Moim zdaniem: Czego nam kraj zazdrości?
felieton sen. Jerzego Markowskiego
Publiczna debata przy okazji rozpatrywania przez Sejm i Senat ustaw emerytalnych - jak było do przewidzenia -
skoncentrowała się na wypominaniu górnikom.
Wypominano nam, oddłużenia górnictwa, tak jakby to górnicy zadłużyli kopalnie, wypominali nam wcześniejsze emerytury, tak jakby inni ich nie mieli, ale już szczytem hipokryzji było wypominanie odpraw za bezpowrotne odejście z górnictwa.
Na manewr tych odpraw dało się nabrać ok. 100 tysięcy górników. Dziś większość z nich klepie biedę, pęta się na bezrobociu niewielu sobie poradziło.
Co zrobiono z tymi pieniędzmi?
a więc:
- ok. 30 % - ulokowano w bankach i funduszach,
- ok, 20 % - przeznaczono na zakupy,
- ok. 15 % - na inwestycje w nowe miejsca pracy,
- ok. 20 % - na spłatę długów.
W mojej ocenie była to najbardziej cyniczna forma wykorzystania ludzkiej naiwności i braku wyobraźni,
Wielu z tych nabranych ludzi wraca do górnictwa ale nie do kopalń - gdzie zresztą są potrzebni - ale do firm, które wykonują roboty w kopalniach. Tych firm jest dziś ponad 1200 i są w znakomitej części siedliskami wykorzystywania ludzi przy średniej płacy ok. 1200 zł/miesiąc przy niemal całkowitym zbagatelizowaniu warunków bezpieczeństwa pracy.
Tak się dali "wykolegować" górnicy, mimo że ich ostrzegałem i namawiałem aby korzystać wyłącznie z urlopów górniczych, bo odprawy to droga do biedy!
Ale co najdziwniejsze, dziś w wyniku medialnej nagonki na górników, wypomina się nam nawet to, że ludzie za 52 tys. złotych minus 17 tys. zł. podatku załatwili sobie dożywotnią biedę.
Nam wypominają, a przecież sporo grup zawodowych miało i ma dużo większe odprawy. Oto przykłady:
- Pracownik "Polmosu" - producenta alkoholu, za odejście dostaje 200 tysięcy zł.
- Pracownik Elektrowni "Rybnik" - dostaje 120 tysięcy zł.
- Pracownik Elektrowni "Połaniec" - dostaje 30 tysięcy euro.
- Pracownik PKN "Orlen" - za odejście dostaje 50 tysięcy zł. plus 4 tys. za każdy przepracowany rok - średnio ok. 200 tys. zł.
- Pracownik TP S.A. - dostaje za odejście 53 tys. zł.
- Właściciel kutra rybackiego o wyporności 23 tony - dostaje 177 tys. Euro - za taką lokatę można spokojnie żyć. Jeśli kuter Jest większy i starszy, to jeszcze więcej, aż do 1 mln euro.
- Pracownikowi BOT proponują za odejście 130-150 tys.
Ale o tym cicho, wypominają tylko śląskim górnikom, mimo że na kosztach pracy budżet odzyskał te pieniądze już po roku - to się nazywa manipulacja informacją!
Ale to jest niemal powszechna propaganda oczerniania Śląska i górników, która trwała i trwa i skończy się chyba tylko wtedy, kiedy Kraj poczuje głód węgla a to Już blisko, ale o tym dlaczego w następnym felietonie.
Na razie trzeba uzbroić się w cierpliwość i nie bać się operować faktami, które po to powyżej przytoczyłem abyśmy je przynajmniej znali. Nie mniej uratowaliśmy przynajmniej prawo do wcześniejszych emerytur i teraz trzeba czekać, aż jakaś następna ekipa mądrali wpadnie na pomysł, aby górnik pracował do 65 - go roku życia - tylko głupki nie wiedzą że tylko 7% górników dożywa tego wieku - no ale tego już poza Śląskiem nie wiedzą i dlatego trzeba się upominać i przypominać. Tylko na Boga nie po pijanemu i nie po chamsku, bo to nie pomaga a szkodzi nie tylko pijanym, ale i tym, którzy latami uczciwie i ciężko pracują.
|
|
Wasz senator
Jerzy Markowski
|
|