Związkowa debata o polskim hutnictwie: bez wiary w sukces
Obecną sytuację można określić Jednym zdaniem: Jest źle. Wszystkie dotychczasowe poczynania państwa prowadziły do niszczenia hutnictwa, a nie do Jego rozwoju - ocenia stan tej gałęzi przemysłu Jan Koziar, pracownik Uniwersytetu Wrocławskiego, członek Narodowego Centrum Własności Pracowniczej Stanów Zjednoczonych.
W podobnym tonie wypowiadali się inni uczestnicy ogólnopolskiego forum na temat sposobów ratowania polskiego hutnictwa. Forum, z udziałem własnych ekspertów,. zorganizowało na Politechnice Częstochowskiej w miniony czwartek Polskie Lobby Przemysłowe im. Eugeniusza Kwiatkowskiego wspólnie ze związkiem Zawodowym Inżynierów i Techników, Ogólnokrajowym Zrzeszeniem ZZ Pracowników Ruchu Ciągłego, NSZZ Solidarność '80, ZZ Kontra, Porozumieniem ZZ Kadra, Wolnym Związkiem Zawodowym "Sierpień '80".,
Podczas dyskusji, pozytywnie przyjęto jedynie rządowy projekt
konsolidacji, hutnictwa, poprzez utworzenie, konsorcjum Polskie
' Huty Stali. Zdaniem prof. Stanisława Piaseckiego z Instytutu Ba-dań Systemowych PAN " ... może to zapobiec dotychczasowej nieuchronnej katastrofie społecznej, a którą byłaby likwidacja przemysłu hutniczego",
Negatywnie oceniono natomiast rządowy pomysł szukania zagranicznych inwestorów. - Ktoś daleki od sfer rządzących mógłby sądzić, że celem programu restrukturyzacji jest ratowanie polskiego przemysłu hutniczego, tymczasem chodzi tu tylko o pod-ratowanie, dla uzyskania lepszej ceny, W tym celu do konsorcjum włączone zostaną tylko najlepsze, nowe linie produkcyjne - przestrzegał prof. Piasecki.
Większość związkowców, uczestniczących w debacie, była zdania, że zainteresowanie zagranicznych firm to tylko wywiad gospodarczy, bowiem "Polska to wymarzony rynek zbytu dla nadprodukcji zachodnich koncernów".
Zdaniem przedstawicieli Polskiego Lobby Przemysłowego najlepsza z dotychczasowych koncepcji ratowania hutnictwa narodziła się w Hucie Sendzimira. Zakłada ona kapitałowe powiązanie producentów z dystrybutora-. mi wyrobów. W skład spółki Skarbu Państwa "Boiska Stal" miałyby wejść - czego nie zakłada projekt rządowy - huty: Sendzimira, Katowice, Częstochowa, Florian, Cedler, Andrzej, Pokój, Ferrum i Buczek oraz Stalexport, Centrozap, Centrostal lub Centrala Zaopatrzenia Hutnictwa.
Na zakończenie obrad podjęto uchwalę, w której związkowcy domagają się uznania branży hutniczej za strategiczną dla Polski. W uchwale znalazł się m.in. postulat, by rząd wystąpił do Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju o długoterminowy, niskooprocentowany kredyt inwestycyjny dla hutnictwa, powołanie lub wskazanie jednego banku do obsługi tego przemysłu oraz korektę Hutniczego Pakietu Socjalnego poprzez tworzenie alternatywnych programów regionalnych aktywizacji zawodowej hutników. Uczestniczący w obradach częstochowski poseł Jacek Kasprzyk zobowiązał się pośredniczyć w dostarczeniu uchwały forum do par-lamentu. Jednak w kuluarach obrad nie brakowało związkowców wątpiących w skuteczność ich lobbingu.