatacyjnej i opłat oraz kar wynikających z przepisów o ochronie i kształtowaniu środowiska oraz przepisów prawa wodnego, oparta będzie na dwóch regułach.
 Reguła pierwsza to przejęcie zobowiązań przez bank górniczy. Reguła druga to negocjacje między bankiem w gminach w sprawie zakresu i terminów spłat zobowiązań.

 Taka sama organizacja realizacji zobowiązań będzie stosowana wobec różnorakich długów określanych jako tzw. pozostałe.

 Odmienna procedura zostanie zastosowana wobec kredytów bankowych. Po przejęciu wszelkich zobowiązań górnictwa wobec banków przez nowy bank górniczy, zobowiązania wobec banków komercyjnych zostaną ostatecznie przejęte przez Narodowy Bank Polski. NBP zostanie też obciążone obowiązkiem negocjacji warunków spłaty zadłużenia oraz ich realizacji. Bank górniczy będzie zapewniał tylko techniczną obsługę spłaty zadłużenia. Przyjęcie takiego rozwiązania wynika z faktu, iż to również polityka stóp procentowych i kursu walutowego NBP była bezpośrednią przyczyną powstania istotnej części długów górnictwa. Wynika również z tego, iż NBP był sam beneficjantem swej polityki i czas aby poniósł też część kosztów likwidacji jej skutków.

 Tak więc zasadnicza część zadłużenia górnictwa zostanie zlikwidowana w roku rozpoczęcia realizacji nowej strategii a pozostała część spłacono w swej decydującej części w ciągu kilku lat jej realizacji. Równocześnie w momencie startu do jakościowych przekształceń górnictwo rozpocznie swą działalność bez zadłużenia.

2. Utworzenie holdingu "Polski Węgiel"
 Obecna struktura organizacyjno-kapitałowa górnictwa węglowego w postaci wielości państwowych spółek węglowych opartych na władzy i zarządzaniu biurokracji gospodarczej jest antyefektywnościowa z dwóch co najmniej powodów. Pierwszym powodem jest nieadekwatność struktury organizacyjno-kapitałowej wielości spółek węglowych do ekonomiczno-technicznych warunków produkcji i dystrybucji węgla, a przede wszystkim kapitałochłonności i czasochłonności inwestycji. Jest nim również konieczność całościowej optyki w prowadzeniu eksploatacji jednego z największych bogactw naturalnych i ekonomicznych Polski. Drugim powodem jest obecna sytuacja likwidacji jakiejkolwiek samodzielności kopalń w obecnych spółkach węglowych (z jednym wyjątkiem). Względna samodzielność kopalń jest niezbędna dla możliwości elementarnej podmiotowości menedżmentu i załóg, a więc i efektywności gospodarczej.

 Z tych powodów elementarnym warunkiem rozpoczęcia realizacji nowej strategii jest rozwiązanie wszystkich istniejących obecnie spółek węglowych i utworzenie w ich miejsce jednej struktury organizacyjno-kapitałowej. Utworzenie jednej spółki węglowej o strukturze kapitałowego i organizacyjnego holdingu, umożliwi z jednej strony realizację warunku zastosowanie perspektywy całości procesów produkcji i dystrybucji węgla, a z drugiej strony zachowa podstawową podmiotowość ekonomiczną kopalń węgla.

 Po likwidacji na mocy ustawy dotychczasowych spółek węglowych Skarb Państwa jako właściciel kopalń przekształci je w spółki prawa handlowego. W spółkach tych będzie miał 100% akcji każdej z kopalń. Następnie Skarb Państwa jako właściciel wniesie 60% akcji każdej z kopalń do nowej spółki prawa handlowego "Polski węgiel". Spółka ta stanie się w ten sposób holdingiem, który na zasadzie kapitałowej zgrupuje wszystkie istniejące kopalnie. Kapitałowe zgrupowanie kopalń węgla będzie oparte na większościowym udziale "matki-spółki" w kapitale "córek-kopalń".

 Holding "Polski Węgiel" stanie się tym samym jednym z największych w Europie zgrupowań produkcyjno-kapitałowych, zdolnych do prowadzenia skutecznej polityki ekonomicznej w skali tak ogólnoeuropejskiej, jak i globalnej.

 Skarb Państwa uzyska skuteczny instrument swej polityki ekonomicznej w skali międzynarodowej oraz krajowej. Władze holdingu będą odpowiedzialne za formułowanie długookresowej koncepcji produkcji i dystrybucji węgla. Państwo będzie oddziaływało na jego politykę ekonomiczną za pośrednictwem swych przedstawicieli w radzie nadzorczej holdingu. To władze holdingu określać będą optymalny poziom wydobycia węgla i optymalny poziom zatrudnienia.

 Pozostawienie kopalniom węgla 40% akcji umożliwi im elastyczność własnej polityki ekonomicznej. Umożliwi im przede wszystkim wchodzenie w powiązanie kapitałowe i wspólne przedsięwzięcia ekonomiczne z innymi podmiotami prawa handlowego. Kopalnie będą miały możliwość tworzenia struktur kapitałowych o charakterze poziomym w relacji kopalnia-elektrownia-huta czy jakiekolwiek inne. Powstanie tego typu poziomych powiązań kapitałowych wraz z wyborem optymalnych form organizacyjnych związków kapitałowych, będzie zależne od konkretnych warunków. Będzie to sfera decyzji samych kopalń węgla.

3. Skarbowy kapitał państwowy i skarbowo-pracowniczy charakter władzy gospodarczej
 Powołanie holdingu "Polski Węgiel" i zmiany organizacyjno-kapitałowe muszą być połączone z równoczesną jakościową zmianą stosunków władzy gospodarczej i zarządzania w górnictwie. Obecny charakter stosunków władzy i zarządzania w formie jednoosobowych spółek Skarbu Państwa przekształca administrację gospodarczą w biurokrację gospodarczą o antyefektywnościowych motywach działań gospodarczych. Jest to możliwe dzięki zlewaniu się władzy gospodarczej z władzą zarządzania. Pozwala to na przejmowanie przez państwową administrację gospodarczą funkcji właścicielskich, a więc możliwość określania celów gospodarowania. Przejmowanie funkcji właścicielskich bez możliwości ponoszenia kosztów i ryzyka bycia właścicielem, tworzy patologię gospodarowania w postaci biurokratycznej dyspozycji ekonomicznej. Każda biurokratyczna dyspozycja, nie poddana instytucjonalnej, politycznej i ekonomicznej kontroli, niszczy w dłuższym okresie czasu ekonomiczną i społeczną efektywność gospodarowania. Koncentracja zaś biurokratycznej dyspozycji na szczeblu ponadkopalnianym stwarza dodatkowo sytuację braku jakiejkolwiek istotnej kontroli społecznej, ekonomicznej i politycznej decyzji grup zarządzających.

 Jakościowo zmiana stosunków w obrębie własności państwowej będzie polegać na konkretyzacji władzy ekonomicznej i ścisłego jej oddzielenia od władzy zarządzania. Właścicielska władza gospodarcza to władza określania celów działalności gospodarcze, doboru kadr kierowniczych i sposobu podziału akumulacji czy określenia konsekwencji deficytu. Władza zarządzania natomiast wynika z możliwości doboru środków do realizacji celów gospodarowania.

 Warunkiem wyjściowym jest utworzenie instytucji Skarbu Państwa, który ma gospodarować ogółem państwowych zasobów majątkowych, kapitałowych i pieniężnych.

 To ta instytucja będzie wyznaczać swych przedstawicieli w radzie nadzorczej holdingu "Polski Węgiel" i w radach nadzorczych poszczególnych kopalń. Skarb Państwa będzie prowadził swą politykę gospodarczą wyłącznie poprzez swych wysoko kwalifikowanych i odpowiedzialnych za jego decyzje członków rad nadzorczych. To rady nadzorcze, które obecnie są ciałami w dużym stopniu fikcyjnymi w sensie władzy ekonomicznej, będą odpowiadać za to jak zarządy realizują strategię i politykę właścicielską państwa.

 Równocześnie należy wykorzystać rozwiązania statusu przedwojennego polskiego przedsiębiorstwa państwowego po reformie z 1927 roku, aby holding i kopalnie uzyskały faktyczną podmiotowość majątkowo-właścicielską, z wyjątkiem ściśle określonych uprawnień do wyłącznej decyzji Ministra Skarbu.

 Głębokie zmiany w stosunkach własności państwowej pozwolą przekształcić mało skonkretyzowaną własność państwową w skarbowy kapitał państwowy, zdolny do wysoko efektywnych działań gospodarczych.

Równocześnie wprowadzony będzie nowy model społecznych stosunków przemysłowych nawiązujący do rozwiązań wprowadzonych w Republice Federalnej Niemiec w 1951 roku w przemyśle węgla, żelaza u stali. Istotą zmiany będzie parytetowy udział w radach nadzorczych, zarówno holdingu jak i poszczególnych kopalń, przedstawicieli pracowników. Rady te będą składać się w połowie z przedstawicieli pracowników, a w połowie z przedstawicieli Skarbu Państwa. Przedstawiciele pracowników są wybierani i odwoływalni w drodze samorządowych wyborów. Związki zawodowe nie uzyskują tu prawa do delegowania swych przedstawicieli. Mogą jedynie przedstawiać kandydatury pod osąd ogółu pracowników. Do rady nadzorczej holdingu wybory są pośrednie. Najpierw wybiera się zgromadzenie delegatów pracowniczych, a następnie ci właśnie delegaci dokonują wyboru przedstawicieli pracowniczych do rady nadzorczej. Zgromadzenie delegatów jest stałym organem przedstawicielskim, oceniającym pracę swych przedstawicieli i upoważnionym do ich odwoływania i powoływania nowych członków rady. Zarówno członkowie rady nadzorczej reprezentujący Skarb Państwa, jak i członkowie reprezentujący pracowników nie muszą być pracownikami holdingu czy poszczególnych kopalń.

 Szczególną rolę pełnić będzie przewodniczący rady nadzorczej, który będzie powoływany za zgodą obu przedstawicielstw. Pełnić on będzie rolę kluczową przy podejmowaniu decyzji w sytuacji równowagi głosów. To wówczas jego głos staje się głosem rozstrzygającym decyzje.

 W ten sposób władza gospodarcza w górnictwie miałaby charakter skarbowo-pracowniczy w ramach skarbowego kapitału państwowego. Zapewniałoby to szeroką partycypację pracowniczą w życiu gospodarczym i podmiotowość społeczną załóg.

4. Negocjacyjne zasady ustalania cen węgla.
 Bezpośrednią przyczyną obecnego zadłużenia górnictwa węglowego był sposób ustalania cen zbytu węgla. Ten sposób prowadził do dyktatu cenowego najpierw Ministerstwa Finansów a następnie grup kierowniczych energetyki. W obu wypadkach górnictwo było traktowane jako obiekt drenażu finansowego, z wszystkimi tego obecnymi katastrofalnymi skutkami. Równocześnie spółki węglowe windowały ceny węgla dla indywidualnych nabywców chcąc powetować sobie w części skutki owego drenażu finansowego.

 Dlatego te monopolistyczno-administracyjne praktyki ustalanie cen należy zastąpić systemem negocjacyjnym.

 Stronami negocjacji będzie z jednej strony holding "Polski Węgiel", z drugiej strony przedstawiciele odbiorców węgla, przede wszystkim energetyki, zaś z trzeciej strony Ministerstwo Gospodarki, jako podmiot odpowiedzialny za tworzenie polityk gospodarczych państwa. Ustalanie cen odbywać się będzie na drodze negocjacji między tymi trzema stronami. Ta swoista komisja "trójstronna" regulowałaby ceny zarówno wieloletnio, jak i korygowałaby je corocznie.

 Podstawą ustalania tych cen będzie naukowo zobiektywizowana w skali całej gospodarki polskiej wartość ekonomiczna węgla, tak aby maksymalizować korzyści ekonomiczne całej polskiej gospodarki i optymalizować je w odniesieniu do sprzecznych finansowo interesów producentów i konsumentów węgla.

 Ta wartość powinna być powiązana z cenami światowymi acz zrelatywizowana wymaganiami rynku wewnętrznego i konkurencyjności polskiej gospodarki.

 Wprowadzenie tego negocjacyjnego mechanizmu ustalania cen pozwoli na zoptymalizowanie korzyści ekonomicznych, uniemożliwi finansowy drenaż zarówno producenta, jak i konsumentów węgla oraz da solidne podstawy prognozowania decyzji makroekonomicznych.

5. Powołanie Banku Górniczego.
 Instytucją ostatecznie zamykającą tworzenie instrumentów realizacji nowej strategii dla górnictwa węglowego będzie powołanie wyspecjalizowanego w obsłudze górnictwa węglowego, a także jego otoczenia, banku. Założycielami i udziałowcami nowego Banku Górniczego będzie zarówno sam Skarb Państwa, jak i holding "Polski Węgiel" oraz poszczególne kopalnie. Na założenie Banku Górniczego zostaną przekazane te środki finansowe, które obecnie planowano na likwidację kopalń i oddziałów wydobywczych oraz osłony socjalne dla zwalnianych górników. Tak więc budżet państwa zamiast wydać pieniądze na destrukcję polskiego górnictwa wyda je na jego rekonstrukcję. Za rok 1998 będzie to suma 754,4 mln. zł. a za rok 1999 suma 1 mld 792 mln. Tak więc na kapitał nowego Banku Górniczego zostanie przeznaczona suma 2 mld. 546,4 mln. zł. tj. 25,5 bln. starych zł. 50% tej sumy zostanie przekazane bezpośrednio przez Skarb Państwa, który obejmuje 50% akcji Banku Górniczego. 30% tej kwoty przekazane zostanie za pośrednictwem holdingu "Polski Węgiel" a 20% za pośrednictwem samych kopalń. Holding przejmie więc 30% ogółu akcji banku a kopalnie 20%.

 Bank Górniczy przejąłby by obsługę zdjętego z górnictwa zadłużenia i prowadził negocjacje z wierzycielami górnictwa, jak również realizował ugody. Przejąłby również bezpośrednią obsługę finansową kopalń.

 Głównym jednak zadaniem Banku Górniczego byłoby finansowanie górniczych inwestycji i uczestnictwo w nowych przedsięwzięciach gospodarczych związanych bezpośrednio i pośrednio z interesami górnictwa węglowego. Dotyczyłoby to zwłaszcza tworzenia nowych miejsc pracy w samym regionie śląskim.

 Bank Górniczy będzie więc własną instytucją finansową górnictwa, dzięki której można będzie gromadzić i kapitalizować wolne środki finansowe oraz dokonywać inwestycji zarówno w samo górnictwo, jak i inwestować poza górnictwem w takie przedsięwzięcia, które są wysoce rentowne i wysoce pożądane z punktu widzenia długofalowych interesów branży i regionu.

 Bank Górniczy rozpocznie również gromadzenie i kapitalizowanie wolnych środków pieniężnych przechwytywanych przez poza regionalne i poza branżowe otoczenie. Pierwszym posunięciem będzie tu utworzenie przez bank funduszu emerytalnego w ramach przeprowadzonej reformy ubezpieczeń społecznych. Fundusz ten będzie nastawiony na gromadzenie, kapitalizowanie i pomnażanie składek emerytalnych pracowników górnictwa i ludności regionu.

 Bank będzie kluczową instytucją reinwestującą kapitały między górnictwem a regionalnym otoczeniem dla tworzenia nowych miejsc pracy w sytuacji ograniczania zatrudnienia w samym górnictwie czy też rozszerzania i różnicowania działalności gospodarczej holdingu i kopalń oraz przedsiębiorstw górniczych o niegórniczą działalność przemysłową.

 Ważnym zadaniem Banku będzie pozyskiwanie zagranicznych środków finansowych na modernizację i rozwój górnictwa, zwłaszcza w najbliższych latach.

Chodzi przede wszystkim o środki z takich państw czy korporacji, które obiektywnie rzecz biorąc w długookresowej perspektywie będą zainteresowane wysoką rentownością polskiego górnictwa węglowego i jego światową konkurencyjnością.
Są to głównie importerzy węgla, gdyż konkurencyjność polskiego węgla na rynkach światowych stabilizuje światowe ceny tego surowca energetycznego i chemicznego.

Dąbrowa Górnicza, wrzesień 1998 r.

W opracowaniu wykorzystano tezy:

1) Wojciech Błasiak "Rządowy program restrukturyzacji górnictwa polskiego i jego proefektywnościowa alternatywa",maszynopis autorski, 1991 r.,
2)Gabriel Kraus "Memoriał w sprawie uzdrowienia polskiego górnictwa węgla kamiennego", materiał powielony na prawach rękopisu,1998 r.
 
 
 


up
Polecamy strony: Trybuna Robotnicza, Polska Partia Pracy, KPiORP
(c) 2000-2001 Biuro KK WZZ Sierpień 80. All Rights Reserved!